Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„ Byliśmy i będziemy lojalnym sojusznikiem Ameryki, ale nie możemy być frajerami” – mówił Radosław Sikorski wygłaszając w Sejmie doroczne exposé ministra spraw zagranicznych
W Sejmie trwa doroczne exposé ministra spraw zagranicznych. Po opisaniu zagrożeń ze strony Rosji szef MSZ Radosław Sikorski mówił o relacjach Polski z najważniejszymi sojusznikami – czyli krajami Unii Europejskiej i Stanami Zjednoczonymi.
„Pogorszyły się relacje między USA i Europą. To dla Polski szczególne wyzwanie. Sojusz i bliskie związki z USA od dekad były filarem naszej polityki zagranicznej, niezależnie od tego, kto rządził w Polsce i kto zasiadał w Białym Domu. To nie Europa wysuwa roszczenia terytorialne, nakłada cła, czy ingeruje w rywalizację partyjną po drugiej stronie Atlantyku. W tej sprawie społeczeństwo jest zdezorientowane” – mówił Sikorski. Następnie minister spraw zagranicznych przywołał styczniowe badania opinii publicznej, w których ponad połowa respondentów określiła Stany Zjednoczone jako sojusznika, który przestał być wiarygodny z polskiego punktu widzenia.
„To nie my określamy interes narodowy USA. Pytam prawą stronę sali. Czy nie dotarło do was, że przedwczoraj USA, tak jak Chiny wstrzymały się od głosu w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w sprawie nienaruszalności granic Ukrainy? Jeśli Japonię z 1945 r. zastąpić dzisiejszymi Chinami, to mamy pewność, że interes USA będzie tożsamy z polskim? Byliśmy i będziemy lojalnym sojusznikiem Ameryki, ale nie możemy być frajerami” – mówił Sikorski kilkanaście minut później
„Bezpieczeństwo Polski wzmacniają dwie organizacje, których jesteśmy wzorowymi członkami, czyli UE i NATO. Każda z nich ma inną rolę, ale nie konkurują ze sobą, tylko wzajemnie dopełniają. Wiemy, jak trudne jest osiągnięcie jednomyślności” – mówił Sikorski.
„Członkostwo Polski w UE nie jest ani dziełem przypadku, ani efektem przymusu. To suwerenny strategiczny wybór, jakiego dokonaliśmy w latach 90. oceniając różne możliwe scenariusze rozwoju po upadku komunizmu. Inne drogi były i nadal są, ale są o wiele mniej korzystne” – podkreślał szef MSZ.
„Przyszłość naszego kontynentu powinna być kształtowana w oparciu o Unię Europejską a nie na jej gruzach” – mówił Sikorski tuż po tym, jak dość obficie przywoływał prawicowych polityków i organizacje krytykujące UE. Byli wśród nich między innymi Krystyna Pawłowicz z PiS i Ordo Iuris.
„Antyunijną propagandę, sprzeczną z przykazaniami patriotyzmu i zdrowego rozsądku, coraz częściej lansują gwiazdy poprzedniej koalicji parlamentarnej.” „W Moskwie cieszą się z każdego przejawu antyeuropejskiej historii. Polską racją stanu jest budowanie i wzmacnianie Unii Europejskiej” – podkreślał Sikorski.
„Nie ma wolnej, bezpiecznej i zasobnej Polski bez silnej Unii Europejskiej. Przekonanie to dotyczy nie z emocji, ale chłodnej analizy i prowadzi do prostego wniosku. Obecność w UE to polska racja stanu” – mówił szef MSZ.
Radosław Sikorski wygłasza w Sejmie doroczne exposé ministra spraw zagranicznych- czyli informację o priorytetach i kierunkach polskiej polityki zagranicznej na rok 2026. Exposé oparte jest na niejawnym dokumencie „założeniach polskiej polityki zagranicznej i europejskiej na 2026 r.”, który Rada Ministrów przyjęła 27 stycznia. W pierwszej części wystąpienia Sikorski opisywał zagrożenie wojenne dla Polski i krajów Europy kreowane przez agresywną neoimperialną politykę prowadzoną przez Rosję.
Przeczytaj także:
Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie, która znajduje się TUTAJ