Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Donald Trump i Władimir Putin porozumieli się w sprawie dostaw rosyjskiego oleju napędowego do USA. Według portalu Axios decyzja prezydenta USA ma być karą dla Ukrainy za ignorowanie apeli Waszyngtonu o wstrzymanie ataków na rosyjskie rafinerie.
Powołujący się na amerykańskiego urzędnika portal Axios poinformował, że porozumienie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem w kwestii importu paliwa z Rosji ma być odpowiedzią na ignorowanie przez Ukrainę amerykańskich wezwań do zaprzestania ataków na rafinerie w Rosji.
Zdaniem informatora z USA Wołodymyr Zełenski miał źle ocenić sytuację i „niweczyć kapitał zaufania, jaki zbudował w relacjach z Trumpem w ciągu ostatnich sześciu miesięcy”. Podczas piątkowych ośmiogodzinnych rozmów w Miami Jared Kushner i Steve Witkoff grozili, że ignorowanie przez Ukrainę apeli o wstrzymanie ataków na rosyjskie rafinerie może skutkować odcięciem Ukraińców od amerykańskiego wywiadu.
Prezydent Ukrainy ocenił porozumienie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem jako nieuczciwe i niesprawiedliwe. Stwierdził, że to nieuzasadniony prezent urodzinowy dla rosyjskiego przywódcy.
Zawarty między głowami USA i Rosji w piątek w godzinach wieczornych polskiego czasu konsensus może doprowadzić do zaprzestania starań amerykańskiej administracji o porozumienie kończące wojnę Rosji w Ukrainie.
W piątek wieczorem Donald Trump poinformował na portalu Truth Social, że doszedł do porozumienia z Władimirem Putinem. W efekcie ustaleń ceny paliwa w USA mają spaść przed wyborami połówkowymi. Rosja ma dostarczyć Stanom Zjednoczonym 300 tysięcy ton oleju napędowego.
Niewiele później komunikat amerykańskiego przywódcy potwierdził Kreml. Rosja zadeklarowała gotowość do dostarczania ropy naftowej i produktów naftowych.
Departament Skarbu USA decyzją prezydenta zniósł również sankcje na rosyjski olej napędowy. Udzielona licencja upoważaniająca do dostaw rosyjskiego oleju napędowego na globalny rynek miała zostać wydana niezwłocznie.
Prezydenci Stanów Zjednoczonych i Rosji mieli dojść do porozumienia podczas piątkowej rozmowy telefonicznej.
Jak przypominała w OKO.press Agnieszka Jędrzejczyk, rozmowa Trumpa z Putinem miała odbyć się już kilka dni temu. Przywódcy mieli dyskutować na temat doniesień o tajemniczej epidemii na Syberii. Zamiast tego prezydenci niespodziewanie porozumieli się w sprawie paliwa w USA.
Jędrzejczyk w swoim tekście przypomniała: "Trump ma za miesiąc wybory połówkowe, a sytuacja z paliwami w USA jest coraz poważniejsza. Ceny za galon wzrosły do ponad 6 dolarów, a przed kryzysem wynosiły niecałe 4 dolary. 6 października Trump zezwolił wszystkim na kupowanie nieopodatkowanego, barwionego oleju napędowego, który do tej pory dostępny był tylko dla rolników. Jednocześnie w kółko opowiada, że za problemy te odpowiada Ukraina ze swoją kampanią przeciwko rosyjskim rafineriom. A nie wojna Trumpa w Iranie i zablokowanie cieśnin, przez które ropa płynęła z krajów arabskich.
We wrześniu Trump już ogłosił, że na jego wezwanie Ukraina i Rosja zgodziły się na wstrzymanie ostrzału instalacji energetycznych. Tymczasem Ukraina zgodziła się tylko nie strzelać, jeśli ogień przerwie Rosja, a Rosja – że propozycja jest ciekawa i do przemyślenia. Co w rosyjskiej dyplomacji jest równoznaczne z jej odrzuceniem.
Stanowisko negocjacyjne Rosji się nie zmieniło od początku najazdu: Ukraina ma się poddać, a Zachód ma znieść sankcje. Putinowi nie przeszkadza, że na wojnie zginęło 1,5 mln jego obywateli".
Przeczytaj także: