Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Twórcy domagają się przyjęcia przepisów dotyczących tantiem z internetu – dziś na komisji sejmowej pierwsze czytanie projektu ustawy w tej sprawie.
Zmiana, o którą od lat zabiegają twórcy, to dopisanie zaledwie jednego punktu do ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Chodzi o uzupełnienie art. 70 o dopisek, dzięki któremu twórcy będą mieli prawo do wynagrodzenia nie tylko za filmy wyświetlone w kinach czy telewizji, ale również na platformach VOD. Dziś pierwsze czytanie nowelizacji ustawy na sejmowej komisji.
„Postulujemy utrzymanie bez poprawek w projekcie ustawy rozszerzenie artykułu 70 o punkt 5” – powiedziała podczas posiedzenia Komisji Kultury i Środków Przekazu Agnieszka Smoczyńska, reżyserka i scenarzystka, członkini Gildii Reżyserów Polskich.
Cały artykuł 70, ust. 2, o którym mowa, brzmi:
Współtwórcy utworu audiowizualnego oraz artyści wykonawcy są uprawnieni do: 1) wynagrodzenia proporcjonalnego do wpływów z tytułu wyświetlania utworu audiowizualnego w kinach; 2) stosownego wynagrodzenia z tytułu najmu egzemplarzy utworów audiowizualnych i ich publicznego odtwarzania; 3) stosownego wynagrodzenia z tytułu nadawania utworu w telewizji lub poprzez inne środki publicznego udostępniania utworów; 4) stosownego wynagrodzenia z tytułu reprodukowania utworu audiowizualnego na egzemplarzu przeznaczonym do własnego użytku osobistego.
Punkt piąty, proponowany w nowelizacji, miałby brzmieć: „stosownego wynagrodzenia z tytułu publicznego udostępniania utworu w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i czasie przez siebie wybranym”.
„To jest punkt, o który walczymy. Myślę, że uzasadnienie jest oczywiste: tantiemy gwarantują nam wynagrodzenie i wolność artystyczną” – podkreślała Smoczyńska. Dodała również, że polscy twórcy nie są „wyłącznie dostawcami i contentu, ale współtwórcami kultury polskiej i tożsamości narodowej”.
Przed rozpoczęciem posiedzenia pod Sejmem zebrali się twórcy, którzy walczą o przyznanie tantiem z internetu. Organizatorzy podkreślają, że Polska jest ostatnim krajem Unii Europejskiej, który wciąż nie wdrożył dyrektywy o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym. Według unijnych regulacji Polska powinna przyjąć ją już prawie 3 lata temu.
W 2022 roku rząd Zjednoczonej Prawicy przedstawił propozycję zmian w ustawie, dzięki którym twórcom przysługiwałyby tantiemy za filmy trafiające na platformy streamingowe. Ówczesny premier Mateusz Morawiecki zrezygnował jednak z procedowania tego projektu – jak twierdzili filmowcy, powodem mogła być wizyta ówczesnego szefa Netflixa w Polsce, który spotkał się z szefem rządu.
Komisja Europejska skierowała sprawę bezczynności Polski w tej sprawie do TSUE. Dlatego też rząd Donalda Tuska proceduje zmiany w ustawie — chce uniknąć kar za opóźnienia we wdrażaniu dyrektywy. „Próbujemy uciec spod ostrza gilotyny, którą ustawił nam poprzedni rząd, żeby w ostatnim etapie było absolutnie jasne, kto jest za, a kto przeciw. Mamy nadzieję, że uciekniemy od ryzyka [płacenia kar]” – powiedział były już minister kultury, właśnie wybrany europoseł, Bartłomiej Sienkiewicz w OKO.press. W lutym ogłosił: „Mamy ostateczny kształt ustawy. Filmowcy będą dostawać tantiemy z internetu".
Nowa ministra kultury, Hanna Wróblewska również zapowiadała, że twórcy otrzymają wreszcie należne im wynagrodzenia.
Wszystko teraz zależy od prac nad nowelizacją — zauważają twórcy, którzy przyszli pod Sejm. Zgodnie nawołują do przyjęcia noweli bez zmian. Tak, aby ich praca przestała być wyceniana na 0 zł.