0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

13:26 15-11-2024

Prawa autorskie: Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.plFot. Robert Kowalews...

Sprawca wypadku z Trasy Łazienkowskiej przyznał się do winy. W tle zaostrzenie prawa dla drogowych zabójców

Sprawca tragicznego wypadku w Warszawie został doprowadzony do prokuratury. Wcześniej minister sprawiedliwości Adam Bodnar zapowiedział podwyższenie kar dla przestępców drogowych.

Co się wydarzyło?

Łukasz Ż. usłyszał zarzut spowodowania ciężkich obrażeń ciała u części pasażerów, a także ucieczki z miejsca zdarzenia oraz złamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Przyznał się do zarzuconego mu czynu spowodowania śmiertelnego wypadku – przekazała prokuratura.

Mężczyzna, prowadząc volkswagena arteon najechał na tył jadącego przepisowo forda i uderzył w bariery energochłonne na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie. W wyniku wypadku zginął kierowca forda. Poszkodowani byli również podróżujący tym samochodem 37-letnia kobieta i dwójka dzieci w wieku czterech i siedmiu lat, a także pasażerka z arteona. Wszyscy potrzebowali pomocy medycznej.

Pasażerowie volkswagena mieli od jednego do dwóch promili alkoholu we krwi. Sprawca wypadku uciekł z miejsca zdarzenia i został zatrzymany w Lubece w Niemczech. Tamtejszy sąd wyraził zgodę na przekazanie go do kraju. W czwartek trafił do aresztu, a w piątkowe popołudnie został doprowadzony do warszawsiej prokuratury. Poza nim zarzuty usłyszą inne osoby zamieszane w sprawę, między innymi Kacper K., dysponent arteona, a także Cupry, którą Łukasz Ż. uciekał z miejsca wypadku.

Jaki jest kontekst?

W Polsce od kilku miesięcy trwa debata o wprowadzeniu do prawa pojęcia zabójstwa drogowego. Przepisy do tej pory nie przewidują istnienia takiego czynu. Ministerstwo sprawiedliwości chce je zaostrzyć, w kodeksie karnym nie pojawi się jednak to pojęcie.

Minister Sprawiedliwości Adam Bodnar w piątek zapowiedział między innymi:

  • Od roku do 10 lat pozbawienia wolności i przepadek pojazdu za spowodowanie śmiertelnego wypadku w przypadku wyjątkowo ryzykownej jazdy,
  • Dożywotnie odebranie prawa jazdy za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów,
  • Doprowadzenie do kary pewnego więzienia dla osób prowadzących pod wpływem alkoholu powyżej 1,5 promila,
  • Określenie organizacji i uczestnictwa w nielegalnych wyścigach ulicznych mianem przestępstwa, za który grozi przepadek pojazdu i 5 tys. złotych grzywny.
  • 1500 złotych grzywny, zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące i zabezpieczenie pojazdu na trzy miesiące za uliczny drift (jazdę bokiem),
  • Konfiskata pojazdu w przypadku jazdy pod wpływem alkoholu w przypadku wartości od 0,5 do 1,5 promila.