Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Nie widać recesji na horyzoncie gospodarczym Rosji. Rosjan czekają jednak kolejne podwyżki opłat i podatków, a rosyjskie firmy likwidacje ulg.
Podwyżki podatków, dalszy spadek wydatków na zdrowie, edukację i wsparcie regionów, wzrost wydatków na aparat bezpieczeństwa – prezydent Rosji Władimir Putin podpisał ustawę budżetową na 2026 rok.
Rządowe prognozy nie przewidują recesji w nadchodzących latach. Rosyjska gospodarka znalazła się jednak w stagnacji i najprawdopodobniej będzie trwać w tym stanie – pisze Ośrodek Studiów Wschodnich w analizie.
Rząd Federacji Rosyjskiej zakłada, że 2025 roku rosyjska gospodarka zamknie na poziomie 1 proc. wzrostu gospodarczego. W 2026 roku ma odnotować wzrost 1,3 proc., w 2027 – 2,8 proc., a w 2028 roku – 2,5 proc..
Jak wskazuje OSW, prognozy Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) są mniej optymistyczne niż rosyjskie. Przewidziano w nich niższy wzrost gospodarczy, tj. zwiększenie PKB w 2026 r. o odpowiednio 1,1 proc., a rok później o 0,7 proc.
To wciąż jednak nie recesja, której jesienią obawiał się German Gref, szef Sberbanku, największego banku w Rosji.
Inflacja ma wynieść: w 2024 roku – 9,5 proc., w 2025 – 6,8 proc., w 2026 – 4,0 proc., w 2027 – 4,0 proc.
„Największym problemem są ceny ropy na światowych rynkach. Prognozy w tym zakresie nie są dla Rosji optymistyczne” – piszą analitycy OSW.
Większość instytucji międzynarodowych przewiduje, że cena ropy spadnie znacznie poniżej 60 dolarów za baryłkę, a rosyjski rząd prognozy dochodów budżetowych opiera na założeniu średniej ceny ropy marki Brent w dolarach na poziomie 70 dolarów.
„Kreml będzie się starał minimalizować negatywne konsekwencje niskich cen ropy poprzez osłabienie kursu rubla” – prognozują analitycy OSW.
Kreml planuje też 10 proc. wzrost dochodów do budżetu. Środki będą pochodzić głównie z podwyżek podatków. Stawka VAT na towary i usługi ma zostać podniesiona o 2 p.p. (do 22 proc.). Zniesiona ma też zostać większość ulg dla małych i średnich przedsiębiorstw. Wzrosną także inne opłaty oraz zostaną wprowadzone nowe, m.in. od importowanej elektroniki.
Analitycy OSW podkreślają też, że po raz pierwszy od agresji na Ukrainę w 2022 r. spadną nakłady na obronę narodową. Zgodnie z założeniami mają się one zmniejszyć o 4 proc. rok do roku, co oznacza większy spadek w ujęciu realnym, bo inflacja w 2025 roku wyniosła 6,8 proc. Wzrosną natomiast wydatki na bezpieczeństwo wewnętrzne, które obejmują zarówno wydatki na działania wojenne, jak i system represji i kontroli nad społeczeństwem.
Łącznie wydatki militarne i na bezpieczeństwo wewnętrzne pochłoną 38 proc. całości nominalnych wydatków budżetowych.
Ta wartość może nie odzwierciedlać jednak realnych wydatków militarnych, ponieważ 25 proc. wydatków budżetowych pozostaje utajniona. Głównie (ponad 80 proc.) są to środki przeznaczone na potrzeby armii – pisze OSW.
„Wzrost nakładów na armię i aparat represji odbywa się kosztem społeczeństwa. Łączne wydatki na politykę społeczną, edukację i służbę zdrowia pochłoną jedynie niespełna 24,4 proc. całości budżetu, aż o jedną trzecią mniej niż przed inwazją. Co istotne, władze nie ukrywają przed społeczeństwem, co jest ich priorytetem. Informując o konieczności podniesienia stawki VAT w 2026 r., minister finansów FR Anton Siłuanow przyznał, że pozyskane w ten sposób środki trafią do sektora militarnego” – piszą analitycy OSW.
Mimo kolejnego zwiększenia obciążeń podatkowych budżet na przyszły rok zakłada deficyt – zabraknie środków na prawie 9 proc. przewidzianych wydatków. Ma on zostać pokryty poprzez wzrost zadłużenia i dalszą emisję obligacji. Mimo że zadłużenie publiczne Rosji jest stosunkowo niewielkie, to na jego finansowanie rząd będzie musiał przeznaczyć prawie 1,7 proc. PKB.
Wojna pozostaje najważniejszym priorytetem Kremla i na jej finansowanie może on wygospodarować dodatkowe środki, choćby kosztem innych sfer – piszą analitycy OSW. Sytuacja gospodarcza Rosji ma ogromne znaczenie dla losów wojny. Im trudniejsza, tym większa szansa na to, że wojenny zapał Putina się wyczerpie.
Od samego początku pełnoskalowej inwazji Putina na Ukrainę ekonomiści twierdzili, że wojna skończy się dla Rosji ekonomiczną katastrofą. Z drugiej strony, przez ostatnie trzy i pół roku Moskwa mogła pochwalić się dobrymi wynikami gospodarczymi. Jeszcze rok temu rosyjski PKB urósł o 4,3 proc.
Większość ekonomistów spodziewała się w 2025 roku spowolnienia, ale wciąż jednak wzrostu, z typową prognozą na poziomie około półtora punktu procent. Kreml stawiał na przedział 2 do 2,5 proc. Podpisana przez Putina ustawa budżetowa pokazuje więc, że były to założenia znacznie przesadzone.
Widać jednak, że możliwości wzrostu napędzanego wojną, wyczerpują się. O tym we wrześniu 2025 mówiła m.in. Elwira Nabiullina, szefowa Rosyjskiego Banku Centralnego, która stwierdziła, że Rosja „osiągnęła kres swych możliwości”.
Unia Europejska nałożyła na Rosję już 19 pakietów sankcji. W mocy pozostają sankcje amerykańskie nałożone przez administrację prezydenta Joe Bidena, ale niezniesione przez administrację Trumpa.
Jak wynika z europejskich analiz, sankcje są bolesne dla rosyjskiej gospodarki. Brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Współpracy Rozwojowej (FCDO) szacuje, że sankcje nałożone na Rosję pozbawiły państwo rosyjskie co najmniej 450 miliardów dolarów funduszy na prowadzenie wojny w okresie od lutego 2022 r. do czerwca 2025 r.
Analiza Chatman House z lipca 2025 r. pokazuje, że sankcje systematycznie osłabiają możliwości modernizacji rosyjskiej armii i wydajność przemysłu obronnego Rosji. Rosyjska gospodarka przeszła w stan adaptacji do izolacji międzynarodowej, której w dużym stopniu doświadcza, pomimo zintensyfikowanej wymiany handlowej i rozwoju stosunków gospodarczych ze wschodem.
Analiza ekspertów z think tanku Bruegel z lipca 2025 pokazuje, że rosyjska gospodarka ponosi skumulowane koszty strukturalne — spowolnienie wzrostu, problemy z inwestycjami i technologią oraz trudności budżetowe. Bruegel podkreśla, że „model gospodarczy Rosji pod wpływem sankcji i wojny ”traci efektywność".
Przeczytaj także: