Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Sejm głosami klubów PiS, Konfederacji, PSL i części klubu Polski 2050 wybrał dr Mateusza Szpytmę na stanowisko prezesa IPN. Premier Donald Tusk zapowiada, że ta kandydatura nie utrzyma się w Senacie.
W piątek 17 lipca Sejm głosował nad poparciem kandydatury dr Mateusza Szpytmy na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Kandydaturę Michała Szpytmy poparł klub PiS, klub PSL, Konfederacji oraz część klubu Polski 2050 (m.in. Szymon Hołownia, Michał Gramatyka, Paweł Śliz). Przeciwko tej kandydaturze zagłosowały klub Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, Centrum, kilka osób z klubu Polski 2050 oraz koło Razem.
Mateusz Szpytma jest związany z IPN od 2000 roku. Był ekspertem w Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie, asystentem i wicedyrektorem sekretariatu prezesa Janusza Kurtyki. W latach 2015-2016 kierował Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej. Dziesięć lat temu objął stanowisko wiceprezesa IPN, w czasie, gdy na czele instytucji stanął Jarosław Szarek.
Po tym, jak Karol Nawrocki objął urząd prezydenta, odbył się już jeden konkurs na nowego prezesa IPN. Wybranego przez Kolegium IPN w październiku 2025 roku dr. Hab. Karola Polejowskiego odrzuciła większość sejmowa. Mateusz Szpytma w tamtym konkursie nie startował. W aktualnym zdobył rekomendację Kolegium IPN wiosną tego roku.
O wybór dr Szpytmy na prezesa IPN został w piątek spytany w Sejmie premier Donald Tusk.
„Są ważne powody i nie muszę ich tutaj tłumaczyć, dla których Koalicja Obywatelska nie zaakceptuje tej kandydatury w Senacie” – przekazał premier dziennikarzom. „Tak że to formalne ogłoszenie przez pana marszałka, że został wybrany, jest w tym sensie przedwczesne, bo w Senacie nie uzyska akceptacji” – zaznaczył Tusk.
Zgodnie z przepisami za przyjęta przez Sejm kandydaturą musi opowiedzieć się również Senat. Klub KO w Senacie liczy 42 senatorów, klub Lewicy to 8 senatorów. Kolejnych 8 senatorów liczy klub Trzeciej Drogi, 7 – klub senacki Nowa Polska – Centrum.
„Sejm dziś musi dokonać własnej oceny. Trzeba spojrzeć na tę kandydaturę jednak przez pryzmat dotychczasowej działalności IPN-u i nieprawidłowości, które chociażby Najwyższa Izba Kontroli wskazywała. Czterdzieści siedem milionów złotych wydano niegospodarnie" – mówił dziś w Sejmie Patryk Jaskulski, prezentujący stanowisko klubu KO.
„Parlament nie może ignorować głosu środowiska naukowego. Ponad 170 osób, w tym naukowców, historyków i byłych pracowników IPN-u zaapelowało o brak poparcia dla tej kandydatury. Czas wiceprezesury pana Szpytmy to także czystki kadrowe w Instytucie Pamięci Narodowej i skrajne upolitycznienie z jedną ze stron sceny politycznej” – mówił poseł.
W kwietniu 2026 roku ponad 170 historyków i naukowców podpisało się pod listem wzywającym Sejm i Senat do powstrzymania się przed wyborem Mateusza Szpytmy na prezesa IPN.
„Wsparcie udzielone tej kandydaturze przez grono, w którym przytłaczającą większość stanowią wybrani w 2023 r. nominaci obozu Zjednoczonej Prawicy, nie jest przypadkowe” – pisali autorzy skierowanego do parlamentarzystów apelu, komentując rekomendację kolegium IPN dla Mateusza Szpytmy.
„Wbrew budowanej narracji o swojej apolityczności i profesjonalizmie Mateusz Szpytma był i jest nadal jedną z twarzy skrajnego upolitycznienia IPN, który na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat stał się de facto partyjną przybudówką PiS” – napisali.
Przypomnieli, że Szpytma jest wiceprezesem IPN (najpierw przy Jarosławie Szarku, następnie przy Karolu Nawrockim) i „ponosi współodpowiedzialność za dewastację instytucji, która powinna służyć wszystkim obywatelkom i obywatelom Polski, bez względu na ich ideowe wybory i pochodzenie”. Autorzy apelu piszą, że pod obecnym kierownictwem IPN wpisuje się w „bieżące zapotrzebowania formułowane przez środowiska prawicowe, a nierzadko również skrajnie prawicowe”.
„Co więcej, władze IPN zatrudniały w Instytucie osoby wywodzące się ze środowisk neofaszystowskich. To na konto ówczesnego ścisłego kierownictwa IPN, w tym także Mateusza Szpytmy, należy zapisać chociażby fakt zatrudnienia na stanowiskach kierowniczych w IPN, najpierw w Opolu, następnie we Wrocławiu, dr. Tomasza Greniucha, wcześniej przez wiele lat związanego z Obozem Narodowo-Radykalnym” – czytamy.
Wśród sygnatariuszy apelu znaleźli się m.in.: dr hab. Dariusz Libionka, dr hab. Natalia Jarska, prof. Rafał Stobiecki, prof. Jacek Chrobaczyński, dr hab. Jan Skórzyński (profesor Collegium Civitas), prof. Stanisław Obirek, prof. Andrzej Friszke, prof. Andrzej Zakrzewski, prof. Antoni Dudek, prof. Paweł Machcewicz, dr Anna Machcewicz, prof. Marcin Kula, prof. Andrzej Leder, dr hab. Marcin Zaremba (profesor Uniwersytetu Warszawskiego), prof. Jerzy Kochanowski, dr hab. Dobrochna Kałwa, dr hab. Anna Straszewska, prof. Piotr Urbański, dr hab. Piotr M. Majewski (profesor Uniwersytetu Warszawskiego), prof. Barbara Engelking, dr hab. Anna Engelking (profesor PAN), dr Janusz Marszalec (wicedyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku), reportażystka i pisarka Małgorzata Szejnert, pisarz Łukasz Garbal (uhonorowany Nagrodą im. Giedroycia za biografię Jana Józefa Lipskiego).
Przeczytaj także: