Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Decyzja sekretarza generalnego ONZ António Guterresa o wzięciu udziału w szczycie, którego gospodarzem jest Władimir Putin, spotkała się z krytyką ze strony Ukrainy i jej sojuszników.
BRICS to określenie (akronim) grupy państw, do których należy Brazylia, Rosja, Indie, Chiny oraz od 2011 roku Republika Południowej Afryki. Trzydniowy szczyt tych państw pod przewodnictwem Władimira Putina rozpoczął się w Kazaniu, stolicy Tatarstanu w Rosji, we wtorek.
Wśród zaproszonych gości znalazło się 20 światowych przywódców – w tym prezydenta Chin Xi Jinping, premier Indii Narendra Modi i prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan.
Na zaproszenie Putina odpowiedział także Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres, z którym przywódca Kremla ma omówić kwestie związane z konfliktem na Ukrainie. Guterres wylądował w Kazaniu w środę 23 października i jak informuje Kreml, szef ONZ w Rosji nie był od ponad dwóch lat.
Unia Europejska w środę zaapelowała do przywódców uczestniczących w szczycie BRICS, aby przekazali prezydentowi Władimirowi Putinowi polecenie „natychmiastowego zakończenia wojny” w Ukrainie.
Przywódcy Chin oraz Brazylii odpowiedzieli w środę na ten apel. Prezydent Chin Xi Jinping zwracając się do przywódców BRICS, w tym do Władimira Putina, powiedział na forum, że „nie może dojść do eskalacji walk” w Ukrainie.
Jak informuje AFP, Pekin chce utrzymywać neutralną stronę w konflikcie, ale został skrytykowany przez zachodnie mocarstwa za zapewnienie Moskwie wsparcia dyplomatycznego i gospodarczego.
Z kolei prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva, który nie mógł przyjechać na szczyt, ale połączył się zdalnie, powiedział na forum, że „unikanie eskalacji i zachęcanie do negocjacji pokojowych ma kluczowe znaczenie dla konfliktu między Ukrainą a Rosją”. A inne kraje wezwał do „współpracy” w celu zakończenia konfliktu między Izraelem a palestyńskim Hamasem i libańskim Hezbollahem.
Jak zauważa AFP, również przywódca Indii Narendra Modi, który kreuje się na potencjalnego mediatora, wezwał do szybkiego zakończenia konfliktu w Ukrainie. „Uważamy, że spory powinny być rozwiązywane tylko pokojowo. W pełni popieramy wysiłki na rzecz szybkiego przywrócenia pokoju i stabilności” – powiedział indyjski przywódca.
Od początku konfliktu w 2022 roku w Ukrainie, Indie obiecują pomoc humanitarną dla Kijowa, ale jednocześnie unikają jednoznacznego potępienia działań Moskwy. Sam Modi był w Kijowie w sierpniu 2024 roku, a Moskwę odwiedził miesiąc wcześniej, próbując zachęcić oba kraje do rozmów — jednak jego inicjatywa nie przyniosła większych postępów.
Moskwa liczy na to, że wizyta szefa ONZ podczas forum pokaże krajom Zachodu, że próby izolowania Rosji w związku z ofensywą w Ukrainie nie powiodły się.
Cytowany przez Euronews Stewart Patrick, starszy pracownik Carnegie Endowment for International Peace, zauważa, że António Guterres może dążyć do zawarcia porozumienia pokojowego. Jednak „prawdopodobnie nie zostanie to dobrze przyjęte przez Zachód, ponieważ może się to spotkać z komentarzami legitymizacji polityki Władimira Putina”.
Decyzję Sekretarza Generalnego ONZ o przyjeździe do Rosji skrytykowało ukraińskie ministerstwo spraw zagranicznych. W komunikacie podkreślono, że szef ONZ przyjął zaproszenie Putina i pojechał do Rosji, a odrzucił zaproszenie Ukrainy na pierwszy Globalny Szczyt Pokojowy w Szwajcarii. „To zły wybór, który nie służy sprawie pokoju. Szkodzi jedynie reputacji ONZ” – przekazał resort na platformie X.
Nic jednak nie wskazuje na to, by Kijów czy Moskwa były otwarte na rozmowy dotyczące rozwiązania konfliktu.
Jak podaje AFP, Moskwa w tym roku poczyniła postępy na polu walki we wschodniej Ukrainie, wzmacniając więzi z takimi państwami jak Chiny, Iran i Korea Północna.