Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W piątek głosowanie nad zdjęciem immunitetu Marcinowi Romanowskiemu. Prokuratura stawia byłemu wiceministrowi 11 zarzutów i chce tymczasowego aresztowania. Dziś bronił się w Sejmie
Komisja Regulaminowa już zgodziła się na zdjęcie immunitetu Marcinowi Romanowskiemu i jego tymczasowe aresztowanie. Żeby do tego doszło, potrzebna jest jeszcze zgoda sejmowej większości. Z tym nie będzie problemu, bo koalicja rządząca bronić Romanowskiego nie będzie.
To jedna z kluczowych postaci w aferze związanej z Funduszem Sprawiedliwości. Romanowski jako wiceminister odpowiadał właśnie za ten Fundusz. Prokuratura zarzuca mu między innymi udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
Przeczytaj także:
„10 [pozostałych] zarzutów dotyczy kradzieży niezgodnej z procedurami, które samo Prawo i Sprawiedliwość i Suwerenna Polska przyjęła. Kradzieży na co najmniej 112 milionów złotych” – referował zarzuty prokuratury sprawozdawca Komisji Regulaminowej Jarosław Urbaniak (KO).
Romanowski się bronił z sejmowej mównicy.
„Działania prokuratury w sprawie Funduszu Sprawiedliwości to bez wątpienia działanie na polityczne zlecenie. Po to właśnie w sposób nielegalny była przejmowana prokuratura na początku tego roku, żeby wykorzystywać ją do brutalnej walki politycznej, a także po to, żeby umarzać niewygodne dla koalicji 13 grudnia postępowania czy wycofywać niewygodne dla koalicji wnioski o uchylenie immunitetów” – mówił Romanowski.
Przeczytaj także:
Mówił, że chodzi fałszywe oskarżenia dotyczące rzekomych przestępstw urzędniczych. Bronił ośrodka Archipelag, o którym OKO.press wielokrotnie pisało.
„Budowa ośrodka została bezprawnie zatrzymana przez kierownictwo ministerstwa sprawiedliwości”. Stwierdził, że działania księdza Michała Olszewskiego pomagały przeciwdziałać przestępczości.
Według Romanowskiego oskarżanie go o udział w zorganizowanej grupie przestępczej powstało „na zamówienie medialne”.
Jednak koronny argument Romanowskiego za tym, by wniosek prokuratury odrzucić, był związany z tym, że wniosek złożyła osoba nieuprawniona. Romanowski (podobnie jak PiS i prezydent Andrzej Duda) utrzymuje, że Dariusz Korneluk nie jest prokuratorem krajowym.
„Jest to działanie bezprawne. Rodzaj represji politycznej, na którą wysoki Sejm nie powinien wyrazić zgody” – zakończył Romanowski.