0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

11:35 04-05-2026

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Szymon Hołownia i Collegium Humanum. Media donoszą o możliwych zarzutach

Szymon Hołownia sugeruje, że medialne informacje na temat wniosku o uchylenie mu immunitetu to polityczna prowokacja. I że prokuratura nie postawi mu zarzutów w związku z Collegium Humanum. „Tam, w przeciwieństwie do niektórych mediów, z g… bata nie ukręcisz” – pisze marszałek

Co się wydarzyło?

W sobotę autorzy podcastu „Stan wyjątkowy”, Andrzej Stankiewicz i Dominika Długosz, przekazali informację, że śląska prokuratura przygotowała wniosek o uchylenie immunitetu Szymonowi Hołowni. Dokument miał zostać skierowany do zatwierdzenia przez przełożonych w Prokuraturze Krajowej. Śledczy chcą postawić byłemu marszałkowi Sejmu zarzut fałszowania dokumentów dotyczących jego studiów.

„Kluczowe jest to, jak zachowają się prokurator generalny Waldemar Żurek i prokurator krajowy Dariusz Korneluk. Jeśli zatwierdzą wniosek i prokuratura wystąpi do Sejmu o uchylenie immunitetu Szymonowi Hołowni w sprawie fałszywych studiów na Collegium Humanum, to czeka nas awantura, która wstrząśnie koalicją. Walka Hołowni o jego immunitet może zachwiać koalicyjną większością w Sejmie. Hołownia stanie na głowie, żeby nie dać sobie postawić zarzutów i wykorzysta do tego klub Polski 2050, bez którego rząd nie ma większości” – czytamy w tekście na stronie Onetu.

W niedzielę dziennikarze „Superwizjera” i tvn24.pl Maciej Duda i Paweł Zieliński poinformowali, że prokuratura planuje także skierować wniosek o uchylenie immunitetu Michałowi Kobosce, europarlamentarzyście Polski 2050 i byłemu wiceprzewodniczącemu partii.

W niedzielę na doniesienia dziennikarzy zareagował Szymon Hołownia. W oświadczeniu opublikowanym na Twitterze (X) stwierdził, że „byli koledzy z Onetu i Newsweeka od miesięcy męczą się z próbami umoczenia go w Collegium Humanum”. We wpisie wicemarszałek Sejmu zaprzecza, że podjął studia na uczelni i że kontaktował się z jej rektorem Pawłem Cz. Oświadczenie zakończył sugestiami, że każda kolejna publikacja na temat jego powiązań z Collegium Humanum zbiega się w czasie z ważnymi momentami dla koalicji rządzącej. Jak wskazuje Hołownia: pierwszy wybuch afery – chwila przed głosowaniem wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska, drugi – przed ogłoszeniem startu Hołowni w wyborach prezydenckich, trzeci (wejście CBA do urzędu w Otwocku po próbki pisma Hołowni) – przed złożeniem rezygnacji z funkcji Marszałka, czwarty – w dniu głosowania nad wotum dla ministry klimatu.

„W mediach, zwłaszcza „przyjaznych” 😊, działa stara rzymska zasada: „Obrzucajcie g..nem, zawsze się coś przyczepi”. Wniosek prokuratury? Zakładam, że żadnego nie będzie. Bo prokuratura, przeciekając, może manipulować, ale żaden prokurator nie zaryzykuje jednak pójścia do sądu z czymś, czego nie ma.

Tam, w przeciwieństwie do niektórych mediów, z g… bata nie ukręcisz” – pisze Szymon Hołownia.

Sugestie byłego marszałka Sejmu popierają politycy Polski 2050.

„Nie mam powodów, żeby nie wierzyć i nie ufać Szymonowi Hołowni, w jego tłumaczenia w tej sprawie„ – powiedział w poniedziałek w rozmowie z Michałem Wróblewskim z Wirtualnej Polski Jan Szyszko, wiceminister funduszy. „Dziwi mnie to, że o tym, że coś ma się wydarzyć w tej sprawie, usłyszałem od dziennikarzy w zeszłym tygodniu. Dziwi mnie to, że o działaniach prokuratury najpierw wiedzą dziennikarze (...) Wydaje mi się, że jeżeli takie rzeczy wyciekają z prokuratury, to ma to zazwyczaj jakiś cel. Takie przecieki zazwyczaj sugerują, że jest jakiś cel polityczny”.

O sugestie ze strony Szymona Hołowni i polityków Polski 2050, że temat zamieszania byłego marszałka w aferę Collegium Humanym wraca w „w nieprzypadkowych momentach”, pytana była w poniedziałek 4 maja ministra edukacji Barbara Nowacka.

„W polityce w ogóle zawsze są trudne momenty, dla mnie to głosowanie ws. wotum nieufności wobec pań ministr Hennig-Kloski, Sobierańskiej-Grendy, nie było testem na lojalność, wiadomo było, że marszałek Hołownia będzie głosował po stronie koalicji 15 października, bo jest jej po prostu częścią i tu nie szukałabym powiązania" – powiedziała w rozmowie z Marcinem Fijołkiem w PolsatNews.

Jaki jest kontekst?

Ujawniona przez Renatę Kim z „Newsweeka” afera dotycząca Collegium Humanum polegała na tym, że uczelnia wystawiała dyplomy za pieniądze, umożliwiając absolutnie błyskawiczne „kończenie studiów”, które de facto żadnymi studiami nie były. Na łatwe zdobycie dyplomów MBA skusiły się setki osób, ponieważ dyplomy te dają między innymi możliwość ubiegania się o stanowiska w radach nadzorczych spółek, także spółek Skarbu Państwa. Dyplomy Collegium Humanum dostało, a w zasadzie kupiło, wielu polityków (najczęściej z PiS), ale również dowódców Wojska Polskiego, samorządowców i innych osób publicznych.

Jesienią 2024 roku „Newsweek” opublikował tekst, w którym powołując się na informacje od byłych pracowników uczelni, poinformowano, że Szymon Hołownia był studentem Collegium Humanum. Polityk miał widnieć na liście studentów uczelni, a jego oceny i dokumenty widniały w systemie teleinformatycznym obsługującym jednostkę. „Tyle że – dodają zgodnie moi informatorzy – Hołownia nigdy tak naprawdę nie studiował. Miał po prostu otrzymać dyplom ukończenia studiów magisterskich. Podstawą do tego miały być zaliczenia i oceny otrzymane wcześniej podczas studiów na SWPS. A także życzliwość byłego rektora Pawła Cz., który na własną odpowiedzialność wpisywał oceny i zaliczenia” – pisała Renata Kim.

Źródła dziennikarki „Newsweeka” twierdziły także, że „całą sprawę uzgodnił z Pawłem Cz. Michał Kobosko, jeden z liderów Polski 2050. To on miał wynegocjować u rektora, by studia dla nich obu były bezpłatne. Bo Kobosko także chciał studiować na Collegium Humanum”.

Szymon Hołownia od początku zaprzeczał, by był studentem uczelni.

„Bardzo jasno, stanowczo i po raz kolejny chcę poinformować, że nie studiowałem w uczelni Collegium Humanum, nie jestem absolwentem uczelni Collegium Humanum, nie posiadam jej dyplomu, nie podjąłem studiów na tej uczelni, nigdy nie dokonałem żadnej wpłaty na konto tej uczelni związanej z opłatą za studia, nie uczestniczyłem w żadnych zajęciach prowadzonych przez tę uczelnię, nie uczestniczyłem w żadnych uroczystościach, ja nawet nie wiem, gdzie się ta uczelnia znajduje” – wyjaśniał w listopadzie 2024. Polityk już wtedy sugerował, że oskarżenia mają być częścią brudnej kampanii sterowanej przez koalicjantów.

„To oznacza, że sprawa jest bardzo poważna i to oznacza, że dojdzie do bardzo poważnego kryzysu zaufania w naszej koalicji. Bo jeżeli służby za tym stoją, albo służby lub prokuratura miała w tym jakikolwiek udział, bo skądś te informacje musiały wyciec, to będzie znaczyło, że nie jest to, to, na co się umawialiśmy” – mówił Hołownia.

Michał Kobosko przekazał dziennikarzom, że w 2020 r. w imieniu swoim i Szymona Hołowni dostarczył do siedziby uczelni dokumentu rekrutacyjne. „Chcieliśmy te studia po bożemu skończyć" – twierdził Michał Kobosko i wskazywał, że plany były związane z kampanią prezydencką w 2025 roku.

Przeczytaj teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także: