Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak poinformował, że służby specjalne, policja i NASK sprawdzają, czy Rosja próbuje wykorzystać serię ataków i gróźb w polskich szkołach do szerzenia dezinformacji. Minister zastrzegł: „Najpierw dowody, konkrety, a potem będziemy kogokolwiek oskarżać”
Koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak poinformował w sobotę 10 października w Stalowej Woli, że służby sprawdzają wątek rosyjskiej dezinformacji na temat ataków w polskich szkołach. Zgodnie z relacjonowanymi przez Polską Agencję Prasową słowami ministra, czynności operacyjne prowadzą służby specjalne, policja oraz NASK. Polityk przypomniał, że w tego typu sytuacjach Rosja niejednokrotnie podejmowała już próby destabilizacji nastrojów w naszym kraju.
Siemoniak dostrzegł potrzebę zbadania wszystkich możliwych powiązań w sprawie. Dodał, że we wstrząsających opinią publiczną w Polsce sprawach zdolności internetowe Rosjan „dolewają oliwy do ognia”. Celem ich działań ma być podważenie zaufania społeczeństwa do państwowych organów. Dezinformacyjne działania przedstawiają Polskę jako słaby, niestabilny kraj z niepanującymi nad zagrożeniem służbami.
Minister zastrzegł: „Można się domyślać, że tu też palce mogły być maczane, ale najpierw dowody, konkrety, a potem będziemy kogokolwiek oskarżać”.
Polityk pochwalił podjętą przez premiera Donalda Tuska w odpowiedzi na przeprowadzone w placówkach edukacyjnych ataki decyzję o zaangażowanie policji w zapewnianie bezpieczeństwa na terenie szkół w miniony piątek. Dodał, że działania edukacyjne i profilaktyczne będą kontynuowane.
W minionych dniach w szkołach na terenie Mazowsza doszło do ataków. W środę w Ostrołęce 19-letni uczeń klasy maturalnej ranił nożem 9 osób, po czym dokonał samookaleczenia.
Dzień później, w czwartek, do szkoły podstawowej w Leszczydole-Nowinach przyszedł 15-letni absolwent. Nastolatek zabił 37-letnią pracownicę placówki i ranił nauczycielkę oraz dyrektora, który go obezwładniał. Napastnik rejestrował całe zdarzenie kamerą przymocowaną do kasku. Jak relacjonowała później policja, na nagraniu widać zarówno moment ataku, jak i chwilę, w której chłopak orientuje się, co zrobił. Jak wspominał dyrektor Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Leszczydole-Nowinach, Krzysztof Ochmański, w pewnym momencie nożownik chciał, żeby go przytulić.
Decyzją premiera Donalda Tuska, w piątek na terenie całego kraju zorganizowano policyjne wsparcie w okolicach szkół. Zatrzymano łącznie 76 osób. Nastolatkowie publikowali w sieci groźby z zapowiedziami kolejnych niebezpiecznych sytuacji.
W sobotę w Warszawie doszło do ataku z użyciem noża w jednej ze szkół dla dorosłych. 21-letnia nożowniczka raniła trzy osoby. Jedna z nich, 17-latka, trafiła do szpitala z ranami ciętymi przedramienia. Jej życie nie jest zagrożone. Napastniczkę zatrzymano. Motyw jej działań nie jest obecnie znany.
W godzinach popołudniowych w Garwolinie policja zatrzymała z kolei publikującego niepokojące treści w internecie 14-latka. Funkcjonariusze zabezpieczyli posiadany przez chłopaka arsenał niebezpiecznych narzędzi. Decyzją sądu rodzinnego nastolatek trafi do młodzieżowego ośrodka wychowawczego.
W mediach społecznościowych pojawiły się również liczne niepotwierdzone informacje o internetowych wyzwaniach mających na celu nakłonienie młodzieży do organizowania krwawych ataków. Służby, politycy i organizacje pozarządowe nieustannie apelują o zachowanie spokoju i uważną weryfikację informacji przed ich powieleniem.
Przeczytaj także: