0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

09:35 02-12-2025

Prawa autorskie: 17.10.2024 Krosno , Sad Okregowy . Akta sprawy na tle fioletowy zabot sedziowski . Fot. Patryk Ogorzalek / Agencja Wyborcza.pl17.10.2024 Krosno , ...

Śmierć dziennikarza Jarosława Ziętary znów pod lupą sądu

Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił wyrok uniewinniający Mirosława R. i Dariusza L., czyli „Rybę” i „Lalę”, którzy mieli pomagać przy zabójstwie dziennikarza Jarosława Ziętary. Sprawę sąd zbada od początku — nadzorować ją będzie miejscowy Sąd Okręgowy.

Co się wydarzyło?

„Oczywistym jest, że 1 września 1992 roku Jarosław Ziętara został uprowadzony, a następnie zginął, bo był dziennikarzem. To idealnie wskazuje na motyw działania sprawców tych czynów” – powiedział we wtorek sędzia Maciej Świergosz, który postanowił, że sprawa Ziętary będzie zbadana jeszcze raz, od początku — przez Sąd Okręgowy w Poznaniu. Dodał, że:

„Dzisiaj wydaje nam się to nieprawdopodobne, by w całkiem sporym mieście, w środku Europy, zaginął bez śladu młody dziennikarz i nie wywołuje to realnych działań organów ścigania. Zniknięcie Jarosława Ziętary było wręcz bagatelizowane”

Sędzia, analizując toczące się od 33 lat śledztwo, przyznał, że sprawę od początku źle badano. Najpierw ograniczono ją jedynie do dwóch wątków; samobójstwa i wyjazdu do znajomej w Londynie. Był to okres, jak cytuje RMF FM, który „z punktu widzenia postępowania karnego należy ocenić za w pełni stracony”. Na koniec dodał, że „dla sądu apelacyjnego, w tym składzie, zgromadzony materiał jest wystarczający do skazania”.

Sędzia Maciej Świergosz uchylił w ten sposób wyrok uniewinniający Mirosława R. i Dariusza L., pracowników holdingu Elektromis, którym interesował się Jarosław Ziętara. Prokuratura twierdzi, że mężczyźni podstępem, podając się za policjantów, uprowadzili dziennikarza, przekazali go zabójcom, a potem ukryli jego szczątki. Mężczyźni nie przyznają się do winy.

Jaki jest kontekst?

Jarosław Ziętara był dziennikarzem związanym z Poznaniem. Pisał dla „Gazety Wyborczej”, „Kuriera Codziennego”, tygodnika „Wprost” i 'Gazety Poznańskiej". Przed śmiercią badał tzw. poznańską szarą strefę.

Dziennikarza ostatni raz widziano 1 września 1992 roku. Wyszedł z domu, zaginął w drodze do redakcji „Gazety Poznańskiej”. Jego ciała nigdy nie odnaleziono, a po siedmiu latach prowadzonego śledztwa w końcu uznano za zmarłego.

Jarosław Ziętara miał 24 lata.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także: