0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

17:43 25-11-2025

Prawa autorskie: Photo by Eyad BABA / AFPPhoto by Eyad BABA /...

Sto tysięcy ofiar wojny w Strefie Gazy. Wyniki nowego badania

Do takiego wniosku doszli badacze Instytutu Badań Demograficznych Maxa Plancka i Centrum Studiów Demograficznych, którzy analizowali wpływ konfliktu w Strefie Gazy na śmiertelność.

Naukowcy oszacowali, że między 7 października 2023 a końcem 2024 roku w Strefie Gazy zginęło 78 318 osób. A w momencie publikacji badania liczba ofiar przekraczała sto tysięcy. W badaniu wykorzystali model statystyczny, który uwzględnia duże niepewności spowodowane ograniczoną dostępnością danych.

„Nasza analiza koncentruje się wyłącznie na zgonach bezpośrednio związanych z konfliktami” – podkreśliła Ana Cristina Gómez Ugarte Valerio, jedna z autorek badania. „Pośrednie skutki wojny, które często są poważniejsze i bardziej długotrwałe, nie są w naszych rozważaniach kwantyfikowane”.

Badanie zespołu pokazuje przerażające dane: tylko w 2024 roku oczekiwana długość życia w Strefie Gazy spadła o 47 proc. w porównaniu z tym, jaka byłaby bez wojny.

Analiza wykazała również, że rozkład zgonów z powodu przemocy w Strefie Gazy według wieku i płci w okresie od 7 października 2023 do 31 grudnia 2024 roku ściśle przypominał wzorce demograficzne zaobserwowane w kilku przypadkach ludobójstwa udokumentowanych przez Międzyagencyjną Grupę Narodów Zjednoczonych ds. Oszacowania Umieralności Dzieci (UN IGME).

Jaki jest kontekst?

Najnowsze badania to kolejne potwierdzenie, że Ministerstwo Zdrowia Gazy, które przez całą wojnę podawało dane o zgonach w wyniku izraelskich ataków, nie zawyżało liczby ofiar. Wcześniej do podobnych wniosków doszedł Michael Spagat, profesor ekonomii na Royal Holloway i autor innego badania (opartego na ankietach przeprowadzonych wśród ludności Strefy Gazy).

„Kiedy Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w końcu rozpatrzy tę sprawę, a może to potrwać lata, to nie ma takiej możliwości, by zdecydował, że to nie było ludobójstwo, ponieważ nie zginęło wystarczająco dużo ludzi” – mówił prof. Spagat w rozmowie z Jakubem Szymczakiem.

Dzięki naciskom Donalda Trumpa udało się w październiku 2025 roku doprowadzić – po ponad dwóch latach – do wstrzymania ataków na Gazę przez Izraelskie Siły Obronne i uwolnienia przez Hamas ostatnich pozostałych przy życiu zakładników uprowadzonych podczas masakry 7 października 2025 roku oraz zwrócenia ciał już prawie wszystkich zabitych i zmarłych. Proces pokojowy prawie na pewno napotka jednak wiele przeszkód: Hamas już zapowiedział, że nie zamierza się rozbroić, a premier Izraela Benjamin Netanjahu podkreślił jeszcze przed uchwaleniem rezolucji, że „sprzeciw Izraela wobec palestyńskiej państwowości jest niezmienny".

Nie wiadomo także, czy spełnią swoje zadanie planowane siły rozjemcze – w przypadku odmowy złożenia broni przez Hamas państwa muzułmańskie, a zwłaszcza arabskie mogą nie chcieć m.in. w obawie przed oburzeniem opinii publicznej angażować się z nim w zbrojne potyczki.

Daleki od rozwiązania jest także problem okupowanego od 1967 roku przez Izrael Zachodniego Brzegu, gdzie coraz brutalniej poczynają sobie żydowscy osadnicy.

Przeczytaj więcej na ten temat w OKO.press

Przeczytaj także: