Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W piątek wieczorem w całym kraju protestowało ok. 100 tys. osób. Słowacy wzywają premiera Roberta Ficę do ustąpienia.
Antyrządowe demonstracje zorganizowano w piątek 7 lutego w ponad 50 miastach Słowacji. W całym kraju protestowało około 100 tysięcy Słowaczek i Słowaków. W samej Bratysławie na placu Wolności zebrało się według organizatorów ponad 40 tysięcy osób.
Demonstrujący powtórzyli wezwanie sprzed dwóch tygodni i domagali się rezygnacji Roberta Ficy ze stanowiska premiera. W tłumie rozlegały się okrzyki: „Dymisja”, „Wstydzimy się za Ficę”, „Zdrada”, „Rosyjski agent”.
Najczęściej skandowano przewodnie hasło demonstracji: „Słowacja jest Europą”.
Premier od dłuższego czasu wielokrotnie oskarżał o próbę obalenia rządu organizatorów obywatelskich demontracji, opozycyjne partie i nieprzychylne mu media. Fico podkreśla, że wbrew twierdzeniom organizatorów protestów, rząd nie planuje wyjścia Słowacji z UE.
Antyrządowe demonstracje na Słowacji rozpoczęły się w grudniu 2024 roku w reakcji na spotkanie Roberta Ficy z Władimirem Putinem. Kilka tygodniu później słowacki premier stanął w obronie swojego partyjnego kolegi i wiceprzewodniczącego parlamentu Tibora Gaspara, który w jednej z telewizyjnych debat stwierdził, że Słowacja może opuścić Unię Europejską.
Kolejne protesty mają odbyć się za dwa tygodnie, w 7. rocznicę zabójstwa dziennikarza śledczego Jana Kuciaka i jego narzeczonej. Sprawującego wówczas władzę premiera Ficę obarczano polityczną odpowiedzialnością za zbrodnię. W marcu 2018 roku pod presją wielotysięcznych protestów Fico podał się do dymisji.
Przeczytaj także: