Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„There's no deal until there's a deal" – powiedział po spotkaniu z rosyjskim prezydentem na rosyjskiej ziemi wyraźnie rozczarowany Donald Trump
Choć podczas przywitania nad głową Putina przeleciał amerykański bombowiec B-2 zdolny do przenoszenia ładunków jądrowych, Trump zaprosił nawet rosyjskiego prezydenta do swojej pancernej prezydenckiej limuzyny, a po spotkaniu wyrażał się o nim jak o starym przyjacielu: „Zawsze miałem fantastyczne stosunki z Władimirem" – choć najwyraźniej trudno było mu ukryć rozczarowanie faktem, że nie przyniosło one przełomu, tj, co najmniej zgody Putina na dalsze kroki prowadzące do pokojowego rozwiązania, w tym zawieszenie broni na ukraińskim froncie.
„Naprawdę bardzo posunęliśmy się do przodu" – zadeklarował Trump, choć nie jest jasne, czego ten postęp miałby dotyczyć.
Putin zrewanżował się Trumpowi, nazywając go „drogim sąsiadem„ i opisał spotkanie jako „biznesowe i pełne zaufania”. Zażartował również po angielsku: „Next time in Moscow", zmuszając amerykańskiego prezydenta do powściągliwej reakcji.
Obaj panowie wystąpili na tle ścianki z napisem „Dążąc do pokoju".
Ambicją prezydenta Trumpa jest doprowadzenie do pokojowego rozwiązania konfliktu w Ukrainie i pokazanie się w roli światowego przywódcy, który nie tylko rozmawia z innymi liderami jak równy z równymi, ale ma na nich wpływ. Jego administracja nieoficjalnie dawała do zrozumienia, że dla tego celu Trump jest gotowy zaakceptować ustępstwa terytorialne ze strony Ukrainy – czemu oczywiście sprzeciwia się sama Ukraina, wspierana w tym przez Unię Europejską.
Rosja twardo stoi na stanowisku, że należą jej się cztery częściowo okupowane już obwody Ukrainy: ługański, doniecki, zaporoski i chersoński. Domaga się również gwarancji, że Ukraina nie wejdzie do NATO i pozostanie „neutralna".
Gdy podczas przywitania na czerwonym dywanie reporter krzyknął do Putina „dlaczego zabija pan cywilów?", ten udał, że pytania nie usłyszał.
Przeczytaj także: