Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Syryjska armia potwierdza, że opuściła miasto. Rebelianci do stanu posiadania mogą dopisać kolejne ważne miasto.
Syryjscy rebelianci zajęły całość miasta Hama. To kolejny sukces powstańców w północnej Syrii, której terytoria tracą siły prezydenta Baszszara al-Asada. Syryjska armia państwowa poinformowała, że wycofała się z miasta, by „chronić życie cywilów i zapobiec walkom miejskim”.
Na razie rebelianci potwierdzili zajęcie północno-wschodnich dzielnic i centralnego więzienia. Telewizja Al-Jazeera pokazuje z kolei zdjęcia rebeliantów wewnątrz miasta, po którym poruszają się między innymi pojazdami wojskowymi.
Pochód rebelii przez Syrię trwa. W zeszłym tygodniu przeciwnicy prezydenta al-Asada zajęli Aleppo i poszerzają stan posiadania na północnym zachodzie kraju. Hama jest szczególnie cennym nabytkiem. To jedno z ważnych miast na trasie z Aleppo do stołecznego Damaszku. Jak informuje agencja Reutera, kolejnym celem rebelii może być zajęcie miasta Homs.
O „szokującej” skuteczności rebeliantów w ostatnich tygodniach pisał na naszych łamach Jakub Szymczak. Trwająca od 2011 roku wojna domowa, w której Damaszek otrzymuje wsparcie Iranu i Rosji, nabrała ostatnio tempa. Ogromnym sukcesem buntowników było zajęcie Aleppo.
"To ta ofensywa jest na razie najbardziej szokującym elementem kampanii. Miasto, w którym siły rządowe broniły się zaciekle przez lata, tym razem padło mniej więcej w dwa dni, niemal bez walki. Już 30 listopada rebelianci zajęli znajdującą się w centrum miasta starożytną cytadelę.
W mediach społecznościowych pojawiło się wiele zdjęć, na których rebelianci prezentują broń, którą pozostawili za sobą wojska reżimowe. Łupy są znaczące. Wojsko Asada zostawiło za sobą nawet samoloty. Armia rządowa stara się organizować obronę pod Hamą, ale jest cały czas atakowana przez rebeliantów. Wszystko wskazuje na to, że siły syryjskie bez rosyjskiego wsparcia o skali tej, co przed 2020 rokiem, mają dosyć niskie zdolności bojowe i niskie morale. Rebelianci atakują pozycje armii dronami, a armia nie potrafi się przed nimi skutecznie bronić" – pisze Szymczak.
Więcej o politycznej układance w Syrii i działaniu rebeliantów można przeczytać w wypełnionym szczegółami artykule naszego autora.
Przeczytaj także: