0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

11:40 25-10-2026

Prawa autorskie: AP Photo/Risto BozovicAP Photo/Risto Bozov...

Słowacja. Wybory samorządowe ostrzeżeniem dla premiera Ficy?

Wybory samorządowe na Słowacji przyniosły kilka dotkliwych porażek dla kandydatów popieranych przez premiera Roberta Ficę. Bratysława pozostała w rękach lewicowo-liberalnej koalicji.

Co się wydarzyło?

Spływają wstępne wyniki sobotnich wyborów lokalnych na Słowacji. Głosowanie miało być testem dla rządu populistycznego premiera Roberta Ficy (na zdjęciu). Ostrzeżeniem dla szefa słowackiego rządu mogła być klęska rządzącego ANO w sąsiednich Czechach w wyborach częściowych do Senatu. Jedna trzecia jego składu jest wymieniana co dwa lata, a Czesi wybierali 27 nowych senatorów. Żaden z nowych mandatów nie przypadł partii premiera Andreja Babiša.

Wstępne wyniki słowackich wyborów wskazują między innymi na porażkę rządzącej partii Smer w Bratysławie, gdzie o stanowisko burmistrza chciał zawalczyć minister transportu Jozef Ráž.

Członek rządu startował jako kandydat niezależny, jednak z poparciem koalicji rządowej. Robert Fico zwiastował jego zdecydowane zwycięstwo i porażkę środowisk liberalno-lewicowych.

Wyniki exit poll wskazują jednak na zdecydowane zwycięstwo dotychczasowego burmistrza Matúša Vallo, który uzyskał 64 procent głosów wobec 33 proc. jego głównego konkurenta. Lider lokalnej formacji Team Bratislava zyskał poparcie opozycyjnych partii, w tym prowadzącej w sondażach Progresywnej Słowacji.

Słowacy wybierali nie tylko władze miejskie, ale i regionalne. Partii Ficy udało się zyskać stanowiska przewodniczącego kraju samorządowego w zaledwie dwóch z ośmiu regionów administracyjnych. W wielu z najważniejszych miast wyniki wskazują na zwycięstwo niezależnych kandydatów lokalnych formacji politycznych. W najważniejszych regionach politycy Smeru na przewodniczących muszą pogodzić się z dotkliwymi porażkami. W kraju koszyckim kandydat partii Ficy uplasował się na trzeciej pozycji, w regionie trnawskim osiągnął czwartą pozycję, a w niektórych z regionów Smer w ogóle nie wystawił swojego kandydata i nie poparł żadnego ze startujących.

Premier Robert Fico umniejszał wadze wyborczej porażki w wielu z lokalnych głosowań.

“Wczorajsze wybory, ze względu na swój specyficzny charakter, nie zmieniły mapy politycznej Słowacji, o czym świadczy fakt, że nie wymieniono ani jednego przewodniczącego samorządu regionalnego”

- przekazał Fico.

Lokalne i regionalne wybory były też okazją do sprawdzenia poparcia ultraprawicowej partii Republika, notującej nawet 14 proc. poparcia i przymierzanej do przyszłej koalicji ze Smerem. Kandydat tego ugrupowania zdecydowanie przegrał wybory na przewodniczącego regionu Bańskiej Bystrzycy. Bliski stanowiska regionalnego przewodniczącego był za to założyciel Republiki, Milan Mazurek, który otarł się o zwycięstwo w kraju preszowskim. Były współpracownik innego skrajnie prawicowego polityka Mariana Kotleby musiał uznać wyższość urzędującego Milana Majerskiego. Komentatorzy mówią jednak o sukcesie popieranego przez parlamentarną koalicję nacjonalisty, który zdołał przekonać ponad 35 proc. wyborców wobec ponad 48, które przypadły Majerskiemu.

Jaki jest kontekst?

W 2027 roku na Słowacji zaplanowane są wybory do jednoizbowego parlamentu. Obecnej koalicji przewodzi Smer, wspierany przez nacjonalistyczną Słowacką Partię Narodową oraz wywodzący się z socjaldemokracji, populistyczny Hlas, którego członkiem był prezydent Peter Pellegrini.

Rozdrobnienie sceny politycznej sprawia, że zwycięzca przyszłorocznych wyborów zapewne będzie musiał poszukiwać poparcia koalicjantów. Od wielu miesięcy stabilne prowadzenie utrzymuje Progresywna Słowacja Michala Šimečki z ponad 20 proc. poparcia. Dość blisko plasuje się jednak rządzący Smer z ok. 17 proc. Partia Ficy może próbować wejść w koalicję ze skrajnie prawicową Republiką, w ostatnich miesiącach zwiększającą swoje poparcie.

Rząd Ficy jest krytykowany między innymi za prorosyjski sentyment, próby blokowania unijnych sankcji na Rosję, bliską współpracę z poprzednim premierem Węgier Viktorem Orbánem i upolitycznienie mediów publicznych.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także: