Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
PiS ma nadzieję na owocną współpracę z nowym prezydentem, przedstawiciele rządu mówią o konfrontacji. A byli marszałkowie Sejmu, nawołują do ogólnonarodowej zgody. Zebraliśmy komentarze polityków po orędziu Karola Nawrockiego
Jaka będzie prezydentura Karola Nawrockiego? Według posła Andrzeja Śliwki, nowy prezydent będzie kontynuował „wielkie dzieło” Andrzeja Dudy.
„Prezydent Nawrocki w tych ważnych kwestiach jak bezpieczeństwo, obronność, relacje transatlantyckie będzie kontynuował wielkie dzieło i wielkie sukcesy pana prezydenta Dudy” – powiedział poseł PiS w rozmowie z Natalią Sawką.
Jak zaznaczył, podczas prezydentury Nawrocki może liczyć na wsparcie Prawa i Sprawiedliwości.
"Pan prezydent Nawrocki jest politykiem niezależnym. Nie jest członkiem partii Prawo i Sprawiedliwość, nigdy nie był członkiem żadnej partii. Jest bardzo asertywny, jeżeli chodzi o politykę, również do swojego obozu i bardzo dobrze, bo taki powinien być prezydent Rzeczypospolitej.
Ale też trzeba sobie jasno powiedzieć, że wywodzi się z pewnego obozu i jestem przekonany, że ta współpraca będzie bardzo owocna"
- powiedział Śliwka.
„To było wystąpienie partyjne. Karol Nawrocki będzie szedł na spór polityczny i to bardzo ostry”
- skomentował orędzie prezydenta elekta Miłosz Motyka z PSL.
Pytany o zapowiedzianą już przez Nawrockiego Radę Gabinetową, minister energii stwierdził, że to dobra okazja do tego, by prezydent „poznał prawdę”.
„Myślę, że pozna prawdę o tym, że nawet jego koledzy polityczni z Prawa i Sprawiedliwości za szeregiem ustaw rządowych głosują. (...) Ale pamiętajmy, że to rząd rządzi, a prezydent w tej sprawie jest zobligowany do współpracy” – przestrzegł Motyka.
Konieczność współpracy prezydenta i rządu z przeciwnych obozów podkreślał w rozmowie z dziennikarzami marszałek Sejmu w latach 1995-1997, Józef Zych.
"Ja pamiętam 1995 rok, kiedy mieliśmy także problemy podobne jak tutaj.
Też zapowiedzi KPN-u, blokowanie sejmu i inne okoliczności, a jednak potrafiliśmy się dogadać i doprowadzić do tego, że była współpraca" – powiedział Zych.
„Żyjemy w wolnym państwie, zniewolonym nienawiścią własnego narodu” – powiedział w rozmowie z dziennikarzami Franciszek Stefaniuk, wicemarszałek Sejmu w latach 1997-2001.
Przecież to nie może tak dalej trwać, ktoś musi wreszcie swoją pychę odłożyć na bok i podać rękę. A w szczególności największe formacje polityczne, które wywodzą się z tych samych korzeni Solidarności" – dodał Stefaniuk.
Przeczytaj także: