Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W kancelarii premiera nie spodobało się, że w spocie promującym program Aktywny Rodzic występuje ministra Dziemianowicz-Bąk. Dla Tuska to niedopuszczalna autopromocja
Spór dotyczy spotu, który promował program Aktywny Rodzic. Wystąpiła w nim ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Spot nie spodobał się premierowi Tuskowi, który miał uznać, że jest to autopromocja „rodem z czasów rządów PiS”.
O kulisach sprawy napisał dziś portal Wirtualna Polska.
Spot został już wycofany z telewizji, a ma go zastąpić nowy, już bez udziału ministry Dziemianowicz-Bąk. Co ciekawe, ministerstwo planowało produkcję kolejnego, w którym wystąpiła by wiceministra Aleksandra Gajewska z Koalicji Obywatelskiej. Ta jednak miała odmówić udziału w spocie, spodziewając się problemów z odbiorem wewnątrz rządu.
Możliwe, że jednym z problemów jest też to, że w spocie nie pada słowo „babciowe”, którego w kampanii wyborczej używała Koalicja Obywatelska. Ministra Dziemianowicz-Bąk używa oficjalnej nazwy programu – Aktywny Rodzic. Spot był inicjatywą ministerstwa, według informacji WP nie wiedziały o nim nawet osoby z kierownictwa Lewicy.
„ludzie Agnieszki byli zdeterminowani, żeby spot poszedł do mediów i w dodatku był emitowany w największej rotacji. Politycy KO uznali, że to promocja Agnieszki, również w kontekście jej możliwego kandydowania w wyborach prezydenckich” – mówi dla PO anonimowe źródło bliskie premierowi.
Dziemianowicz-Bąk nigdy nie powiedziała, że zamierza startować w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Inni politycy Lewicy wymieniają jednak jej nazwisko w tym kontekście.