Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Jednak skrajna prawica rośnie w Portugalii w siłę
Umiarkowany socjalista Antonio José Seguro odniósł miażdżące zwycięstwo i zapewnił sobie pięcioletnią kadencję na stanowisku prezydenta Portugalii w drugiej turze wyborów, która odbyła się w niedzielę 8 lutego 2026. Pokonał skrajnie prawicowego, antysystemowego rywala André Venturę.
Część czołowych polityków portugalskiej prawicy wsparła kandydata centrolewicy, by nie dopuścić Ventury do objęcia urzędu prezydenta. Zastąpi on konserwatystę Marcela Rebelo de Sousę, który sprawował urząd przez dwie kadencje.
Według niepełnych jeszcze wyników (brakuje ostatecznych danych z Lizbony i Porto) Seguro zdobył 66,8 proc. głosów, a Ventura 33,2 proc.
43-letni André Ventura to były telewizyjny komentator piłkarski, publicysta i powieściopisarz. Siedem lat temu założył Chegę. Antysystemowa partia uczyniła imigrację jednym z głównych punktów swojego przekazu. W całym kraju roziwesiła billboardy z hasłami: „To nie jest Bangladesz”, „Imigranci nie powinni żyć z zasiłków”.
Po ogłoszeniu exit polli w niedzielę Ventura stwierdził, że wynik wyborów pokazuje, iż „przekaz ze strony Portugalczyków jest jasny”. Dodał, że Chega jest dziś główną siłą po prawej stronie sceny politycznej i „wkrótce będzie rządzić Portugalią”. Wcześniej w niedzielę oskarżał „cały system polityczny” o zjednoczenie się przeciwko niemu.
Niedzielny wynik Chegi znacznie przewyższa 22,8 proc., które partia uzyskała w majowych wyborach parlamentarnych w ubiegłym roku.
„Cały system polityczny, zarówno prawica, jak i lewica, zjednoczył się przeciwko mnie” — powiedział Ventura dziennikarzom. — „Mimo to wierzę, że dziś wyłoniło się i zostało ugruntowane przywództwo po prawej stronie sceny politycznej. Od tej chwili zamierzam przewodzić temu obozowi”.