Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Nie pomogły utajnione obrady Sejmu. Do odrzucenia prezydenckiego weta do ustawy o kryptowalutach zabrakło 18 głosów
Nie powiodła się podjęta w piątek 5 grudnia przez posłów koalicji rządzącej próba odrzucenia prezydenckiego weta do ustawy o kryptowalutach. Mimo że w sprawę mocno zaangażował się premier Donald Tusk, który w trakcie utajnionej części posiedzenia przedstawił posłom informacje o związkach niektórych firm walutowych z podmiotami z Rosji i światem zorganizowanej przestępczości, wniosek o ponowne uchwalenie ustawy upadł. Do odrzucenia weta niezbędna jest większość 3/5 głosów przy obecności w sali posiedzeń Sejmu co najmniej połowy posłów. W tym konkretnym wypadku do odrzucenia weta potrzeba było 261 głosów. Za odrzuceniem weta głosowało 243 posłów, przeciwko – 192. Nikt nie wstrzymał się od głosu.
Przeciwko odrzuceniu weta głosowali wszyscy obecni w Sejmie posłowie PiS i Republikanów (175), Konfederacji (14) i Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna (3).
W poniedziałek 1 grudnia prezydent Karol Nawrocki zawetował przyjętą wcześniej przez Sejm ustawę regulującą rynek kryptoaktywów w Polsce i ograniczającą ryzyko nadużyć związanych z kryptowalutami. Prezydent i jego ludzie tłumaczyli to troską o bezpieczeństwo obywateli i ich finansów. „Jeśli rząd odetnie stronę, obywatele z dnia na dzień tracą dostęp do swoich cyfrowych środków. Na takie ryzyko nie można się zgodzić” – pisał na platformie X po zawetowaniu ustawy rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Nawrockiemu miało się też nie podobać „rozbudowanie ustawy i brak przejrzystości przyjętych regulacji”. Oba argumenty były zgodne z tymi wytaczanymi przez firmy kryptowalutowe.
W piątek 5 grudnia przed głosowaniem w sprawie odrzucenia prezydenckiego weta, w trakcie utajnionej części posiedzenia Sejmu premier Donald Tusk przedstawiał posłom informacje o powiązaniach niektórych firm kryptowalutowych z podmiotami rosyjskimi i strukturami zorganizowanej przestępczości. Według niektórych relacji informacje premiera miały dotyczyć także firm intensywnie reklamujących się w prawicowych mediach. Posłów PiS i Konfederacji przedstawione przez premiera dane nie przekonały.