0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

09:06 22-10-2026

Prawa autorskie: Fot. Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych UkrainyFot. Państwowa Służb...

Sybiha: W nocy mieszkańcy Kijowa usłyszeli, jak naprawdę brzmi rosyjski „humanitaryzm”

W nocy 22 października Rosja przeprowadziła zmasowany atak na Ukrainę. Wystrzeliła ponad 20 rakiet oraz 210 dronów uderzeniowych. Według prezydenta Zełenskiego w Kijowie oraz innych regionach 34 osoby odniosły obrażenia, w tym pięcioro dzieci. Dwie osoby zginęły.

Co się wydarzyło?

Siły Powietrzne Ukrainy poinformowały, że w nocy 22 października Rosjanie zaatakowali Ukrainę rakietami, m.in. balistycznymi oraz 210 dronami uderzeniowymi. Ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła 181 dronów (w tym 87 z napędem odrzutowym). Odnotowano trafienia w 32 miejscach, a także upadek zestrzelonych obiektów (odłamki) w 8 miejscach.

Głównym kierunkiem ataku była stolica Ukrainy.

Wkrótce prezydent Wołodymyr Zełenski doprecyzował, że było trzy fale ataków balistycznych. Rosyjscy „humanitaryści” – jak to ujął Zełenski – wystrzelili 21 rakiet. „Niestety, w mieście odnotowano sporo trafień i zniszczeń: zwykłe budynki, obiekty energetyczne, infrastruktura jednego z dworców kolejowych i metra, centra handlowe, zakłady przemysłowe. Wśród zniszczonych obiektów znalazł się nawet klasztor” – pisał ukraiński prezydent. Dodając, że w nocy rosyjskie ataki dotknęły dwanaście obwodów Ukrainy.

Według prezydenta w Kijowie i regionach rannych jest 34 osób, w tym pięć dzieci. Dwie osoby zginęły.

Jak informuje Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy, od wieczora 21 października rosyjskie wojska przeprowadziły ataki rakietami balistycznymi oraz dronami na sześć dzielnic Kijowa.

Doszło do pożarów, uszkodzono infrastrukturę transportową i cywilną, budynki mieszkalne, samochody. W dzielnicy Peczerskiej uszkodzono stację pogotowia ratunkowego. W wyniku ostrzału uszkodzonych zostało sześć karetek, ale nikt z personelu nie ucierpiał.

W wyniku ostrzału na Moście Południowym uszkodzona została część infrastruktury metra. Rano władze lokalne poinformowały o ograniczeniach ruchu na tym moście w kierunku z prawego na lewy brzeg.

W wyniku rosyjskiego ataku zginęła jedna osoba, a 22 zostały ranne, w tym 4 dzieci.

Według kijowskiej administracji wojskowej obrażenia odniosły 24 osoby, z czego 16 trafiło do szpitala.

W obwodzie charkowskim wskutek zmasowanego ataku zginęła jedna osoba, a co najmniej 13 osób zostało rannych. Płonęła infrastruktura cywilna, budynek biurowy, budynki gospodarcze i mieszkalne.

W nocy rosyjskie wojska zaatakowały budynek prywatnej stacji telewizyjno-radiowej oraz obiekt infrastruktury energetycznej w rejonie Kremenczuka w obwodzie połtawskim. Na miejscu wybuchły pożary. Według wstępnych informacji, nikt nie ucierpiał.

Wieczorem po rosyjskim ostrzale zapaliły się też magazyny w obwodzie kirowohradskim. Ratownicy likwidują pożar. Działania ratowników utrudnia duża powierzchnia pożaru oraz ryzyko kolejnych ataków.

Jaki jest kontekst?

Zmasowany atak na Kijów odbył się zaledwie kilka godzin po tym, jak specjalny wysłannik Donalda Trumpa Steve Witkoff odwiedził Petersburg w sprawie zakończenia rosyjskiej wojny w Ukrainie. Wcześniej spotykał się w tej sprawie z prezydentem Zełenskim oraz przedstawicielami Unii Europejskiej w Oslo.

Po rozmowach, które trwały około trzech godzin Witkoff nazwał Władimira Putina „humanitarystą”, a media pisały, że Kreml rozważa wznowienie trójstronnych negocjacji pokojowych – między Stanami Zjednoczonymi, Ukrainą a Rosją – na poziomie technicznym na początku listopada.

„Często określa pan prezydenta Trumpa mianem humanitarysty. Ale pan też jest humanitarystą. Oddaję panu honor, wyrażam szacunek i jeszcze raz dziękuję” – mówił Witkoff do Putina w kontekście uwolnienia amerykańskiego więźnia, nauczyciela Stephena Hubbarda, który od czterech lat był w rosyjskim więzieniu.

Komentując wizytę Witkoffa do Moskwy, jak podaje Suspilne, Donald Trump, po raz kolejny stwierdził, że koniec wojny Rosji z Ukrainą jest „bliższy niż kiedykolwiek wcześniej”.

„W nocy mieszkańcy Kijowa usłyszeli, jak naprawdę brzmi rosyjski »humanizm«: brutalny atak z dziesiątkami pocisków balistycznych uderzających w infrastrukturę energetyczną, placówki medyczne, centra handlowe i dzielnice mieszkalne. Atakom padły ofiarą też inne miasta na Ukrainie. Polityka ustępstw, służalczość i pochlebstwa nie powstrzymają tej wojny. Tylko siła to zrobi” – napisał na X Andrij Sybiha, minister spraw zagranicznych Ukrainy.

„W zasadzie zaraz po kolejnych rozmowach Rosja zadała demonstracyjny cios. To znaczy, że nie ma żadnych prawdziwych zmian w jej podejściu do tego, co się dzieje” – napisał w mediach społecznościowych prezydent Zełenski.

„Ważne jest, żeby dalej szukać właściwych rozwiązań, które pozwolą zakończyć tę wojnę. Ale skoro rosyjskie rakiety balistyczne to odpowiedź na rozmowy, trzeba wywrzeć na Rosję realną presję, żeby podjęła inne kroki – kroki mające na celu powstrzymanie zabijania. Wzmocnienie obrony przeciwlotniczej i szybkie dostawy rakiet, zdolność do niszczenia wyrzutni rakiet balistycznych, sankcje za wojnę – to wszystko musi się wydarzyć”.

Ukraiński prezydent też podziękował „wszystkim, którzy właśnie tak postrzegają sytuację i dostrzegają rzeczywistość”.

Przeczytaj więcej w OKO.press na ten temat:

Przeczytaj także: