Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Szczepan Wójcik, futerkowy magnat organizuje w Polsce i Brukseli antyunijne demonstracje, a jego rodzina sprowadzała z Rosji skóry norek warte miliony – biznes spowolniły międzynarodowe sankcje – informują dziennikarze śledczy.
"Twarzą polskiego imperium hodowców norek jest Szczepan Wójcik, ale w norkach siedzi cała pochodząca z Radomia rodzina: bracia i ich żony prowadzą fermy norek w 18 miejscowościach w całej Polsce” – czytamy w śledztwie FRONTSTORY.
Pochodząca z Radomia rodzina prowadzi fermy norek w 18 miejscowościach w Polsce.
„Założone przez Wójcika organizacje otrzymały milionowe dotacje za rządów Zjednoczonej Prawicy. Tuż po zmianie władzy podpisały kolejne umowy z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW)” – czytamy dalej. O milionach z państwowej kasy dla hodowcy norek informowała także Gazeta.pl.
Wójcik „kieruje również lobbingową fundacją, której za rządów PiS doradzało aż siedmioro polityków tej partii – m.in. Jacek Sasin, Zbigniew Kuźmiuk, ale także ziobrysta Norbert Kaczmarczyk. Jednym z doradców fundacji był sam Krzysztof Jurgiel, który jako minister ją nadzorował”.
Jeden z braci Wójcika, Wojciech, został zatrzymany na początku maja przez funkcjonariuszy rosyjskiej FSB. Piszą o tym wszystkie portale w obwodzie królewieckim (dawniej kaliningradzkim).
Jak podają dziennikarze, został on zatrzymany w związku z próbą przekupienia rosyjskiej inspekcji weterynaryjnej. „Hodowca norek w zamian za 3 tys. dol. w gotówce miał domagać się wydania certyfikatów potrzebnych do eksportu futer z Rosji do Azji. Po wpłaceniu 50 mln rubli kaucji (ok. 2,3 mln zł) wyszedł z aresztu” – czytamy na portalu. „Nie wiadomo, gdzie teraz przebywa i czy Rosjanie wypuścili go do Polski. Jego rodzina twierdzi, że Wójcik przebywa w Rosji – w areszcie”.
FRONTSTORY informuje także, że Wojciech Wójcik inwestuje w Rosji co najmniej od 2021 roku. „Przejął kontrolę nad dawnym sowieckim gospodarstwem, sprowadzał z niego do Polski skóry z norek (czyli surowiec do produkcji futer). Jego rosyjska spółka w 2023 r. sprzedała skóry za 126,5 miliona rubli (obecnie to prawie 6 mln zł)” – czytamy.
Dziennikarze piszą, że Rosja – w przeciwieństwie do Polski – dotuje hodowlę norek. „Dzięki temu firma Wójcika dostaje dopłaty sięgające nawet 20 mln rubli rocznie (ok. 1 mln zł)”. Co więcej, Unia Europejska coraz silniej chroni zwierzęta, a kolejne kraje wygaszają m.in. hodowle norek (obecnie 17 państw członkowskich uniemożliwia hodowlę).
Więcej w artykule FRONTSTORY