Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Będziemy pokazywali, że granica jest chroniona. Mamy nadzieję, że to przekona tych ludzi, aby się sami nie narażali” – tak o stworzeniu strefy buforowej na granicy polsko-białoruskiej mówił szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podczas spotkania z mediami w Białymstoku został zapytany o sens wprowadzania strefy buforowej przy granicy polsko-białoruskiej.
"Niewątpliwie Polska jest celem operacji hybrydowej. Dzisiaj 90 procent osób, które ranią naszych żołnierzy, próbując przebić się przez polską granicę, to są osoby z wizami rosyjskimi. One zostały przynajmniej zachęcone, a może i rekrutowane do tej operacji, więc wiemy, kto za tą operacją stoi i wiemy, jaki jest jej cel. Celem jest pokazanie całej Europie, że zewnętrzna granica Unii nie jest kontrolowana.
Ma to wywołać efekt polityczny — wzmocnić skrajną prawicę, która obiecuje, że Unię Europejską rozwali od środka.
Do tego nie wolno nam dopuścić" – mówił szef MSZ.
Przeczytaj także:
Dodał, że tak dużego ataku wobec Polski nie było od kilkudziesięciu lat, a presja migracyjna sztucznie napędzana przez Rosję i Białoruś to tylko „jeden z frontów tej wojny”. „Są podpalenia, są ataki cybernetyczne, jest szpiegowanie” – mówił Sikorski.
Szef polskiej dyplomacji stwierdził, że ludzie, którzy próbują dostać się do Europy szlakiem polsko-białoruskim, są „niewinnymi ofiarami”.
"Białoruś wręcz zniosła wymóg wiz do siebie po to, żeby zachęcić tych biednych ludzi w krajach zagrożenia migracyjnego do tego, żeby spróbowali swojego szczęścia.
Są wprowadzani w błąd, że tu sobie można przejść, jak się chce. Nie można przejść.
Będziemy pokazywali, że granica jest chroniona. Mamy nadzieję, że to przekona tych ludzi, aby się sami nie narażali" – mówił Radosław Sikorski.