0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

10:58 10-09-2026

Prawa autorskie: Fot. Biuro Prezydenta UkrainyFot. Biuro Prezydent...

Samolot Zełenskiego wyleciał do Oslo po tym, jak drony zniknęły z przestrzeni powietrznej Mołdawii

Rzecznik rządu Mołdawii poinformował, że wylot prezydenta Ukrainy z Mołdawii do Norwegii we wtorek został opóźniony z powodu obecności rosyjskich dronów w przestrzeni powietrznej kraju oraz jej zamknięcia. Wcześniej premier Norwegii mówił, że samolot Zełenskiego rzekomo omal nie zderzył się z dronem podczas wylotu z Mołdawii.

Co się wydarzyło?

Jak pisze agencja Reuters, powołując się na oświadczenie rzecznika mołdawskiego rządu przekazane redakcji, we wtorek Zełenski wyleciał z terytorium Mołdawii do Oslo z opóźnieniem, ponieważ w tym czasie konieczne było zamknięcie przestrzeni powietrznej kraju z powodu rosyjskich dronów. Samolot ukraińskiego prezydenta otrzymał zezwolenie na start po ustaleniu, że jeden z dronów, które naruszyły przestrzeń powietrzną, spadł na terytorium Mołdawii, a drugi odleciał do Rumunii.

Zamknięcie przestrzeni powietrznej spowodowało opóźnienie odlotu trzech samolotów oraz lądowania kolejnych czterech. Wśród samolotów, których loty zostały opóźnione, znajdował się również samolot prezydenta Ukrainy.

Suspilne, powołując się na źródło w Biurze Prezydenta Ukrainy, również pisze, że samolot prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego nie znajdował się w powietrzu w tym samym czasie, co rosyjski dron, który 8 września wkroczył w przestrzeń powietrzną Mołdawii.

Według źródła Suspilnego, kiedy samolot prezydenta Zełenskiego miał wystartować z Mołdawii do Oslo, w przestrzeni powietrznej tego kraju znajdowały się dwa rosyjskie bezzałogowe statki powietrzne. Strona ukraińska śledziła ruch dronów i czekała, aż znikną one z radarów. Samolot Zełenskiego nie był w tym momencie jeszcze w powietrzu. Potwierdzają to również dane dotyczące ruchu samolotu na AirNavRadar.

Jak poinformowało źródło portalu, strona ukraińska proponowała wykorzystanie samolotów F-16 do zestrzelenia bezzałogowego statku powietrznego, ale do tego nie doszło.

„O godz. 16:20 jeden z dronów przekroczył granicę ukraińsko-mołdawską w obwodzie odeskim i skierował się w stronę Mołdawii. O godz. 16:38 wkroczył on do przestrzeni powietrznej Rumunii i wniknął w nią na głębokość około 70 kilometrów. Około godz. 17:04 bezzałogowy statek powietrzny powrócił do przestrzeni powietrznej Mołdawii.

O godz. 17:15 utracono go z radarów w rejonie wsi Sturzen” – ustaliło Suspilne. „Według źródła dron prawdopodobnie spadł. Ruch drugiego bezzałogowego statku powietrznego nie był śledzony. Według danych AirNavRadar samolot Zełenskiego opuścił przestrzeń powietrzną Mołdawii o godz. 17:30”.

Jak pisze mołdawski NewsMaker.md, przestrzeń powietrzna Moładawii naruszył jeden dron typu „Shahid”, najpierw przekroczył granicę z Rumunią, a następnie ponownie wleciał na terytorium Mołdawii i spadł na pole w rejonie Ryszkan, 160 km od lotniska w Kiszyniowie. Potwierdzenie jego upadku nadeszło o godz. 17:20, po czym zniesiono ograniczenia w przestrzeni powietrznej. W komentarzu rzecznika rządu również mowa jest o jednym dronie.

Jaki jest kontekst?

W środę, 9 września Premier Norwegii Jonas Gahr Store (na zdjęciu po prawej) powiedział, że samolot prezydenta Zełenskiego rzekomo „o mało nie został trafiony” przez drona podczas startu z Mołdawii. Natomiast, jak później się okazało, chodziło raczej o opóźnienie odlotu, a nie o bezpośrednie zagrożenie.

8-9 września Zełenski wraz z pierwszą damą przebywali w Norwegii. Głównym powodem wizyty były pogrzeb króla Haralda V. Zełenski spotkał się również z premierem Norwegii, z którym omówił wzmocnienie obrony przeciwlotniczej Ukrainy. Ukraiński prezydent odbył też serię spotkań z kierownictwem przedsiębiorstw z branży obronnej w sprawie programu przeciwrakietowego „Freyja”, „która jest w stanie zapewnić Europie zintegrowaną ochronę przed zagrożeniami powietrznymi dzięki wspólnym wysiłkom Ukrainy, Danii, Francji, Niemiec, Włoch, Niderlandów, Norwegii, Hiszpanii, Szwecji i Wielkiej Brytanii”.

W nocy z 8 na 9 września Rosja zaatakowała infrastrukturę przejścia granicznego Starokozacze na granicy ukraińsko-mołdawskiej. Dwie osoby zginęły, a kilka innych odniosło obrażenia, w tym obywatel Mołdawii. Po ataku wstrzymano ruch przez wspólne przejście graniczne Tudor – Starokozacze.

Przeczytaj także: