0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

15:00 20-06-2025

Prawa autorskie: Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.plFot. Slawomir Kamins...

Sąd Najwyższy zajmie się protestami wyborczymi 27 czerwca

Podczas dwóch jawnych posiedzeń Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN zajmie się dwoma protestami wyborczymi, w wyniku których ponownie przeliczono głosy w 13 obwodowych komisjach wyborczych. Tymczasem do SN może wpłynąć w sumie 50 tys. protestów

Co się wydarzyło?

27 czerwca Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN odbędzie dwa posiedzenia w sprawie protestów związanych z przebiegiem wyborów prezydenckich. Pierwsze posiedzenie zaplanowano na godz. 9, drugie na godz. 11. Oba będą jawne.

Posiedzenia dotyczą dwóch protestów wyborczych, w których SN zdecydował o dopuszczeniu dowodu z oględzin kart z 13 obwodowych komisji wyborczych m.in. z Krakowa, Mińska Mazowieckiego, Bielska-Białej i Grudziądza.

„SN wystąpił jeszcze w kilku sprawach albo z takimi odezwami do sądów rejonowych, albo sam dokonywał czynności sprawdzających, dowodowych. Przynajmniej w przypadku tych dwóch protestów będą posiedzenia jawne. Czy składy sędziowskie w innych sprawach też się na to zdecydują, to już kwestia odrębna" – powiedział w rozmowie z PAP rzecznik SN Aleksander Stępkowski.

O protesty wyborcze został zapytany dziś na konferencji prasowej Donald Tusk.

„Ja nie mam takiej intencji, żeby liczyć głosy, bo może uda się unieważnić te wybory. Ale one nie będą ważne z punktu widzenia obywateli, jeśli nie wyjaśnimy tych wszystkich protestów" – powiedział premier.

Dopytywany, czy widzi konieczność ponownego przeliczenia wszystkich głosów, podkreślił, że głosy należy ponownie przeliczyć tam, gdzie pojawiają się jakieś wątpliwości.

„Na razie z ok. 30 tys. protestów, które wpłynęły do Sądu Najwyższego, do zbadania przez prokuraturę trafiło ok. 150 z nich. Wciąż czekamy na przekazanie pozostałych protestów, żeby uczciwie ocenić, gdzie trzeba sprawdzać, a gdzie nie trzeba" – powiedział premier.

Jaki jest kontekst?

16 czerwca był ostatnim terminem na złożenie protestu wyborczego na przebieg wyborów prezydenckich, które odbyły się 1 czerwca. Protesty nadal spływają jednak do Sądu Najwyższego, ponieważ dla tych, które zostały nadane za pośrednictwem Poczty Polskiej, liczy się data stempla pocztowego.

„Do czwartku myśleliśmy, że liczba protestów przekroczy nieco 40 tys., ale w piątek drogą pocztową przyszło kolejne 5 tys. i ponoć jeszcze mają wpłynąć kolejne. Liczymy się więc ze skalą 50 tys. protestów"

- powiedział sędzia Stępkowski w rozmowie z PAP.

Po rozpoznaniu wszystkich protestów, na podstawie sprawozdania z wyborów przedstawionego przez PKW, Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych rozstrzygnie o ważności wyboru prezydenta RP.

Uchwała w tej sprawie musi zapaść w ciągu 30 dni od podania wyników wyborów do publicznej wiadomości. Oznacza to, że ostatnim dniem na podjęcie uchwały przez SN jest 2 lipca.

Jak podkreśla jednak rzecznik SN, rozpoznanie wszystkich 50 tys. protestów do 2 lipca będzie wyzwaniem, ale jednocześnie termin ten jest dla sądu terminem „instrukcyjnym".

„Jeśli SN nie dotrzyma wskazanego ustawowo terminu ze względu na uwarunkowania faktyczne, to nie wywiera to żadnych skutków prawnych" – wskazał sędzia Stępkowski w rozmowie z PAP.

Inne teksty OKO.press na ten temat:

Przeczytaj także: