0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

18:27 25-08-2026

Prawa autorskie: Nathan Howard/Pool Photo via APNathan Howard/Pool P...

Szef CIA z nieoczekiwaną krótką wizytą w Moskwie. Ostrzegł Putina?

Dyrektor CIA John Ratcliffe przybył we wtorek do Moskwy wojskowym samolotem transportowym C 17. Po kilku godzinach wyleciał. Wall Street Journal przypuszcza, że ma to związek planowana przez Moskwę mobilizacją.

Co się wydarzyło?

We wtorek na lotnisko Wnukowo w Moskwie wylądował samolot US Army z szefem CIA Johnem Ratcliffe. Po kilku godzinach Rattcliffe wyleciał z Moskwy.

Nieoczekiwana wizyta szefa CIA może mieć związek z informacjami wywiadowczymi dotyczącymi przyszłych planów Władimira Putina, pisze „The Wall Street Journal”.

Zgodnie z danymi wywiadowczymi rosyjskie siły zbrojne przeprowadziły ćwiczenia przygotowujące do mobilizacji w obwodzie kaliningradzkim, a także w innych regionach, sprawdzając gotowość infrastruktury Ministerstwa Obrony do przyjęcia rekrutów oraz zapewnienia im wyżywienia i uzbrojenia.

Ponadto amerykański wywiad uzyskał informacje, że Putin może podjąć próbę sprawdzenia wytrzymałości NATO, pisze WSJ.

W trakcie wizyty Ratcliffe najprawdopodobniej spotkał się z Putinem. Według informacji korespondentów z puli kremlowskiej prezydent Rosji odwołał zaplanowane na wtorek wydarzenia, mimo że były one przygotowywane z dużym wyprzedzeniem i przewidywano w nich udział dużej liczby osób.

Analitycy uważają, że Ratcliffe mógł przekazać Putinowi ostrzeżenie, pisze WSJ. „Celem mogło być powiedzenie: »Wiemy, co zamierzasz, i lepiej tego nie rób«” – mówi Bett Sanner, była zastępczyni szefa wywiadu krajowego USA. „Mogło to również mieć związek z rozejmem w Iranie i włączeniem kogoś jeszcze do negocjacji” – nie wyklucza Sanner.

Ukraińskie media piszą, że celem wizyty Ratcliffe’a mogło być omówienie wzajemnego rosyjsko-ukraińskiego moratorium na ataki na obiekty energetyczne i porty. Rozmawiano również o zawieszeniu ognia w obwodach sumskim i charkowskim jako o krokach prowadzących do ogólnej deeskalacji.

The iPaper łączy wizytę Ratcliffe’a z ewentualną wymianą więźniów.

Amerykański samolot wojskowy przyleciał do Rosji w lutym, kiedy Putin zgodził się zwolnić 63-letniego nauczyciela Marka Fogela, skazanego w Rosji pod zarzutem przemytu narkotyków. Nie wiadomo, kogo wymieniono za Fogela.

Wcześniej, przy udziale CIA, administracja Donalda Trumpa doprowadziła do uwolnienia dziennikarza „The Wall Street Journal” Evana Gerszkowicza oraz żołnierza piechoty morskiej Paula Wilana. Obaj zostali skazani na podstawie artykułu dotyczącego szpiegostwa.

Samolot Ratcliffe'a opuścił lotnisko Wnukowo około godziny 18:50 czasu moskiewskiego i skierował się w stronę Łotwy. Zaraz potem wystartował samolot specjalnej jednostki „Rossija”, który służy do przewozu najwyższych urzędników Federacji Rosyjskiej, zauważa „Kommersant”, powołując się na dane Flightradar.

15:43 25-08-2026

Prawa autorskie: Prawa autorskie: Tagesthemen, kadr z materiału o uzbrojonym dronie na lotnisku w LipskuPrawa autorskie: Tag...

Wrogie drony na lotnisku w Lipsku. Większy zamach niż sądzono

Na początku sierpnia udaremniono zamach za pomocą dronów z ładunkami wybuchowymi na lotnisku w Lipsku. Teraz śledczy odnaleźli kolejne drony z ładunkami i podejrzewają, że na niemieckim lotnisku być może planowano znacznie większy zamach, niż dotąd podawano do publicznej wiadomości

Co się wydarzyło?

Na lotnisku Halle/Lipsk 4 sierpnia w pobliżu ukraińskiego samolotu transportowego znaleziono drona, do którego przymocowane były materiały wybuchowe i zapalnik. Znaleziono go w porę. Do wybuchu nie doszło.

Najnowsze ustalenia śledczych mówią jednak, że dronów w planowanym ataku mogło być więcej. Dziennik „Sueddeutsche Zeitung” oraz stacje NDR i WDR podały we wtorek 25 sierpnia, że drugi dron mógł zderzyć się z samolotem DHL. To ustalenia śledczych.

Ustalenia samych mediów są dodatkowo takie, że dziesięć dni po udaremnieniu zamachu na polu na zachód od lotniska znaleziono jeszcze trzeciego drona oraz substancję, która prawdopodobnie była heksogenem. To wysoce wybuchowa wojskowa substancja.

Na tej podstawie niemieckie media podają, że:

„Sprawcy mogli planować znacznie większy zamach, niż dotychczas podawano do wiadomości publicznej.”

Przeczytaj także:

Jaki jest kontekst?

Do tych rewelacji mediów odniósł się we wtorek kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Przed rozpoczęciem posiedzenia gabinetu w brandenburskim Neuhardenbergu Merz powiedział dziennikarzom, że sprawcy planujący zamach „zapłacą za to”.

Kanclerz podkreślił, że „Niemcy pozostają bezpiecznym krajem”, ale jednocześnie przyznał, że „Sprawcy ataków coraz częściej bez skrupułów dopuszczają poważne szkody materialne, a nawet rannych i zabitych” na terenie Niemiec.

Owi sprawcy nie zostali jednak jeszcze wykryci. Nie wiadomo, kto stał za tym atakiem, jednak niektóre źródła podejrzewają, że zaangażowane były rosyjskie służby specjalne.

Dodajmy, że dopiero co, w poniedziałek 24 sierpnia premier Finlandii Petteri Orpo ostrzegał, że Rosja może nasilać działania sabotażowe na terenie Europy.

Przeczytaj także:

14:51 25-08-2026

Prawa autorskie: (Photo by Ben STANSALL / POOL / AFP)(Photo by Ben STANSA...

Brytyjczycy przekażą Ukrainie tajną technologię. Kreml się wściekł i straszy

Doradca Władimira Putina na antenie BCC straszy Wielką Brytanię: coś może się wam wydarzyć, na przykład atak hakerski, nie mogę w stu procentach wykluczyć także jakichś działań o charakterze półmilitarnym

Co się wydarzyło?

Andriej Fiodorow, doradca Władimira Putina w wywiadzie dla BBC otwarcie straszy Wielką Brytanię, ostrzegając, że powinna się liczyć z możliwością ataków ze strony Rosji.

„Może to być (...), na przykład, atak hakerski z nieznanego źródła, nie prowadzony na szczeblu oficjalnym. Oczywiście możliwe są różne kroki polityczne i

nie mogę w stu procentach wykluczyć także jakichś działań o charakterze półmilitarnym"

- powiedział Fiodorow.

Co to są działania półmilitarne? „Na przykład coś mogłoby się wydarzyć w zakładach czy fabrykach produkujących drony dla Ukrainy” – wyjaśnił doradca Putina.

W poniedziałkowym programie BBC „Newsnight” mówił rownież, że na rosyjskiego prezydenta wywierana jest „bardzo silna presja polityczna i społeczna, by podjął jakieś działania przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, ponieważ uważa je za uczestnika wojny w Ukrainie.” Tę presję mają wyrażać zarówno rosyjskie media jak i badania opinii publicznej.

W poniedziałek również rzecznik Kremla Dimitrj Pieskow publicznie oskarżał Londyn o „zaangażowanie się w wojnę po stronie kijowskiego reżimu” i „dolewanie oliwy do ognia”.

Ta tak niezwykle otwarta wrogość wobec Wielkiej Brytanii jest reakcją Kremla na ogłoszoną w poniedziałek decyzję Brytyjczyków – poinformowali oni, że przekażą Ukrainie tajną technologię, która pozwoli im samodzielnie produkować rakiety zdolne do rażenia celów setki kilometrów w głąb Rosji.

Przeczytaj także:

Jaki jest kontekst?

Decyzja Brytyjczyków o transferze technologii do Ukrainy została ogłoszona w poniedziałek w Kijowie podczas obchodów Dnia Niepodległości Ukrainy. Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham poinformował, że brytyjski koncern MBDA przekazał Ukrainie niejawne informacje dotyczące brytyjskich komponentów do francuskich pocisków dalekiego zasięgu SCALP.

Na Wyspach znane są one jako Storm Shadow, mają zasięg do 550 km i zdolne są do przenoszenia głowic odłamkowo-burzących o masie około 400 kg. Dodatkowo mogą lecieć bardzo nisko nad ziemią, co utrudnia ich wykrycie przez obronę powietrzną. Ukraina wykorzystuje te pociski do niszczenia bardzo chronionych obiektów, jak podziemne stanowiska dowodzenia.

Ta decyzja Brytyjczyków ma umożliwić Ukrainie stworzenie zdolności do samodzielnej produkcji broni dalekiego zasięgu. Francja wspólnie z Ukrainą planują uruchomienie odpowiednich linii produkcyjnych do końca 2026 roku, które z czasem mają być rozbudowywane.

Ukraina równocześnie pracuje nad własną technologią. Wołodymyr Zełenski niedawno chwalił się uderzeniami w głąb Rosji za pomocą rodzimych pocisków manewrująców FP-5 Flamingo produkowanych przez firmę Fire Point. Zasięg tych pocisków według producenta to nawet 3000 km.

Przeczytaj także:

13:49 25-08-2026

Prawa autorskie: Fot. Gavriil Grigorov / POOL / AFPFot. Gavriil Grigoro...

Finlandia ostrzega: Rosja może sabotować europejski przemysł zbrojeniowy

Premier Finlandii Petteri Orpo ostrzega: Rosja może nasilać działania sabotażowe. Cel? Fabryki fabryki amunicji i broni na terenie Europy

Co się wydarzyło?

„Jestem coraz bardziej pesymistyczny, ale trzeba być przygotowanym i czujnym – powiedział szef fińskiego rządu Petteri Orpo w poniedziałek 24 sierpnia podczas corocznego zjazdu fińskich ambasadorów i szefów placówek dyplomatycznych.

Premier Finlandii przypomniał przy tym ostatnie niepokojące wydarzenia w kilku krajach europejskich:

  • W stolicy Estonii w piątku na sobotę (21/22 sierpnia) podpalono siedzibę firmy produkującej bezzałogowe pojazdy i autonomiczne systemy dla wojsk lądowych. Trzy osoby podejrzane o to podpalenie zatrzymano już na Łotwie, a estoński premier Kristen Michal nie wykluczył, że za podpaleniem stała Rosja.
  • W Bułgarii eksplodował cały skład amunicji.
  • We Włoszech również doszło do pożaru w zakładach produkcji amunicji.
  • W Niemczech dron z ładunkiem wybuchowym zniszczył samolot transportowy.

„Dlatego w Finlandii musimy potraktować taki rozwój sytuacji bardzo poważnie” – mówił premier Orpo na spotkaniu z estońskimi dyplomatami.

Przeczytaj także:

Jaki jest kontekst?

Fiński rząd w opublikował pełny tekst wystąpienia premiera, w którym wskazano wprost:

"Różnego rodzaju działania hybrydowe i sabotażowe były wymierzone w infrastrukturę krytyczną zarówno w Finlandii, jak i w innych częściach Europy.”

Premier Finlandii swoje alarmistyczne przemówienie oparł na zaktualizowanej ocenie zagrożeń, którą otrzymał od organów bezpieczeństwa i kontrwywiadowczych a także wywiadu wojskowego. Oceny te wskazują jasno, że rośnie prawdopodobieństwo ataków sabotażowych przeprowadzanych na terenie Finlandii przez rosyjskie służby.

Finlandia, długo była neutralna, choć dzieli ją z Rosją 1300 km granicy. Zdecydowała się jednak wstąpić do NATO po po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny w Ukrainie.

Jednocześnie w 2022 roku do Finlandii napłynęła rekordowa liczba Rosjan – ponad 6 tys. To największy jednorazowy napływ od czasu upadku ZSRR.

Przeczytaj także:

13:02 25-08-2026

Prawa autorskie: Fot. Jakub Wlodek / Agencja Wyborcza.plFot. Jakub Wlodek / ...

Braun z zarzutami. Za „komory gazowe w Auschwitz to fake”

Lider Konfederacji Korony Polskiej usłyszał we wtorek w krakowskim oddziale IPN zarzuty. Dotyczą zaprzeczania zbrodniom ludobójstwa, popełnionym przez funkcjonariuszy III Rzeszy Niemieckiej w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu. Grzegorz Braun nadal twierdzi, że komory gazowe w Auschwitz są jedynie „mityczne”

Co się wydarzyło?

Prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie we wtorek postawił Grzegorzowi Braunowi zarzuty, za które europosłowi grozi kara grzywny lub pozbawienia wolności do trzech lat.

Zarzuty te dotyczą "publicznego i wbrew faktom zaprzeczania zbrodniom ludobójstwa, popełnionym przez funkcjonariuszy III Rzeszy Niemieckiej w niemieckim obozie koncentracyjnym i obozie zagłady KL Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu”.

IPN precyzuje, że liderowi Konfederacji Korony Polskiej zarzucono popełnienie dwóch czynów polegających na publicznym zakwestionowaniu w lipcu 2025 roku istnienia komór gazowych w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i obozie zagłady KL Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu oraz wykorzystywania ich do masowego zabijania więźniów.

„Stwierdzenia te są w oczywisty sposób sprzeczne z powszechną wiedzą historyczną opartą na dokumentach, relacjach świadków, wyjaśnieniach sprawców, ustaleniach zarówno postępowań karnych prowadzonych w przeszłości, jak też obecnie prowadzonego śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie w sprawie zbrodni ludobójstwa w obozie KL Auschwitz-Birkenau" – podał IPN w komunikacie opublikowanym po przedstawieniu zarzutów europosłowi.

Wiadomo, że Grzegorz Braun skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień, poinformował o tym dziennikarzy minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

Grzegorz Braun natomiast po wyjściu z IPN zapowiedział, że wyjaśnienia złoży po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia postanowienia o przedstawieniu zarzutów. Jasne jest jednak, że ze swoich stwierdzeń nie ma zamiaru się wycofać.

„Państwa się szantażuje tym, że to są fakty powszechnie znane i niekwestionowane. Otóż ja je kwestionuję. Kwestionuję je tylko i aż w tym newralgicznym – jak się okazuje – punkcie, jakim są owe mityczne komory gazowe w Auschwitz – powiedział Braun przed krakowskim oddziałem IPN, gdzie usłyszał zarzuty.

Przeczytaj także:

Jaki jest kontekst?

Grzegorz Braun zaprzeczył istnieniu komór gazowych w Oświęcimu i wykorzystywaniu ich do masowego zabijania ludzi dwukrotnie w lipcu 2025 roku. Najpierw na antenie Radia Wnet powiedział, że „komory gazowe w Auschwitz to fake”. Zbulwersowany prowadzący wywiad przerwał rozmowę.

Wypowiedź Brauna potępiło m.in. Muzeum Auschwitz, ambasada Izraela w Polsce i Instytut Pamięci Narodowej.

Potem powtórzył tę tezę w podcaście "Jan Pospieszalski Rozmawia”.

Śledztwo w tej sprawie wszczęto 14 lipca 2025 roku z zawiadomienia złożonego przez posłankę Lewicy Annę–Marię Żukowską, dyrektora Państwowego Muzeum Auschwitz – Birkenau dr Piotra M. A. Cywińskiego oraz prezesa Fundacji Basta Bartosza Staszewskiego.

Podstawą prawną jest art. 55 ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

Przeczytaj także: