0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

10:50 09-12-2024

Prawa autorskie: (Photo by Omar HAJ KADOUR / AFP)(Photo by Omar HAJ K...

Syria szykuje się na nowy porządek. Asad w Moskwie, Kurdowie bronią swojej autonomii

W Syrii trwa świętowanie, najważniejsza frakcja rebeliantów – HTS – szykuje się do rządzenia krajem. Niespokojnie jest na kontrolowanej przez Kurdów północy

Co się wydarzyło

„Ten triumf, moi bracia, otwiera nowy rozdział w historii regionu, historii pełnej niebezpieczeństw, przez które Syria stała się placem zabaw dla irańskich ambicji, rozprzestrzeniając sekciarstwo, podsycając korupcję” – mówił wczoraj do swoich zwolenników Abu Mohamed al-Dżaulani w damasceńskim Meczecie Umajjadów. Dżaulani to lider Hajat Tahrir asz-Szam, grupy, która przewodziła rozpoczętej 27 listopada ofensywie na Damaszek.

Dżaulani jest teraz głównym rozgrywającym w Syrii wolnej od Asada. Jego grupa wywodzi się z Dżabhat an-Nusra, która była odnogą al-Kaidy w Syrii. Stąd obawy, że porządek, który Dżaulani i jego zwolennicy chcą w Syrii wprowadzić, będzie bliższy Afganistanowi Talibów niż demokracji dla wszystkich Syryjczyków. Przywódca HTS wykonał dużo pracy, by nie być postrzeganym jako niebezpieczny dżihadysta. HTS w swoich oficjalnych komunikatach podkreśla równość wszystkich narodowości i religii, które zamieszkują Syrię.

Dżaulani nie bez powodu na miejsce pierwszego przemówienia wybrał właśnie Meczet Umajjadów. Meczet w tym miejscu stoi od ponad 13 wieków. Wcześniej była tam świątyna chrześcijańska, rzymska a kult religijny uprawiano tam od epoki żelaza. To jeden z najważniejszych meczetów islamu i świadectwo długowieczności tej części świata. Dżaulani pokazuje swoje ambicje. Ale nie będzie ich łatwo zrealizować. Na dziś bardzo trudno stwierdzić w jaką stronę skręci Syria, a w kraju wciąż trwa świętowanie obalenia dyktatora.

Jego częścią jest oswobadzanie więźniów z niewoli. Wciąż trwa uwalnianie ludzi z najsłynniejszego więzienia Sejdnaja w pobliżu Damaszku. Więzienie ma kilka poziomów, a dostęp do części z więźniów jest utrudniony bez znajomości technologii, którą operowali funkcjonariusze reżimu. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka szacuje, że przez pierwsze 10 lat od wybuchu rewolucji w więzieniu tym zginęło 30 tys. osób. Wówczas wszystkie ofiary reżimu w więzieniach organizacja szacowała na ponad 100 tys. Ponad 16 tys. udało się zidentyfikować z imienia i nazwiska.

Gdzie jest dyktator

Wczoraj wieczorem Rosjanie potwierdzili, że Baszszar al-Asad uciekł z kraju i udał się do Rosji. Po sieci krążyło zdjęcie, które miało przedstawiać Asada wraz z żoną w Rosji, ale okazało się być zrzutem ekranu z filmu przedstawiającego parę w 2023 roku w Aleppo. Nie mamy więc wizualnego potwierdzenia, że Asad jest w Rosji. Nie ma jednak wielu miejsc na świecie, w które mógłby się bezpiecznie udać, a Rosja w ten sposób może pokazać, że chroni swoich sojuszników nawet po ich porażce.

Dziś rzecznik Kremla Dymitrij Pieskow powiedział, że decyzję o przyznaniu Asadowi azylu podjął osobiście Władimir Putin. Pieskow ogłosił, że Putin nie ma obecnie zaplanowanego spotkania z Asadem. I dodał, że Kreml nie ma obowiązku by wydać na ten temat oficjalny komunikat.

To nie koniec walk

Pomimo obalenia dyktatora, Syria nie jest i jeszcze długo może nie być wolna od walk. Gorąco jest na północnym-wschodzie, gdzie o kontrolę rywalizują siły kurdyjskie z lokalnymi rebeliantami oraz z siłami protureckimi.

Ciężkie walki wybuchły choćby w Manbidż na północy kraju, mniej więcej w połowie drogi między Aleppo a granicą z Irakiem. Według kurdyjskich Syryjskich Sił Demokratycznych, w walkach zginęło 22 bojowników SDD. Proturecka Syryjska Armia Narodowa miała wsparcie tureckiego lotnictwa. Siły kurdyjskie mają wsparcie USA, około 900 żołnierzy amerykańskich stacjonuje na terenach kontrolowanych przez Kurdów. I USA, i Turcja wyrażają zadowolenie z tego, że skończyły się rządy Asada. Ale mają też w Syrii sprzeczne interesy. Przypadek ten pokazuje, jak trudne będzie ponowne poskładanie całego kraju w całość.

Swoje dokłada też Izrael. Wojska izraelskie zajęły wczoraj strefę buforową pomiędzy okupowanymi przez Izrael wzgórzami Golan a Syrią. Izraelczycy uważają, że robią to ze względu na zabeczpieczenie swoich terytoriów i walki toczące się po stronie syryjskiej. Zdecydowania większość społeczności międzynarodowej uważa jednak wzgórza Golan za terytorium Syrii okupowane przez Izrael. Izraelczycy bombardowali też wczoraj cele w samej Syrii, najpewniej by nie dopuścić do wzmocnienia nowych władz w Syrii po zdobyciu broni, jakie pozostawił po sobie reżim Asada.

Jaki jest kontekst

Wczoraj rano rebelianci opanowali stolicę Syrii, syryjski dyktator Baszszar al-Asad uciekł z kraju do Rosji, a era ponad pięciu dekad rządów jego rodziny zakończyła się w Syrii. Błyskawiczna ofensywa rebeliantów to najnowszy rozdział historii trwającej od 2011 roku wojny domowej w tym kraju (zamrożonej od 2020 roku). Przyniosła ona setki tysięcy ofiar, a miliony Syryjczyków zmusiła do uchodźstwa.

Baszszar al-Asad utrzymywał się przy władzy dzięki wsparciu wojskowemu z Rosji i Iranu. Przez ostatnie pięć lat relatywnego spokoju Asad nie zreformował swojej armii, nie zbudował dobrobytu dla swoich poddanych, dzięki któremu część z Syryjczyków mogłaby chcieć bronić swojego władzy. W ostatnich dwóch tygodniach Asad przekonał się, ile warta jest jego armia bez wsparcia zagranicznych wojsk.

Przeczytaj inne teksty na ten temat w OKO.press

Przeczytaj także: