Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Lokalna policja podkreśla, że nic nie wskazuje na to, aby zdarzenie miało charakter ataku terrorystycznego.
Kilkadziesiąt osób zginęło, a co najmniej sto jest rannych w wyniku eksplozji w sylwestrową noc 31 grudnia 2025 w kurorcie narciarskim Crans-Montana w południowej Szwajcarii.
Pożar wybuchł około godziny 1:30 w nocy w zatłoczonym barze Le Constellation w Crans-Montana — gminie położonej w Valais, francuskojęzycznym kantonie — poinformowała policja. Przyczyny pożaru i następującej po nim eksplozji są nadal badane, jednak prokuratorka Beatrice Pilloud wykluczyła atak terrorystyczny.
Liczba ofiar śmiertelnych może wynosić około 40 – twierdzi włoskie ministerstwo spraw zagranicznych, powołując się na szwajcarską policję. Jednak podczas konferencji prasowej Szwajcarzy nie podali dokładniejszych danych, ograniczając się do określenia „dziesiątki”.
Około godziny 1.30 czasu lokalnego zauważono dym w barze, po czym wezwano służby ratunkowe. Jednostki straży pożarnej i policyjne „szybko dotarły na miejsce”.
Jak przekazali urzędnicy, wybuch dotknął kilkaset osób różnych narodowości. Zaznaczyli, że ustalenie tożsamości ofiar śmiertelnych i rannych oraz ich pochodzenia zajmie czas, ponieważ prawdopodobnie wśród poszkodowanych są obywatele wielu krajów.
Do akcji zmobilizowano strażaków z całego regionu. Bierze w niej udział około 40 karetek pogotowia.
Wielu poszkodowanych doznało „ciężkich oparzeń” — dodali przedstawiciele służb. Oddziały intensywnej terapii w lokalnych szpitalach są „całkowicie przepełnione”, a część pacjentów musi być pilnie transportowana do placówek medycznych w innych kantonach.
Teren został całkowicie zamknięty, a nad Crans-Montana wprowadzono strefę zakazu lotów — poinformowała policja w oświadczeniu.
Przeczytaj także: