Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Państwowa Komisja Wyborcza ma wątpliwości dotyczące źródeł finansowania kampanii Rafała Trzaskowskiego.
„Niezależna” podała, że szef PKW Sylwester Marciniak zwrócił się do ABW o wyjaśnienia dotyczące źródeł finansowania internetowej kampanii Trzaskowskiego. Portal informuje, że wątpliwości dotyczą wydatków na promocję kandydata w mediach społecznościowych. Marciniak miał zadać dziewięć pytań.
„Niezależna” cytuje fragmenty pisma: „Proszę o przedstawienie analizy przygotowanej przez ABW w tym zakresie. W związku z przekazanymi pytaniami zwracam się z wnioskiem o zorganizowanie spotkania z zespołem zajmującym się w ABW wyjaśnieniem poruszonych w treści pisma sytuacji, oraz o niezwłoczne przekazanie zgromadzonej w sprawie dokumentacji”.
Rzecznik Krajowego Biura Wyborczego potwierdził te doniesienia, mówiąc, że „zwrócono się w tej sprawie z prośbą o wszelkie informacje”.
12 czerwca Prokuratura Krajowa poinformowała, że prowadzi śledztwo w sprawie nielegalnego wykorzystania środków do finansowania spotów wyborczych na Facebooku w kampanii prezydenckiej. Chodzi o publikowane podczas I tury fabularyzowane filmiki, w których dyskredytowani byli konkurenci Trzaskowskiego. Ukazywały się na stronach facebookowych „Stół Dorosłych” i „Wiesz Jak Nie Jest”. Sztab kandydata KO się od nich odciął.
14 maja 2025, państwowy Instytut NASK ostrzegł o możliwej zagranicznej ingerencji w kampanię prezydencką. Opisywaliśmy je w raportach OKO.press od końca kwietnia, informując, że mamy do czynienia z niejasną sytuacją.
Zareagowała na to firma Meta, właściciel Facebooka. Poinformowała, że konta są administrowane z Polski i nie ma śladów prowadzących za granicę. Wirtualna Polska 15 maja dotarła do informacji, że za całą akcją mogą stać osoby związane z organizacją Akcja Demokracja i jej zagranicznymi partnerami. Autorzy artykułu z WP wskazali na węgierską spółkę Estratos. Anna Mierzyńska w OKO.press ujawniła, że osoba reprezentująca Estratosa, która poinformowała Akcję Demokracja o poszukiwaniu chętnych do nagrań, prawdopodobnie jest zewnętrznym współpracownikiem Estratosa.
Nie wiadomo więc na pewno, czy akurat ta firma zleciła nagranie spotów, czy było to zlecenie uzyskane od kogoś innego. Osoba reprezentująca Estratosa to amerykański konsultant polityczny, związany z amerykańską agencją PR, która działa w Europie Środkowo-Wschodniej.
Postępowanie w tej sprawie prowadzi Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie.
Przeczytaj także: