Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Amerykański prezydent w piątek powiedział, że może przesunąć siły USA wycofywane z Niemiec do Polski. Podkreślił doskonałe relacje z Polską.
W piątek 8 maja prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział, że nie wyklucza możliwości przeniesienia amerykańskich żołnierzy z Niemiec do Polski.
„Polska by tego chciała” – mówił Donald Trump podczas rozmowy z dziennikarzami przed wylotem na swoje pole golfowe w Wirginii.
„Mamy świetne relacje z Polską, ja mam świetne relacje z prezydentem [Karolem Nawrockim]. Pamiętacie, poparłem go, a on wygrał, mimo że był daleko z tyłu. Jest wielkim fighterem i świetnym gościem, bardzo go lubię, więc to możliwe”.
Prezydent USA nie sprecyzował, czy podjęto ostateczną decyzję w sprawie ewentualnego przeniesienia amerykańskich żołnierzy z terytorium Niemiec. Dopytywany, czy to zrobi, odpowiedział, że „może”.
Obecnie w Niemczech stacjonuje od 35 do 37 tysięcy amerykańskich żołnierzy. W 2020 roku Trump ogłosił już zamiar wycofania 9,5 tysiąca żołnierzy, zarzucając Berlinowi niewywiązywanie się z zobowiązań wobec NATO. Część wojsk planowano wówczas przenieść do Polski, jednak plany te nie zostały zrealizowane.
Na początku maja Pentagon poinformował, że USA w ciągu 6-12 miesięcy wycofają pięć tysięcy swoich żołnierzy z Niemiec. W ubiegłym tygodniu prezydent Trump zapowiedział, że wycofa z Niemiec znacznie więcej żołnierzy. Do tej pory nie ma szczegółów na ten temat. Sekretarz stanu Marco Rubio w piątek 8 maja mówił, że w tej sprawie nie zapadły żadne decyzje.
Jak poinformowała tydzień temu rzeczniczka NATO Allison Hart, Sojusz współpracuje ze Stanami Zjednoczonymi w celu zrozumienia szczegółów decyzji administracji w Waszyngtonie o planowanym wycofaniu części wojsk amerykańskich z Niemiec.
W kwietniu „Wall Street Journal” pisał, że USA rozważają opcję „ukarania” sojuszników NATO za to, że nie wsparli Stany w wojnie z Iranem. W związku z tym Amerykanie mogliby przesunąć swoje bazy z Niemiec czy Hiszpanii, do państw takich jak Polska, Rumunia, Litwa, czy Grecja.
Prezydent Karol Nawrocki kilka dni temu powiedział, że Polska jest gotowa przyjąć amerykańskie wojska, jeśli prezydent USA Donald Trump zdecyduje się ograniczyć ich obecność w Niemczech. „Będę przekonywał Trumpa, aby ci żołnierze zostali w Europie” – mówił prezydent 6 maja. Dodał, że Polska ma do tego odpowiednią infrastrukturę.
Według prezydenta Nawrockiego jak najsilniejsza obecność wojsk amerykańskich w Europie leży w interesie bezpieczeństwa krajów bałtyckich oraz Europy Środkowej i Wschodniej „niezależnie od poglądów politycznych”.
Według ministra spraw zewnętrznych Radosława Sikorskiego obecnie w Polsce przebywa około 10 tysięcy amerykańskich żołnierzy.
„My nie wnikamy w to, skąd ci amerykańscy żołnierze mieliby przybyć do Polski. Będą mile widziani” – mówił szef MSZ podczas na konferencji prasowej w Defence24 Days na Stadionie Narodowym w Warszawie 6 maja. „Zapraszamy ich tu, gdzie jest prawdziwe zagrożenie 250 kilometrów stąd”.
Premier Tusk mówił 5 maja na wiadomość o możliwości przeniesienia żołnierzy USA: „Jeśli prezydent Stanów Zjednoczonych i rząd amerykański uzna, że nie będzie wycofania tych wojsk, tylko przeniesienie, relokacja tych kilku tysięcy żołnierzy amerykańskich do Polski, to oczywiście będzie to konsekwencją starań wszystkich, bo tu akurat nie ma konkurencji, nie ma konfliktu między rządem a prezydentem i jego ludźmi. Jeśli pojawi się jakakolwiek szansa, jakakolwiek możliwość zwiększenia obecności amerykańskiej w Polsce, to będziemy na pewno dobrze i zgodnie współpracować".
"Od dwóch lat prowadzimy te rozmowy (…). Myśmy od początku naszego rządu bardzo konsekwentnie zabiegali i dalej będziemy zabiegać o maksymalną obecność sił amerykańskich w Polsce” – mówił Tusk.
Przeczytaj także: