0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

10:55 15-11-2024

Prawa autorskie: Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.plFot. Grzegorz Celeje...

Sutryk z zarzutami łapówki i wyłudzenia. Jest reakcja Bodnara

„Każdy jest równy wobec prawa” – komentuje sprawę zatrzymania i przesłuchania prezydenta Wrocławia minister sprawiedliwości. Jacek Sutryk usłyszał zarzuty.

Co się wydarzyło?

Łapówka, posługiwanie się uzyskanym za jej pomocą dokumentem, a także wyłudzenie 230 tysięcy złotych. To zarzuty, jakie prokuratura postawiła prezydentowi Wrocławia Jackowi Sutrykowi.

Według śledczych Sutryk miał wręczyć korzyść majątkową byłemu rektorowi Collegium Humanum, uczelni oferującej między innymi biznesowe studia MBA. Prezydent Wrocławia uzyskał dyplom tego kierunku, mimo że nie wziął udziału w żadnych zajęciach na uczelni.. „Na tej podstawie, wiedząc, że jest to dokument niezbędny, aby zasiadać w radach nadzorczych, wyłudził łącznie ponad 230 tysięcy złotych” – przekazał naczelnik śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej Tomasz Tadla.

Prezydent Wrocławia według radia TOK FM spędził w prokuraturze kilkanaście godzin. Jak stwierdził po przesłuchaniu Sutryk – chodziło o złożenie jak najdokładniejszych wyjaśnień.

„Na większość z tych spraw rozmawialiśmy już prawie dwa lata temu, bo tyle ta sprawa trwa, w związku z tym to nie są dla mnie jakieś tam nowe rzeczy. Nowe może nie są, ale absurdalne są. Myślę, że będziemy chcieli je wszystkie bez wyjątku wyjaśnić” – mówił Sutryk. Zdaniem śledczych łapówka została wpłacona na podstawie fikcyjnej umowie doradztwa od Wrocławskiego Parku Technologicznego i wpłacie w wysokości 9,5 tys. złotych od Sutryka.

"Oprócz tego była tam też korzyść osobista, ponieważ zagwarantowano również Pawłowi C. zasiadanie w radzie ds. aktywności Wrocławskiego Parku Technologicznego” – opisywał prok. Tadla.

Sprawa Collegium Humanum, warszawskiej uczelni wydającej fałszywe dyplomy, nabiera tempa w prokuraturze. W czwartek śledczy skierowali do sądu wnioski o aresztowanie byłego prorektora szkoły i jego żony.

„Każdy jest równy wobec prawa, każdy ma prawo do obrony i do sądu. Obowiązuje zasada domniemania niewinności. Jesteśmy na tym etapie, na którym pan prezydent Jacek Sutryk ma zarzuty i będzie mógł się przed nimi bronić” – komentował zatrzymanie Sutryka na antenie TOK FM minister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar.

Jaki jest kontekst

Ujawniona przez „Newsweek” afera dotycząca Collegium Humanum polegała na tym, że uczelnia wystawiała dyplomy za pieniądze, umożliwiając absolutnie błyskawiczne „kończenie studiów”, które de facto żadnymi studiami nie były. Na łatwe zdobycie dyplomów MBA skusiły się setki osób, ponieważ dyplomy te dają między innymi możliwość ubiegania się o stanowiska w radach nadzorczych spółek, także spółek Skarbu Państwa. Dyplomy Collegium Humanum dostało, a w zasadzie kupiło, wielu polityków (najczęściej z PiS), ale również dowódców Wojska Polskiego, samorządowców i innych osób publicznych.

Jacek Sutryk według ustaleń dziennikarzy był częścią nieformalnego układu samorządowców dzielących się posadami między innymi w radach nadzorczych spółek komunalnych. Prezydent Wrocławia przyjął posady w Regionalym Centrum Gospodarki Wodno-Ściekowej w Tychach oraz Śląskim Centrum Logistyki w Gliwicach. W ten sposób mógł dorobić do prezydenckiej pensji około 130 tys. złotych.

Przeczytaj więcej na ten temat w OKO.press

Przeczytaj także: