0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

13:48 30-12-2024

Prawa autorskie: Fot. AFPFot. AFP

Syryjski lider asz-Szar'a: wybory być może dopiero za cztery lata

Syryjski lider pierwszy raz wypowiada się na temat tego, co czeka Syrię pod jego rządami po trzymiesięcznym okresie przejściowym. Syryjczycy, którzy liczyli na szybkie wybory, będą rozczarowani

Co się wydarzyło

Ahmed asz-Szar'a, obecny de facto przywódca Syrii, udzielił obszernego wywiadu saudyjskiemu medium Al-Arabija na temat jego planu na transformację syryjskiego ustroju po obaleniu dyktatora Baszszara al-Asada.

To pierwszy raz, gdy asz-Szar'a wypowiada się na temat kolejnych kroków po ogłoszonym już okresie przejściowym do marca 2025 roku. Teraz wiemy już, że transformacja potrwa znacznie dłużej niż tylko trzy miesiące.

W rozmowie z al-Arabiją Szar'a powiedział, że proces, który zakończy się organizacją wyborów w całym kraju może potrwać aż do czterech lat. Z kolei proces tworzenia nowej konstytucji to jego zdaniem około trzech lat.

Skąd tak długi czas do wyborów? Zdaniem syryjskiego lidera, aby przeprowadzić prawomocne wybory, konieczne jest przeprowadzenie możliwie dokładnego spisu powszechnego. Syryjski lider w wywiadzie starał się przekonać międzynarodowych partnerów, że Syria pod nowymi rządami będzie państwem stabilnym. Frakcja rebeliantów, z której wywodzi się asz-Szar'a, Hajat Tahrir asz-Szam (HTS, Organizacja Wyzwolenia Lewantu, wywodzi się z Dżabhat an-Nusra, syryjskiej odnogi al-Kaidy) ma zostać rozwiązana i zintegrowana z instytucjami państwowymi. Podobny proces przechodzą już bojownicy HTS. Mają oni zostać połączeni razem z innymi grupami dotychczasowych rebeliantów w ramach nowego syryjskiego ministerstwa obrony.

W wywiadzie asz-Szar'a ponownie pokazał, że ma pragmatyczne podejście do wszystkich partnerów międzynarodowych. Potwierdził, że Rosja, największy obok Iranu sojusznik Baszszara al-Asada, odpowiedzialna między innymi za naloty na Aleppo i podtrzymanie władzy Asada przez kolejne lata, dzieli z Syrią strategiczne interesy. Rosjanie wycofali się z Syrii, ale nowy syryjski rząd ma zamiar podjąć negocjacje o utrzymaniu rosyjskich baz wojskowych na terenie Syrii.

Nowa Syria szuka międzynarodowego poparcia i legitymacji na całym świecie. Asz-Szar'a w wywiadzie z al-Arabiją wyraził też nadzieję, że nowy prezydent USA Donald Trump zdejmie z Syrii międzynarodowe sankcje, nałożone za czasów rządów Baszszara al-Asada.

Jaki jest kontekst

Obalenie Baszszara al-Asada może z powodzeniem ubiegać się o miano najdonioślejszego wydarzenia w międzynarodowej polityce w 2024 roku. Syryjski dyktator kontynuował rządy swojego ojca Hafeza. Rodzina al-Asadów sprawowała rządy ponad pięć dekad i zbudowała opresyjne państwo policyjne, w którym za każdy przejaw sprzeciwu wobec włądzy można było trafić na wiele lat do więzienia lub zginąć.

Upadek dyktatury al-Asadów daje nadzieję na budowę nowego, bardziej sprawiedliwego systemu społecznego w Syrii. HTS, choć jest rebeliancką grupą islamistyczną, na razie buduje wizerunek nowego państwa, w którym mniejszości zachowają równe prawa, a kobiety nie będą zmuszane np. do noszenia chust na głowie.

Aż czteroletni okres przejściowy stawia jednak pytania, czy zgodnie z deklaracjami, faktyczną intencją HTS jest w pełni demokratyczna Syria. Odsunięcie wyborów może mieć uzasadnienie. Artykuł Thomasa Edwarda Floresa i Irfana Nooruddina z 2012 zwydawanego przez University of Chicago „Journal of Politics” pokazuje, że zbyt szybkie przeprowadzenie wolnych wyborów w niedoświadczonych demokracjach może prowadzić do fali przemocy. Na podstawie danych z lat 1960-2002 autorzy przekonują, że w nowych demokracjach dwuletni okres przejściowy może dać dobre efekty.

Krytycy rządu przejściowego będą jednak zwracać uwagę, że to prosta droga do autorytaryzmu. A faktyczne pokusy, by od ścieżki demokratycznej odejść, będą się w międzyczasie pojawiały.

Syria w 2024 roku

Skuteczne rządzenie Syrią w okresie przejściowym także może okazać się ekstremalnie trudne. Rząd spod znaku HTS przejął bardzo ubogi kraj zniszczony trzynastoma latami wojny domowej. W 2010 roku Syria znajdowała się według Wskaźnika Rozwoju Społecznego na 119 miejscu na świecie z wynikiem 0,66. W 2022 roku to 157 miejsce i wynik 0,56. Dla porównania Polska w tym okresie utrzymała swoje miejsce (36. wobec 35. w 2010), ale poprawiła wynik z 0,84 do 0,88. Syryjczycy potrzebują dziś rozwoju podstawowych usług społecznych i właśnie to może okazać się ważniejsze, niż jak najszybsze przeprowadzenie demokratycznych wyborów. Asz-Szar'a w omawianym wywiadzie obiecywał, że Syryjczycy powinni zobaczyć poprawę swojego życia w ciągu roku.

Przygotowanie uczciwych i prawomocnych wyborów może rzeczywiście być pracochłonnym zadaniem. Ostatnie rzeczywiście wielopartyjne wybory przeprowadzono w Syrii w 1961 roku. W ostatnich dwóch przypadkach wyborów prezydenckich Baszszar al-Asad oficjalnie otrzymał ponad 90 proc. głosów przy ponad 70 proc. frekwencji. W 2014 takie „wybory” odbywały się w trakcie wojny domowej, gdy reżim nie kontrolował dużej części kraju.

Faktycznym problemem jest też brak dobrej wiedzy na temat syryjskiej demografii. Podczas wojny domowej kraj opuściło około sześciu milionów osób. Nie wiadomo dokładnie, ile osób zginęło w trakcie wojny (szacunki mówią o około 600 tys. osób), ile zostało ofiarami reżimu, ile osób zostało przesiedlonych wewnętrznie (szacuje się, że około siedmiu milionów osób).

Przed tymi, którzy chcą więc demokratycznych wyborów w Syrii dużo pracy. Nie da się dziś z pewnością odpowiedzieć, czy potrzeba aż czterech lat i czy po tak długim okresie Ahmed asz-Szar'a dalej będzie cieszył się tak szerokim poparciem w Syrii.

Przeczytaj inne artykuły na ten temat w OKO.press

Przeczytaj także: