Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Gdyby Ryszard Petru założył nową partię, która w centrum programu postawiłaby liberalizm gospodarczy, poparcie dla niej rozważyłoby nawet 13 proc. Polaków – wynika z sondażu SW Research dla rp.pl. Wśród najmłodszych wyborców zainteresowanych takim projektem byłoby nawet około 30 proc.
Cztery dni po tym, jak Ryszard Petru oficjalnie potwierdził doniesienia o planie utworzenia nowej formacji politycznej, „Rzeczpospolita” publikuje sondaż dotyczący potencjalnego poparcia dla takiego projektu.
Jak wynika z badania SW Research dla rp.pl, głosowanie na nową partię twórcy Nowoczesnej, a obecnie członka partii Centrum, powstałej po rozłamie w Polsce 2050, rozważyłoby 13,3 proc. badanych. Przeciwnego zdania jest 64 proc. respondentów, a 22,8 proc. nie ma jeszcze wyrobionej opinii.
Największe zainteresowanie nowa formacja Petru budzi wśród młodych wyborców. W grupie wiekowej 18–24 lata głosowanie na nią rozważyłoby 27 proc. badanych. W każdej kolejnej grupie wiekowej odsetek zainteresowanych nowym projektem maleje.
Wśród osób w wieku 25–34 lata wynosi on 20 proc., w grupie 35–49 lat – 14 proc., a wśród respondentów powyżej 50. roku życia – 8 proc. Co ciekawe, największe zainteresowanie nowym ugrupowaniem deklarują mieszkańcy miast liczących od 100 do 199 tys. mieszkańców (19 proc.).
We wtorek 16 czerwca w rozmowie z Polsat News Ryszard Petru potwierdził, że planuje utworzenie nowej formacji politycznej, którą roboczo określa jako „Konfederację light”. Ugrupowanie miałoby łączyć liberalizm gospodarczy z jednoznacznie proeuropejskim kursem i być alternatywą zarówno dla obecnej polityki gospodarczej rządu, jak i dla antyunijnej retoryki części prawicy.
Zdaniem Petru na scenie politycznej pojawia się przestrzeń dla nowego projektu. Polityk wskazuje na zacieśniającą się współpracę Platformy Obywatelskiej i PSL oraz kryzys Trzeciej Drogi, który – jego zdaniem – pozostawił bez politycznej reprezentacji część wyborców o wolnorynkowych poglądach.
Ryszard Petru to ekonomista i jeden z najbardziej rozpoznawalnych polityków liberalnego centrum ostatniej dekady. W 2015 roku założył Nowoczesną, która w swoim pierwszym starcie wyborczym zdobyła 7,6 proc. głosów i wprowadziła do Sejmu 28 posłów. Rok później ugrupowanie notowało w niektórych sondażach poparcie sięgające nawet 20 proc. i przez krótki czas było postrzegane jako główny konkurent Platformy Obywatelskiej po stronie opozycji.
Dynamiczny wzrost okazał się jednak krótkotrwały. Partii zaszkodziły wewnętrzne konflikty, problemy organizacyjne oraz seria wizerunkowych wpadek jej lidera. W kolejnych latach Nowoczesna traciła poparcie, Petru stracił stanowisko przewodniczącego i odszedł z ugrupowania, które stopniowo zbliżało się do Platformy Obywatelskiej. W 2025 roku Nowoczesna zakończyła samodzielne funkcjonowanie, stając się częścią Koalicji Obywatelskiej.
Do aktywnej polityki Petru wrócił w 2023 roku, zdobywając mandat poselski z warszawskiej listy Trzeciej Drogi. Po nieudanej próbie przejęcia przywództwa w Polsce 2050 i późniejszym rozłamie w ugrupowaniu znalazł się w klubie Centrum. Dziś przekonuje, że polskiej polityce brakuje wyraźnie wolnorynkowej, proeuropejskiej formacji zdolnej rywalizować o część elektoratu Konfederacji. To właśnie tę polityczną lukę ma wypełnić jego nowy projekt.
Przeczytaj także: