0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

09:33 19-10-2026

Prawa autorskie: oliver contreras / AFP)oliver contreras / A...

Sikorski odpowiada Hegsethowi

Sekretarz wojny Pete Hegseth żartował podczas spotkania na kampusie w Knoxville z sojuszniczego zaangażowania w wojnę w Afganistanie.

Co się wydarzyło?

W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z sobotniego spotkania sekretarza wojny Pete'a Hegsetha na kampusie Uniwersytetu Tennessee w Knoxville ze studentami, którzy jednocześnie odbywają szkolenia wojskowe w ramach programu ROTC (Reserve Officers' Training Corps). Hegseth, który przed związaniem się ze stacją Fox News był majorem Wojsk Lądowych Gwardii Narodowej i weteran wojen w Afganistanie i w Iraku, wspominał swoją służbę:

„Byłem kapitanem w Afganistanie i chodziliśmy do kwatery głównej w Kabulu, gdzie było 50 flag w siedzibie. To było piękne widowisko – widzieć, jak 50 różnych krajów przyczynia się do sojuszu NATO i misji ISAF (International Security Assistance Force, czyli Międzynarodowe Siły Wsparcia Bezpieczeństwa – przyp.) tam na miejscu” – mówił Hegseth.

„Z wyjątkiem tego, że może pięć z nich faktycznie wnosiło wkład. W rzeczywistości bliżej było jednego lub dwóch, które na końcu były naprawdę zaangażowane w operacje bojowe. W rzeczywistości, naszywkę ISAF – żartowaliśmy, że oznacza „I Saw Americans Fighting” („Widziałem, jak Amerykanie walczą”)”.

Na wystąpienie Pete'a Hegsetha zareagował na Twitterze (X) minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. „Niech pan to powie rodzinom 44 polskich żołnierzy, którzy zginęli, zabezpieczając trudną prowincję Ghazni” – napisał, podając dalej wideo z Tennessee.

Jaki jest kontekst?

To nie pierwszy raz, gdy obecna administracja USA podważa znaczenie udziału wojsk sojuszniczych w Afganistanie. W przeprowadzonym w Davos i opublikowanym 22 stycznia 2026 wywiadzie dla stacji Fox Bussines Donald Trump powiedział o krajach NATO: „Tak naprawdę, nigdy niczego od nich nie żądaliśmy. Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu, i tak zrobili. Pozostali trochę z tyłu, trochę poza linią frontu. Ale byliśmy bardzo dobrzy dla Europy i wielu innych krajów. To musi być droga dwukierunkowa i teraz to naprawdę działa w obie strony”.

Artykuł 5 trakatu Północnoamerykańskiego został uruchomiony tylko raz – po atakach terrorystycznych na Stany Zjednoczone 11 września 2001.

Słowa Trumpa spotkały się z powszechną krytyką wśród polityków reprezentujących kraje sojusznicze.

Brytyjski premier powiedział wtedy: „Uważam wypowiedzi prezydenta Trumpa za obraźliwe i, szczerze mówiąc, oburzające. Nie dziwi mnie, że sprawiły one tak wielki ból bliskim tych, którzy zginęli lub zostali ranni”.

Dzień później Trump opublikował w sieci wpis, w którym pochwalił brytyjskich żołnierzy jako jednych z najdzielniejszych wojowników. Przypomniał, że w Afganistanie zginęło 457 brytyjskich żołnierzy. Napisał również, że więź łącząca Wielką Brytanię i USA jest zbyt silna, by ją zerwać. Nie wycofał jednak wcześniejszych słów ani nie przeprosił.

W ciągu 20 lat inwazji w Afganstanie zginęło w sumie 3 486 żołnierzy NATO, z czego 2 461 stanowili żołnierze amerykańscy. Najwięcej ofiar wśród Europejczyków ponieśli brytyjczycy – zginęło aż 457 żołnierzy. Za to w przeliczeniu na liczbę mieszkańców największą ofiarę ponieśli Duńczycy – stracili 44 osoby.

Przeczytaj teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także: