Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Miał ułatwić życie europejskim firmom, ale wywołał spór o bezpieczeństwo produktów codziennego użytku: past do zębów, szminek czy tuszów do rzęs. Parlament Europejski ostatecznie przegłosował pakiet Omnibus VI, który wydłuży terminy wycofywania z rynku części kosmetyków zawierających niebezpieczne substancje.
W czwartek 22 października Parlament Europejski przyjął unijny pakiet Omnibus VI. Omnibusy to pakiety legislacyjne zmieniające wiele obowiązujących przepisów jednocześnie. Komisja Europejska przedstawia je w ramach programu upraszczania unijnego prawa, co ma służyć obniżeniu kosztów dla biznesu i zwiększenia konkurencyjności unijnej gospodarki.
Omnibus VI dotyczy klasyfikacji, oznakowania i pakowania chemikaliów, a także regulacji składu kosmetyków i nawozów. Za pakietem zagłosowało 477 europosłów, przeciw było 59, a 41 wstrzymało się od głosu. Spośród polskich europosłów 47 poparło nowe przepisy, dwóch zagłosowało przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.
Największe kontrowersje dotyczą substancji rakotwórczych, mutagennych lub szkodliwych dla rozrodczości (określanych skrótem CMR). Unijne przepisy co do zasady zakazują ich stosowania w kosmetykach, dopuszczając jednak wyjątki.
Nowy pakiet wydłuża okres, przez jaki kosmetyki zawierające te niebezpieczne substancje mogą pozostawać na rynku po wejściu w życie zakazu ich stosowania.
Według uzgodnionego kompromisu, jeśli firma nie wystąpi o wyjątek od zakazu, będzie miała sześć miesięcy na zaprzestanie wprowadzania takich kosmetyków do obrotu. Sklepy będą mogły sprzedawać wcześniej dostarczone produkty przez kolejnych sześć miesięcy.
Obecne przepisy nie przewidują takich dodatkowych okresów przejściowych. Zarazem jednak uzgodnione terminy są krótsze od pierwotnej propozycji Komisji Europejskiej, która chciała dać producentom i sprzedawcom odpowiednio aż 12 i 24 miesiące.
Inaczej będzie, gdy producent wystąpi o zgodę na dalsze stosowanie danej substancji. Na złożenie wniosku dostanie do 12 miesięcy od jej nowej klasyfikacji, a terminy wycofania będą liczone dopiero od decyzji w tej sprawie.
Jeśli wniosek zostanie odrzucony z powodu istnienia odpowiedniej substancji zastępczej, produkt będzie można jeszcze wprowadzać do obrotu przez 24 miesiące, a sprzedawać przez 36 miesięcy od odmowy. Gdy powodem odmowy będą względy bezpieczeństwa, terminy wyniosą odpowiednio trzy i dziewięć miesięcy.
Główne europejskie grupy polityczne różnią się w ocenie przegłosowanych rozwiązań, choć zdecydowana większość europosłów poparła kompromis.
Europejska Partia Ludowa (EPL), do której należą europosłowie Koalicji Obywatelskiej i PSL, przedstawiła nowe przepisy jako udane połączenie ograniczenia biurokracji i ochrony konsumentów.
— Ludzie nie powinni być zmuszani do wyboru między silną gospodarką a produktami, którym mogą ufać. Szampon, krem do twarzy i produkty używane w domu muszą być bezpieczne. To nie podlega negocjacjom — powiedział 22 października europoseł EPL Dimitris Tsiodras, współsprawozdawca projektu.
Socjaliści i Demokraci (S&D), do których należy polska Nowa Lewica, również poparli kompromis.
Europejska Lewica (w której nie ma przedstawicieli polskich partii), ocenia z kolei, że kompromis jest zbyt korzystny dla producentów i jednocześnie szkodliwy dla konsumentów. Złożyła poprawkę odrzucającą cały pakiet, ostrzegając, że substancje CMR będą mogły pozostawać w kosmetykach przez lata, a w okresie przejściowym nie przewidziano dodatkowych ostrzeżeń na opakowaniach. Poprawka jednak przepadła.
Z kolei Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (ECR), do których należy Prawo i Sprawiedliwość, chwalą porozumienie.
— Omnibus VI usuwa niepotrzebne komplikacje, daje przedsiębiorstwom większą pewność prawną i zmniejsza koszty przestrzegania przepisów bez naruszania najważniejszych zabezpieczeń — powiedział 22 października, przed głosowaniem, europoseł PiS Piotr Müller, jeden ze współsprawozdawców projektu.
Pakiety „omnibus” są sztandarową częścią zapowiadanej przez Komisję Europejską deregulacji w imię konkurencyjności przemysłu. Omnibus VI uzgodniono w czerwcu między negocjatorami Parlamentu i państw członkowskich. W części dotyczącej etykiet utrzymano minimalne wymagania czytelności informacji dla konsumentów; przy nawozach zachowano część obowiązków rejestracyjnych.
Przeciwko rozwiązaniom zawartym w Omnibusie VI od początku protestowały organizacje zajmujące się zdrowiem i środowiskiem. Francuska Générations Futures razem z innymi NGO złożyła skargę do Europejskiej Rzeczniczki Praw Obywatelskich.
Zarzuciły Komisji brak odpowiedniej oceny skutków i szerokich konsultacji społecznych przy przygotowywaniu zmian. Rzeczniczka zapowiedziała rozpatrzenie zastrzeżeń w ramach szerszych postępowań.
Po zatwierdzeniu kompromisu przez Parlament do zakończenia procesu legislacyjnego potrzebne będzie jeszcze formalne przyjęcie przepisów przez Radę UE. Według zapowiedzi Rady powinno to nastąpić jeszcze w 2026 roku.