0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

15:04 14-10-2026

Prawa autorskie: Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.plFot. Robert Kowalews...

Spór w koalicji. Chodzi o kryminalizację pomocy humanitarnej

"Nie ma zgody na ściganie za podanie głodnemu człowiekowi ciepłej zupy, okrycie kocem czy opatrzenie rany” – napisała ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk w odpowiedzi na plan MSWiA.

Co się wydarzyło?

Lewica mówi „nie” propozycji MSWiA dotyczącej kryminalizacji pomocy humanitarnej osobom w kryzysie uchodźczym. Chodzi o propozycję zmiany w art. 264a Kodeksu karnego, zgodnie z którą karą do 3 lat pozbawienia wolności miałoby być objęte umożliwianie lub ułatwianie dalszego pobytu osobie przebywającej w Polsce wbrew przepisom – również bez motywacji materialnej.

Taką zmianę w kodeksie zaproponował minister wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek w uwagach do projektu nowelizacji k.k. opracowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Resort Waldemara Żurka proponuje bowiem zaostrzenie kar za przemyt migrantów przez granicę.

Do tej pory w Polsce karalne było ułatwianie pobytu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. MSWiA argumentuje, że nowe przepisy mają usunąć lukę prawną wykorzystywaną przez sieci przemytu ludzi. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk oraz Lewica oświadczyły, że nie zgadzają się na „kryminalizację bezinteresownej pomocy”, takiej jak podanie posiłku, ubranie czy opatrzenie rany potrzebującym.

„Nie ma zgody na wsadzanie do więzienia za pomoc humanitarną. Nie ma zgody na ściganie za podanie głodnemu człowiekowi ciepłej zupy, okrycie kocem czy opatrzenie rany. Demokratyczne państwo prawa nie karze ludzi za dobre uczynki” – napisała w mediach społecznościowych Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej.

Ministra przekazała, że „swój stanowczy sprzeciw” wobec propozycji MSWiA przekazała oficjalnie do ministerstwa we wtorek 13 października.

Jaki jest kontekst?

Propozycję MSWiA krytykują też organizacje zajmujące się obroną praw człowieka oraz prawnicy, w tym adwokat Radosław Baszuk, który był jednym z obrońców oskarżonych w procesie tzw. piątki z Hajnówki. To głośna sprawa, w której sąd uznał za niewinnych pięciorgo aktywistów, którzy udzielali pomocy humanitarnej migrantom przy granicy polsko-białoruskiej. Sąd powołał się na to, że nie było dowodów za to, by oskarżeni osiągnęli jakąś korzyść osobistą lub majątkową udzielając pomocy.

W komentarzu dla Rzeczpospolitej 13 października 2026 r. adwokat piątki z Hajnówki podkreślił, że gdyby proponowane przez MSWiA przepisy obowiązywały w czasie, gdy aktywiści pomagali na granicy, najpewniej zostaliby skazani.

Przepisy krytykuje też Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Organizacja wskazuje, że uderzą one w wolontariuszy, aktywistów oraz mieszkańców terenów przygranicznych niosących pomoc humanitarną.

To niejedyne działania rządu mające na celu zaostrzenie podejścia do migracji. Polski rząd zabiega też o to, by Unia Europejska przyjęła bardziej restrykcyjną interpretację przepisów dotyczących ochrony międzynarodowej. Chodzi o pozbawienie prawa do ochrony międzynarodowej osób, które nielegalnie przekraczają granicę w zorganizowanych grupach, z użyciem przemocy albo niszcząc zabezpieczenia graniczne.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka krytycznie odnosi się do tego planu. „Naszym zdaniem propozycja ta stanowi kolejny krok w stronę demontażu międzynarodowych standardów ochrony praw człowieka, do którego polskie rządy, niezależnie od opcji politycznej, aktywnie przyczyniają się co najmniej od 2021 r.” – napisano w opinii opublikowanej 11 października.

Przeczytaj także: