0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

17:03 27-06-2025

Prawa autorskie: Photo by Mandel NGAN / AFPPhoto by Mandel NGAN...

Sąd Najwyższy USA ograniczył sędziom możliwość sprzeciwiania się Trumpowi

Sprawa dotyczyła blokowania dekretu, który zniósł „prawo ziemi” w przypadku niektórych imigrantów. Stanowi ono, że obywatelstwo nabywają wszyscy urodzeni na terenie USA.

Co się wydarzyło?

Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych ograniczył prawo sędziów na niższych poziomach, blokujących prezydenckie decyzje Donalda Trumpa. Dzieje się tak przede wszystkim w stanach rządzonych przez Partię Demokratyczną. Często bywało, że sędziowie tymczasowo blokowali decyzje wynikające z postanowień prezydenta, opóźniając ich przyjęcie do końca rozstrzygnięcia sporów prawnych wokół nich. Tak było między innymi w sprawach deportacji czy działań przejmujących federalne jednostki przedstawicieli DOGE, departamentu ograniczającego państwowe wydatki, do niedawna kierowanego przez Elona Muska. Republikanie widzieli w tym obstrukcję koniecznych dla kraju zmian. Orzeczenie stanowi, że sędziowie nie będą mogli już się temu przeciwstawiać.

Postanowienie dotyczy dekretu uderzającego w dzieci migrantów przebywających w USA nielegalnie lub tymczasowo (w niektórych przypadkach). Trump zdecydował, że w takim przypadku noworodek nie ma prawa do przyznanego z automatu obywatelstwa Stanów Zjednoczonych. Decyzji tej sprzeciwili się stanowi prokuratorzy generalni z 22 stanów, zauważając w niej naruszenie konstytucji. Ta stanowi, że obywatelstwo nabywają wszyscy urodzeni na terenie USA. Przychylni Trumpowi prawnicy wskazywali jednak na możliwości wyjątków przy odpowiedniej interpretacji konstytucyjnego zapisu. Administracja Trumpa chciała przeciąć sprawę, wnioskując, by Sąd Najwyższy odebrał innym sądom możliwość orzekania w sprawie prezydenckich dekretów — również dotyczących innych spraw.

SN przyznał rację Białemu Domowi, ograniczając pole manewru sędziom, nie wypowiedział się jednak w sprawie konstytucyjności dekretu Trumpa.

Prezydent USA nazwał decyzję SN „potężnym zwycięstwem”. W Stanach Zjednoczonych to prezydent odpowiada za nominacje na ten urząd (przy akceptacji Senatu). W tym przypadku przeważyły głosy sędziów nominowanych osobiście przez Trumpa. W mniejszości znalazła się trójka „demokratycznych” sędziów. W ich imieniu przemówiła nominowana przez Baracka Obamę Sonia Sotomayor, która określiła decyzję „parodią rządów prawa”.

„Dziś zagrożenie dotyczy obywatelstwa z urodzenia. Jutro inna administracja może podjąć próbę odebrania broni palnej praworządnym obywatelom lub uniemożliwić osobom określonego wyznania gromadzenie się na nabożeństwach” – oceniła Sotomayor.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także: