0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

17:50 18-04-2026

Prawa autorskie: Fot. Rusłan Krawczenko, prokurator generalny Ukrainy w mediach społecznosćiowychFot. Rusłan Krawczen...

Strzelanina w Kijowie. Terrorysta zabił 6 osób, jeszcze 15 zostało rannych

W sobotę, 18 kwietnia po południu w Kijowie nieznany mężczyzna otworzył ogień do ludzi i wziął kilka osób jako zakładników. Są ofiary śmiertelne i ranni. Ukraińska policja zlikwidowała strzelca.

Co się wydarzyło?

Jak poinformowała ukraińska policja, w Kijowie nieznany sprawca otworzył ogień do ludzi.

Policja rozpoczęła operację mającą na celu zatrzymanie strzelca. Później pojawiły się informacje, że strzelanina odbywała się na ulicy Demijewskiej w dzielnicy Hołosijewskiej.

„Ukraińska Prawda” pisze, że według relacji mieszkańców do ludzi strzelał mężczyzna w wieku około 60 lat. Podobno zamknął się w jednym z supermarketów sieci „Welmart” i wziął kilka osób jako zakładników.

Teren został otoczony przez policję.

„Według wstępnych informacji, w supermarkecie również słychać strzały. W wyniku strzelaniny są ranni i kilka ofiar śmiertelnych” – pisał w mediach społecznościowych mer Kijowa Witalij Kłyczko.

Według ostatnich informacji w sumie w wyniku strzelaniny zginęło sześć osób.

4 osoby zginęły na ulicy, gdy strzelec przemieszczał się z budynku mieszkalnego do sklepu, jedna osoba zginęła w samym sklepie. Około 10 osób odniosło rany i trafiło do szpitala, w tym dziecko. Jedna z rannych kobiet zmarła w szpitalu. Trwa ustalanie jej tożsamości, miała około 30 lat.

„Ponadto ratownicy medyczni udzielili pomocy na miejscu sześciu poszkodowanym. Wśród nich znalazło się czteromiesięczne dziecko, które zatruło się tlenkiem węgla w mieszkaniu sąsiadującym z tym, które przed tragedią na ulicy i w supermarkecie podpalił strzelec” – napisał Kłyczko.

Wkrótce minister spraw wewnętrznych Ukrainy Ihor Kłymenko poinformował, że strzelca zlikwidowano podczas zatrzymania. Według ministra funkcjonariusze oddziału specjalnego Jednostki Szybkiego Reagowania Operacyjnego przy Państwowej Policji Ukrainy przeprowadzili szturm na sklep, w którym przebywał sprawca.

„Mężczyzna ten wziął ludzi jako zakładników i strzelał do policjantów podczas zatrzymania. Wcześniej negocjatorzy próbowali nawiązać z nim kontakt” – pisał Kłymenko.

Później Kłymenko, udzielając komentarza dziennikarzom, powiadomił, że terrorysta, który dokonał strzelaniny w Kijowie, używał broni posiadającej pozwolenie.

„Miał broń, karabin, który był zarejestrowany. Co więcej, w grudniu 2025 roku mężczyzna ten zwrócił się do organu wydającego zezwolenia z prośbą o możliwość oddania strzałów z tej broni, ponieważ upłynął termin ważności zezwolenia. Przedłożył zaświadczenie lekarskie. Śledztwo ustali, która placówka medyczna wydała to zaświadczenie. Złożył wniosek o przedłużenie pozwolenia na użytkowanie tej broni” – mówił minister spraw węwnętrzynych Ukrainy.

Według Kłymenki, terrorysta nie postawił żadnych żądań. Negocjacje z nim trwały około 40 minut.

„Zdając sobie sprawę, że tam znajdowała się ranna osoba, proponowaliśmy przyniesienie opasek uciskowych, ale on nie reagował. Dlatego wydano rozkaz jego likwidacji, zwłaszcza po tym, jak zastrzelił jednego z zakładników” – powiedział minister.

„Ukraińska Prawda” ustaliła dane osobowe mężczyzny. Sprawca nazywał się on Dmytro Wasyliowycz Wasylczenkow, 21 kwietnia 1968 r.

Urodził się w Moskwie, posiada obywatelstwo ukraińskie. Wcześniej mieszkał w Bachmutie w obwodzie donieckim, a następnie w dzielnicy Hołosiejewskiej w Kijowie.

Rusłan Krawczenko, prokurator generalny Ukrainy potwierdził, że sprawcą strzelaniny w Kijowie był 58-letni mężczyzna urodzony w Moskwie.

„Według wstępnych informacji używał broni automatycznej” – napisał prokurator generalny Ukrainy. Dodał, że w tym samym czasie wybuchł pożar w mieszkaniu, w którym był zameldowany napastnik.

„Uważam, że jest to kwestia zasadnicza: państwo musi działać stanowczo i zdecydowanie, gdy w grę wchodzi zagrożenie życia ludzkiego. W takich sytuacjach nie ma miejsca na kompromisy – istnieje jedynie obowiązek ochrony obywateli” – podsumował operację Krawczenko.

Według Wołodymyra Zełenskiego w trakcie operacji służbom udało się uratować czterech zakładników. Prezydent Ukrainy powiedział, że polecił służbom przeprowadzenie śledztwa w tej sprawie.

„Wiadomo, że napastnik podpalił mieszkanie, a następnie wyszedł na ulicę z bronią. Wcześniej był już karany. Długo mieszkał w obwodzie donieckim, urodził się w Rosji” – poinformował w wieczornym nagraniu ukraiński prezydent.

„Obecnie ustala się wszystko, co można o nim wiedzieć, oraz dlaczego dopuścił się tych czynów. Należy sprawdzić każdy szczegół. Śledczy mają kilka wersji wydarzeń. Zostaną sprawdzone wszystkie jego urządzenia elektroniczne, telefon oraz wszystkie kontakty. Minister spraw wewnętrznych Ukrainy, Służba Bezpieczeństwa Ukrainy oraz prokurator generalny Ukrainy będą informować społeczeństwo. Wszystkie zweryfikowane informacje muszą zostać przekazane naszym obywatelom”.

Przeczytaj także: