0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

14:59 20-07-2026

Prawa autorskie: Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.plFot. Krzysztof Zatyc...

Tauron odpowiada na pytania o jezioro Pilchowickie

W OKO.press pisaliśmy po katastrofie ekologicznej w jeziorze Pilchowickim, że inwestor remontujący tamtejszą zaporę, spółka Tauron Ekoenergia, nie odpowiada na nasze pytania. A to właśnie działania wokół remontu doprowadziły do śmierci tysięcy ryb. Po ponad 2 tygodniach dostaliśmy odpowiedzi.

Co się wydarzyło?

1 i 14 lipca opublikowaliśmy w OKO.press materiały dotyczące śmierci ryb i innych organizmów w opróżnianym zbiorniku Pilchowickim na rzece Bóbr. Spółka Tauron Ekoenergia przygotowuje się do remontu tamtejszej zapory – żeby rozpocząć prace, musiała pozbyć się wody z jeziora Pilchowickiego. Ostatni etap osuszania przeprowadzono pod koniec czerwca, podczas fali upałów. W jeziorze zginęły tysiące ryb i innych organizmów, a mieszkańcy i eksperci mówią o zaskakującej i niepokojącej skali katastrofy ekologicznej. 30 czerwca wysłaliśmy pytania do Tauron Ekoenergii, próbowaliśmy się też dodzwonić na podany na ich stronie numer. Bezskutecznie. Maila z pytaniami ponowiliśmy 9,13 i 14 lipca.

Odpowiedzi nie dostaliśmy, więc opublikowaliśmy nasze pytania w artykule. Dzień po publikacji – 15 lipca – Tauron odpowiedział na większość z nich.

Czego dowiadujemy się od inwestora?

Tauron podaje, że z jeziora wyłowiono w sumie 23,5 tony ciał ryb. Na pytanie o środki, jakie podjęto, żeby zminimalizować ryzyko śmierci ryb, Tauron odpowiada: „Były prowadzone odłowy, przez dedykowaną do tego firmę, zatrudnioną przez wykonawcę remontu. Firma ta otrzymała pozwolenie na dokonanie odłowów z Urzędu Marszałkowskiego. Prace prowadzono w porozumieniu z PZW, którego przedstawiciele byli obecni na miejscu. Odłowy prowadzone przez wykonawcę podlegały także kontroli przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego”.

Dodajmy: kiedy w jeziorze pojawiły się martwe ryby, wędkarze spontanicznie zebrali się, żeby prowadzić odłowy. „Przyjechaliśmy zdeterminowani, by zrobić cokolwiek dla zmniejszenia strat, choć wszyscy wiemy, że to o wiele za późno” – pisali wędkarze z Koła PZW Grodzkie Jelenia Góra.

Na pytanie, czy dało się oszacować możliwą skalę katastrofy, Tauron odpowiada:

„Działania prowadzono w celu odłowu jak największej ilości ryb w zbiorniku. Dokładna ilość ryb nie była możliwa do oszacowania, ponieważ PZW nie inwentaryzował zbiornika pod tym względem. Nie było i nie ma żadnych potwierdzonych informacji co do ilości ryb w tym zbiorniku”. Podkreśla, że o planach prac informowane były Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, Wody Polskie i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. „Szczegółowy harmonogram spuszczania zbiornika został przekazany do tych instytucji w lutym tego roku oraz w dniach 2 i 3 czerwca, kiedy prace na zbiorniku wkraczały w decydującą fazę. Inwestycja jest nietypowa i wcześniej niespotykana zarówno pod względem operacyjnym jak i regulacyjnym” – informuje Tauron.

W mailu do OKO.press czytamy również, że prace na zaporze potrwają do 2028 roku, a spółka planuje zarybienie zbiornika.

Jaka jest obecnie sytuacja na jeziorze Pilchowickim i rzece Bóbr?

„Obecnie ze zbiornika odprowadzany jest odpływ w wysokości przepływu biologicznego, co przy niskich stanach wód na Bobrze powoduje, że zbiornik się nie piętrzy. Zawartość zawiesiny waha się w granicach wartości dopuszczalnej. Prowadzony jest stały monitoring parametrów wody przez WIOŚ i Tauron w kilku lokalizacjach – od zapory do miejscowości Włodzice. Parametry wody w tym zawartość tlenu są prawidłowe, w piątek wyłączone zostały aeratory. Tauron przygotowuje w uzgodnieniu ze specjalistami z Instytutu Rybactwa Śródlądowego zabudowę bariery filtrującej, umożliwiającej wychwytywanie niesionych ze zbiornika osadów” – odpowiada Tauron.

Jaki jest kontekst?

Jak pisaliśmy w OKO.press, Tauron Ekoenergia od kilku miesięcy przygotowuje teren do remontu zapory w Pilchowicach na Dolnym Śląsku. Zapora poważnie ucierpiała podczas powodzi 2024.

Wodę ze zbiornika Pilchowickiego wypompowywano stopniowo od lutego 2026, odsłaniając powoli to, co od lat zalegało na dnie 240-hektarowego zbiornika – stare samochody, amunicję, broń. Podczas ostatniego etapu osuszania, w ostatni weekend czerwca, w jeziorze pojawiły się setki martwych ryb. W sumie zginęły tysiące organizmów – nie znamy ich dokładnej liczby, bo w przypadku takich katastrof podaje się jedynie łączną wagę odłowionych ciał.

„Nie chodzi tylko o ryby, ale też o bezkręgowce, płazy, gady, ptactwo wodne, które zniknęło momentalnie z tego odcinka rzeki. Znajdujemy się w obszarze Natura 2000, w Parku Krajobrazowym Doliny Bobru, gdzie żyje wiele zwierząt, które korzystają z tej rzeki, piją tę wodę. Rzeka przepływa przez tereny rolne. Wszystkie okoliczne wsie mają połączenia wód gruntowych z Bobrem. Nie wiemy, jakie będą konsekwencje” – mówił nam Igor Glinda, właściciel agroturystyki w dolinie rzeki Bóbr. Mieszkańcy relacjonowali, że woda w Bobrze stała się brązowa i śmierdząca.

Jacek Engel z Fundacji Greenmind i Koalicji Ratujmy Rzeki, komentował: „Błędem był moment spuszczenia tej wody. Zaczęto cały proces w lutym, potem przerwano ze względu na tarło ryb. Pozwolono więc się rybom wytrzeć – co spowodowało, że w jeziorze było ich więcej i więcej zginęło. Zamiast opróżnić ten zbiornik jesienią czy wczesną wiosną, kiedy stan wody jest wyższy, a temperatury niższe (a im zimniejsza woda, tym więcej tlenu może absorbować), Tauron zrobił to w najgorszym momencie”.

Na miejsce pojechali przedstawiciele Ministerstwa Klimatu i Środowiska, RDOŚ domaga się od inwestora wyjaśnień, a Prokuratura Rejonowa w Lwówku Śląskim prowadzi postępowanie w tej sprawie. Milczy Ministerstwo Infrastruktury, odpowiedzialne za zrządzanie wodami w Polsce.

Wciąż obowiązuje zakaz korzystania z wód rzeki Bóbr na odcinku od korony zapory Pilchowickiej do zbiornika Rakowice.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także: