Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Ukraińska technologia przetestowana w wojnie z Rosją ma pomoć Saudyjczykom chronić infrastrukutrę energetyczną przed atakami irańskich dronów
Saudi Aramco, największy producent ropy naftowej na świecie, prowadzi rozmowy z ukraińskimi firmami w sprawie zakupu dronów, które mają chronić infrastrukturę naftową przed atakami irańskich szahidów. O sprawie poinformował 12 marca amerykański dziennik The Wall Street Journal.
Aramco sonduje oferty dwóch firm SkyFall i Wild Hornets, produkujących drony przechwytujące wrogie bezzałogowe statki powietrzne.
Ukraińcy już wcześniej deklarowali, że chętnie podzielą się technologią i doświadczeniem w zwalczaniu zmasowanych ataków z użyciem szahidów. 10 marca prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że wysłał swoich ekspertów do Kataru, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Mają oni doradzać właśnie w zakresie obrony przed irańskimi atakami z udziałem bezzałogowców.
Jak informuje The Wall Street Journal, saudyjskie Aramco chce wyprzedzić w pozyskaniu technologii od Ukraińców nie tylko konkurencję z Kataru, ale też własny rząd.
Szahidy stały się problemem dla krajów Zatoki Perskiej od czasu amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran (28 lutego 2026). W odwecie Teheran wysyłał swoje drony do uderzenia w amerykańskie bazy wojskowe i obiekty strategiczne w regionie. Już w pierwszych dniach wojny w wymianie ciosów ucierpiała nie tylko infratruktura cywilna, ale i energetyczna. 2 marca atak dronów na ponad tydzień unieruchomił rafinerię Ras Tanura, największy zakład saudyjskiego Aramco. To instalacja odpowiadająca za przerób ponad 550 tys. baryłek ropy dziennie.
Od czasu wubuchu wojny Irańczycy zaatakowali też co najmniej 16 tankowców, statków towarowych i handlowych w Zatoce Perskiej. Teheran zagroził całkowitą blokadą ciśniny Ormuz, która jest kanałem transportowym dla jednej piątej światowych zasobów ropy naftowej.
Jak podaje amerykański The New York Times, powołując się na analizę aktywności żeglugowej firmy Kipler, przed wojną przez cieśninę codzienne przepływało około 80 tankowców z ropą i gazem. Mowa o 20 milionach baryłek ropy zasilających światowe zapotrzebowanie. Obecnie przez cieśninę przepływa zaledwie jeden lub dwa statki dziennie.
W czwartek 12 marca Międzynarodowa Agencja Energetyczna ostrzegła, że wojna spowodowała „największe zakłócenie dostaw w historii światowego rynku ropy naftowej”.
Przeczytaj także: