0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

21:09 20-03-2025

Prawa autorskie: fot. Rada Europejska mat. pras.fot. Rada Europejska...

Szczyt UE. Europejscy przywódcy wzywają Rosję do pokazania politycznej woli zakończenia wojny

Pierwszy dzień szczytu UE kończy się przewidzianą porażką. Nie udało się wypracować porozumienia w sprawie pomocy dla Ukrainy. Konkluzje dotyczące tej kwestii zostały poparte tylko przez 26 państw członkowskich, a więc nie są to konkluzje Rady Europejskiej

To kolejny raz, gdy przez Węgry nie udaje się wypracować wspólnych konkluzji Rady Europejskiej dotyczących dalszej pomocy dla Ukrainy. Podczas pierwszego dnia szczytu Rady Europejskiej przywódcy państw UE zamknęli dyskusję nad pomocą dla Ukrainy bez przyjęcia oficjalnych konkluzji.

Zamiast tego zostało opublikowane stanowisko 26 państw, a więc nie są to formalnie obowiązujące ustalenia całego szczytu. Ale dzięki braku konieczności łagodzenia zapisów, by zgodziły się na nie Węgry, stanowisko UE zawiera stwierdzenia mocniejsze niż zwykle.

Odpowiedź dla Putina

„Rada Europejska potwierdza stałe i niezachwiane poparcie dla niepodległości, suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy (...). Unia Europejska podtrzymuje swoje podejście pokój dzięki sile (...). Zgodnie z nim, UE pozostaje zaangażowana w zapewnianie dalszego kompleksowego wsparcia Ukrainie i jej obywatelom, gdy ci, korzystając ze swojego przyrodzonego prawa do samoobrony, bronią się przed rosyjską agresją” – czytamy w stanowisku.

Stanowisko przywódców UE to de facto odpowiedź na żądania prezydenta Rosji Władymira Putina. Putin, w rozmowie z prezydentem Donaldem Trumpem we wtorek 18 marca, zażądał m.in., by przed zawieszeniem broni w Ukrainie Zachód zaprzestał udzielania jakiejkolwiek pomocy Ukrainie, usunięte zostały „podstawowe przyczyny kryzysu” – to nie zostało rozwinięte, ale może chodzić o złożenie przez Ukrainę deklaracji, że nie zamierza ubiegać się o wejście do NATO, oraz zakończona została w Ukrainie mobilizacja i modernizacja sił zbrojnych.

Deklarując dalszą pomoc Ukrainie, przywódcy UE pokazują, że nie zamierzają uginać się pod żądaniami Putina i w całości zdają się na wolę Ukrainy.

Ponadto, liderzy UE we wspólnym stanowisku wzywają Rosję do pokazania prawdziwej politycznej woli zakończenia wojny.

Podczas konsultacji z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, który wziął w szczycie udział zdalny (na zdjęciu powyżej sala obrad, Zełenski widoczny na wiszących ekranach), liderzy wyrazili przekonanie, że rozmowy prowadzone przez USA z Rosją i Ukrainą to nie żadne negocjacje pokojowe.

„To, czego Rosja żąda od Ukrainy to kapitulacja, a nie pokojowe zakończenie wojny” – mówili nieoficjalnie unijni dyplomaci.

Przywódcy UE, podobnie jak Władimir Putin, sformułowali też swoje postulaty dotyczące ewentualnego zawieszenia ognia i umowy pokojowej. Ich zdaniem zawieszeniu ognia musi towarzyszyć wymiana wszystkich jeńców wojennych, uwolnienie przetrzymywanych w rosyjskich więzieniach cywilów i powrót wszystkich ukraińskich dzieci bezprawnie deportowanych i przekazanych Rosji i Białorusi.

Jeśli zaś chodzi o pełną umowę pokojową, musi ona uwzględniać pełne poszanowanie ukraińskiej niepodległości, suwerenności i integralności terytorialnej. Czyli: żadnych koncesji terytorialnych na rzecz Rosji.

Agresor musi zostać pociągnięty do odpowiedzialności

Liderzy UE zapewniają też, że:

  • są gotowi wzmocnić sankcje na Rosję, jeśli ta nie zaprzestanie agresji,
  • nie zamierzają odmrażać rosyjskich aktywów, zablokowanych w europejskich bankach i instytucjach finansowych na mocy sankcji,
  • zamierzają angażować się w odbudowę Ukrainy,
  • pozostają w pełni oddani kwestii walki o zagwarantowanie pełnej rozliczalności za zbrodnie wojenne popełnione w trakcie rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie. Deklarują wsparcie dla procesu ścigania tych zbrodni i pracy ustanowionego w ramach Rady Europy specjalnego trybunału ds. zbrodni agresji przeciwko Ukrainie.

W swoim stanowisku europejscy liderzy podkreślają też „przyrodzone prawo Ukrainy do decydowania o własnym losie, w oparciu o Kartę Narodów Zjednoczonych i prawo międzynarodowe”.

„Unia Europejska będzie intensywniej wspierać reformatorskie wysiłki Ukrainy na drodze do członkostwa w UE. Rada Europejska podkreśla znaczenie postępów w procesie negocjacyjnym zgodnie z podejściem opartym na zasługach, otwierając klastry, gdy spełnione zostaną warunki, zaczynając od klastra podstawowego tak szybko, jak to możliwe” – czytamy w stanowisku szefów rządów 26 państw członkowskich.

Jaki jest kontekst?

Obrady szczytu UE toczą się w cieniu wciąż trwających, moderowanych przez Amerykanów rozmów ukraińsko-rosyjskich. Jak na razie nie wynika z nich nic poza tym, że ewidentnym staje się to, że Rosja nie zamierza zakończyć wojny w Ukrainie na możliwie sprawiedliwych zasadach, lecz usiłuje wymóc kapitulację Ukrainy.

W trakcie trwającej półtorej godziny wtorkowej (18 marca 2025) rozmowy telefonicznej prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump nie zdołał przekonać rosyjskiego dyktatora Władimira Putina do przyjęcia amerykańskiej propozycji wprowadzenia natychmiastowego zawieszenia broni w wojnie z Ukrainą na 30 dni, na które zgodzili się Ukraińcy. Kreml zgodził się jedynie na szczątkowe zawieszenie broni – wyłącznie w zakresie ataków na obiekty energetyczne i infrastrukturalne.

Unia Europejska podtrzymuje zamiar wspierania Ukrainy „tak długo jak będzie trzeba”, by wzmocnić pozycję Ukrainy w ewentualnych negocjacjach pokojowych oraz zapewnić sobie miejsce przy stole, jeśli do poważnych rozmów faktycznie dojdzie.

Jednocześnie 22 państwa członkowskie UE, razem z Wielką Brytanią, Norwegią, Australią, Nową Zelandią i Japonią, biorą udział w prowadzonych przez premiera Wielkiej Brytanii konsultacjach dotyczących ewentualnego rozmieszczenia w Ukrainie europejskich wojsk celem zapewnienia gwarancji bezpieczeństwa dla Kijowa.

To nie pierwszy raz, gdy premier Węgier blokuje konkluzje Rady Europejskiej w sprawie pomocy dla Ukrainy. Ta sama sytuacja miała miejsce podczas nadzwyczajnego szczytu UE w marcu. To widoczne zaostrzenie stanowiska Viktora Orbána, który jeszcze w grudniu 2024 roku zgodził się na przyjęcie konkluzji, w których państwa członkowskie wyraźnie potępiały rosyjską agresję na Ukrainę w związku z mijającym tysiącem dni wojny. Od początku tego roku Orbán zrobił się w tej kwestii dużo bardziej nieprzejednany.

Przeczytaj także: