Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W projekcie zmian w podatku akcyzowym rząd tłumaczy, że ceny produktów tytoniowych nie nadążają za inflacją i wzrostem wynagrodzeń. Dziś mamy w Polsce prawie najtańsze papierosy w Europie
W Sejmie trwa drugie czytanie rządowego projektu nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym, w ramach którego podniesiona ma zostać akcyza na wyroby tytoniowe. Projekt trafił do Sejmu na początku października, został skierowany do prac w Komisji Finansów Publicznych. Sprawozdanie z jej prac jest dziś przedmiotem sejmowej debaty.
Projekt nowelizacji zakłada, że w nadchodzących trzech latach:
Droższe będą także nowatorskie wyroby tytoniowe, wśród których znajduje się tytoń do podgrzewania. Stawki wzrosną o 50 proc. w 2025 roku, 20 proc. w 2026 roku i 15 proc. w 2027 roku. Wzrośnie akcyza na płyn do papierosów elektronicznych o kolejno 75 proc., 50 proc. i 25 proc.
Ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2025 roku, ale nowe stawki akcyzy będą obowiązywać od marca. Rząd prognozuje, że ceny wyrobów tytoniowych wzrosną do następującego poziomu:
W uzasadnieniu projektu rząd przekonuje, że chodzi nie tyle o „podniesienie” stawki akcyzy, co o jej „urealnienie” w stosunku do rosnącej siły nabywczej oraz inflacji. Bo ostatnie zmiany w tym podatku przegłosował rząd PiS w 2021 roku: przed wybuchem wojny w Ukrainie oraz spowodowanym nią wzrostem inflacji. „Doprowadziło to do sytuacji, że wyroby tytoniowe i ich substytuty stały się relatywnie tańsze niż prognozowane założenia w stosunku do zarobków konsumentów” – piszą rządzący.
Po zmianie zmniejszą się także różnice w cenie wyrobów tytoniowych w Polsce w stosunku do innych państw UE. Według danych Komisji Europejskiej obecnie ceny papierosów w Polsce są prawie najniższe w UE (taniej jest tylko w Bułgarii).
Podatek akcyzowy ma zwiększać cenę papierosów, a tym samym zniechęcać do palenia tytoniu. Eksperci są zgodni, że ograniczenie dostępności produktów tytoniowych to kluczowy element walki z tym nałogiem.
W rekomendacjach Polskiej Akademii Nauk ze stycznia 2023 roku czytamy, że w 2022 roku do codziennego palenia przyznało się 28,8 proc. dorosłych Polaków (30,8 proc. mężczyzn i 27,1 proc. kobiet), przy czym wynik ten miał tendencję zwyżkową. Palenie tytoniu jest przy tym – ze względu na rozmaite choroby, które powoduje – najczęstszą przyczyną zgonów polskich mężczyzn (26,6 proc. wszystkich zgonów w 2019 roku) oraz drugą co do częstości przyczyną zgonów kobiet w Polsce (13,7 proc. wszystkich zgonów w 2019 roku).
Rząd tłumaczy, że podnosząc akcyzę na inne wyroby tytoniowe, chce walczyć z uzależnieniem wśród osób nieletnich.
„Z raportów z badań przeprowadzonych przez CBOS dla Biura do spraw Substancji Chemicznych wynika, że 30% uczniów w grupie wiekowej 15–19 lat regularnie pali e-papierosy, a 60% co najmniej raz próbowało. Podwyżki cen tych wyrobów, na przykład wynikające z wyższych stawek podatku akcyzowego, mogą w jeszcze większym stopniu ograniczyć liczbę młodzieży w Polsce rozpoczynającej palenie” – piszą rządzący w uzasadnieniu.
Przeczytaj także: