Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
550 milionów euro — to rekordowa grzywna, którą Komisja Europejska nałożyła na chińską platformę za sprzedaż nielegalnych, niebezpiecznych lub podrobionych produktów. Jeśli AliExpress nie zastosuje się do przepisów unijnych i zaprzestanie sprzedaży tanich podróbek, kar finansowych będzie więcej – grozi KE.
„Rozprzestrzenianie się podrobionych ubrań, niebezpiecznych zabawek, niebezpiecznych kosmetyków i innych nielegalnych i szkodliwych produktów nie jest nieuniknionym kosztem zakupów online – jest to niewywiązanie się przez AliExpress z obowiązków wynikających z aktu o usługach cyfrowych. Skala nie jest wymówką; należy systematycznie identyfikować zagrożenia i przeciwdziałać im, aby zapewnić konsumentom możliwość bezpiecznego dokonywania zakupów przez internet” — tymi słowami Henna Virkkunen, wiceprzewodnicząca wykonawcza ds. suwerenności technologicznej, bezpieczeństwa i demokracji w Komisji Europejskiej wyjaśniała gigantyczną karę, jaką organy europejskie nałożyły na AliExpress.
Chodzi o rekordowe 550 milionów euro, jakie musi zapłacić chińska platforma za dopuszczenie do sprzedaży nielegalnych, niebezpiecznych i podrobionych produktów.
Jak tłumaczy Komisja Europejska w opublikowanym komunikacie, niebotyczna kara jest związana z ustawą o usługach cyfrowych (DSA), która obowiązuje w UE od lutego 2024 roku. Zakłada ona m.in. utworzenie rejestru tzw. VLOP-ów (ang. Very Large Online Platforms), czyli „bardzo dużych platform internetowych” i weryfikowanie, czy sprzedają produkty zgodne z europejskimi normami bezpieczeństwa.
W maju, na skutek nieprzestrzegania tych samych zapisów, Komisja Europejska ukarała Temu, inną azjatycką platformę sprzedażową. Na Temu nałożono grzywnę sięgającą 200 milionów euro.
Skąd różnica w wysokości grzywny? Platformy sprzedają bowiem podobne produkty, a ich model biznesowy opiera się głównie na sprzedaży tanich, byle jakich gadżetów. Przepisy unijne regulują wysokość kar i określają, że te mogą sięgać maksymalnie sześć procent rocznego obrotu przedsiębiorstwa.
Komisja Europejska wskazała, że na stronie AliExpress jest mnóstwo nielegalnych produktów, a firma:
Postępowanie unijne przeciwko AliExpress wszczęto 14 marca 2024 roku. Wstępne ustalenia wydano 18 czerwca 2025, nakładając na platformę szereg zobowiązań. Jak twierdzi Komisja Europejska – w tym czasie nie zmieniło się jednak nic. Platforma ma czas do 20 października, by przedstawić unijnym organom swoisty plan naprawczy.
„Europejska Rada ds. Usług Cyfrowych będzie miała miesiąc od otrzymania planu na wydanie opinii. Następnie Komisja będzie miała kolejny miesiąc na przyjęcie ostatecznej decyzji” – czytamy w komunikacie KE.
AliExpress nie zgadza się z karą nałożoną przez Komisję. W swoim oświadczeniu opublikowanym przez „Deutsche Welle” platforma pisze, że wprowadziła znaczące ulepszenia w zakresie ograniczania ryzyka i bezpieczeństwa oferowanych produktów.
„Nie zgadzamy się z dzisiejszą decyzją i nieproporcjonalną karą, która nie odzwierciedla odpowiednio naszego systemu oraz znaczących, proaktywnych usprawnień, które wprowadziliśmy” — przekazał AliExpress, cytowany z kolei przez agencję Reutera.
AliExpress to chińska platforma należąca do grupy Alibaba. Jej obroty w ubiegłym roku sięgały 122 miliony euro. AliExpress ma nawet 193 miliony użytkowników; głównie w Europie, która dla platformy jest najważniejszym rynkiem zbytu.
Kara, jaką dziś nałożyła na Alibabę Komisja Europejska, jest najwyższą nałożoną dotychczas na podstawie unijnego aktu o usługach cyfrowych (DSA) — podaje Reuters.
Przeczytaj także: