Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Każdy prezydent jest tymczasowym najemcą, a nie właścicielem Białego Domu” – orzekł Sąd Apelacyjny Stanów Zjednoczonych dla Okręgu Kolumbii. Administracja Donalda Trumpa musi wstrzymać budowę sali balowej, która powstaje przy Białym Domu.
Sala balowa przy Białym Domu miała kosztować 400 mln dolarów. Donald Trump wielokrotnie podkreślał, że będzie to „najpiękniejsza sala balowa na świecie”, a jej budowę tłumaczył również względami bezpieczeństwa. W piątek (7 sierpnia) Sąd Apelacyjny Stanów Zjednoczonych dla Okręgu Kolumbii z siedzibą w Waszyngtonie nakazał wstrzymanie prac.
Decyzja utrzymuje tymczasowy nakaz sądowy uzyskany przez organizację National Trust for Historic Preservation, która wniosła pozew w tej sprawie w zeszłym roku. Organizacja zdecydowała się na taki krok po tym, jak administracja zburzyła Skrzydło Wschodnie Białego Domu i rozpoczęła budowę sali balowej bez uzyskania zgody Kongresu.
„Każdy prezydent jest tymczasowym najemcą, a nie właścicielem Białego Domu” i nie może go gruntownie przekształcić bez zgody Kongresu” – orzekł sąd.
Administracja Trumpa ma 14 dni na odwołanie się od tej decyzji. „Ta niesprawiedliwa decyzja musi zostać w całości uchylona przez Sąd Najwyższy” – napisał Donald Trump na platformie Truth Social. Jego zdaniem jest motywowana politycznie i naraża ona jego, urzędników Białego Domu i gości na ataki.
Prezes National Trust Brent Leggs przekazał w oświadczeniu, że orzeczenie to jest „wielkim dniem dla naszego kraju i dla prawa narodu amerykańskiego do wyrażania opinii na temat miejsc historycznych, w tym Białego Domu”.
Sala balowa ma mieć ponad 8 tys. metrów kwadratowych. Donald Trump zdecydował o jej budowie już na początku swojej drugiej kadencji, a prace ruszyły we wrześniu 2025 roku.
„Przez 150 lat prezydenci, administracje i personel Białego Domu pragnęli dużej przestrzeni eventowej w kompleksie Białego Domu, która mogłaby pomieścić znacznie więcej gości, niż obecnie jest to dozwolone. Prezydent Donald J. Trump wyraził swoje zaangażowanie w rozwiązanie tego problemu w imieniu przyszłych administracji i narodu amerykańskiego” – tak administracja Trumpa tłumaczy konieczność budowy. Na stronie Białego Domu czytamy: „Oczekuje się, że projekt zostanie ukończony na długo przed końcem kadencji prezydenta Trumpa”.
Po decyzji sądu Trump na Truth Social nazwał salę balową „centrum wojskowym”. Dodał, że projekt obejmuje schrony przeciwbombowe, placówki medyczne, osłony przed dronami i pociskami oraz inne zabezpieczenia, które „są ze sobą powiązane jako jedna duża, kosztowna i bardzo złożona całość”.
Budowa od początku wywoływała kontrowersje. Sąd okręgowy dwukrotnie zablokował prace budowlane na powierzchni terenu, a szacunkowy koszt inwestycji wzrósł z planowanych 200 mln dolarów do 400 mln. Ma być finansowana ze środków korporacji i prywatnych darczyńców. Media dotarły do informacji, że wśród nich są takie firmy, jak m.in. ArcelorMittal, Google LLC, Amazon i Microsoft.
Przeczytaj także: