Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Dekret Donalda Trumpa ograniczający prawo do obywatelstwa z urodzenia jest niezgodny z konstytucją – uznał Sąd Najwyższy USA. To jedna z najpoważniejszych porażek prezydenta przed 250. rocznicą niepodległości Stanów Zjednoczonych.
Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych stosunkiem głosów 6 do 3 odrzucił we wtorek dekret prezydenta Donalda Trumpa ograniczający prawo do obywatelstwa z urodzenia – informuje agencja Reutera. Orzeczenie utrzymuje w mocy wcześniejszą decyzję sądu niższej instancji, który zablokował wejście przepisów w życie.
Dekret, podpisany przez Trumpa pierwszego dnia jego drugiej kadencji, przewidywał, że dzieci urodzone na terytorium USA nie otrzymywałyby automatycznie obywatelstwa, jeśli żaden z rodziców nie jest obywatelem Stanów Zjednoczonych ani nie posiada prawa stałego pobytu.
W uzasadnieniu wyroku prezes Sądu Najwyższego John Roberts wskazał, że obowiązująca od ponad wieku wykładnia 14. poprawki do Konstytucji USA gwarantuje obywatelstwo wszystkim dzieciom urodzonym na terytorium Stanów Zjednoczonych i „nie ma powodów, by dziś od niej odchodzić”. Odwołał się przy tym do precedensowego wyroku United States v. Wong Kim Ark z 1898 r.
Do większości dołączyło pięciu sędziów, w tym konserwatywna sędzia Amy Coney Barrett. Odrębne zdanie zgłosił konserwatywny sędzia Brett Kavanaugh, który uznał, że dekret jest sprzeczny z prawem federalnym, ale niekoniecznie z konstytucją. Zdania odrębne złożyli również Clarence Thomas, Samuel Alito i Neil Gorsuch.
Prawo do obywatelstwa z urodzenia wynika z 14. poprawki do Konstytucji USA, uchwalonej po wojnie secesyjnej. Miała ona zagwarantować obywatelstwo byłym niewolnikom i ich potomkom. Od przełomowego wyroku Sądu Najwyższego w sprawie United States v. Wong Kim Ark z 1898 r. przepis jest interpretowany jako przyznający obywatelstwo niemal wszystkim dzieciom urodzonym na terytorium Stanów Zjednoczonych, niezależnie od statusu imigracyjnego ich rodziców.
Zniesienie lub ograniczenie tzw. birthright citizenship było jedną z głównych zapowiedzi wyborczych Donalda Trumpa. Prezydent podpisał odpowiedni dekret pierwszego dnia po powrocie do Białego Domu, przedstawiając go jako element działań na rzecz ograniczenia legalnej i nielegalnej imigracji.
Wtorkowe orzeczenie było jednocześnie jednym z trzech ważnych wyroków wydanych tego dnia przez Sąd Najwyższy USA. W dwóch pozostałych sprawach konserwatywna większość opowiedziała się po myśli administracji Trumpa – utrzymała w mocy przepisy zakazujące transpłciowym uczennicom i studentkom udziału w kobiecych rozgrywkach sportowych w Idaho i Wirginii Zachodniej, otwierając drogę kolejnym stanom do wprowadzania podobnych ograniczeń.
Sąd uchylił także federalne limity dotyczące wspólnych wydatków partii politycznych i ich kandydatów na kampanię wyborczą. Uznał, że ograniczenia te naruszają konstytucyjną ochronę wolności słowa, ponieważ w amerykańskim orzecznictwie wydatki na prowadzenie kampanii są traktowane jako forma wypowiedzi politycznej. Wyrok umożliwi partiom przeznaczanie większych środków na wspólne prowadzenie kampanii z kandydatami.
Przeczytaj także: