Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

12:56 30-03-2026

Prawa autorskie: Photo by Ken CEDENO / AFPPhoto by Ken CEDENO ...

Trump: świetne rozmowy z Iranem. A jak się nie dogadamy, to wszystko im zniszczymy

W najnowszym stanowisku Donald Trump znów mówi o zmianie reżimu w Iranie, która w rzeczywistości się nie dokonała. I grozi popełnieniem zbrodni wojennych

Co się wydarzyło

Rano czasu waszyngtońskiego Donald Trump podzielił się z nami swoim najnowszym stanowiskiem na temat przebiegu wojny i rozmów z Iranem:

„Stany Zjednoczone Ameryki prowadzą poważne rozmowy z NOWYM I BARDZIEJ ROZSĄDNYM REŻIMEM w celu zakończenia naszych operacji wojskowych w Iranie. Osiągnięliśmy znaczny postęp, ale jeśli z jakiegokolwiek powodu porozumienie nie zostanie wkrótce zawarte – choć prawdopodobnie tak się stanie – oraz jeśli Cieśnina Ormuz nie zostanie natychmiast „otwarta dla interesów”, zakończymy nasz uroczy „pobyt” w Iranie, wysadzając w powietrze i całkowicie niszcząc wszystkie ich elektrownie, szyby naftowe oraz wyspę Chark (a być może także wszystkie zakłady odsalania!), których celowo jeszcze nie „tknęliśmy”. Będzie to odwetem za wielu naszych żołnierzy i innych ludzi, których Iran zarżnął i zabił w ciągu 47-letnich „rządów terroru” starego reżimu”.

Przeanalizujmy krótko to stanowisko.

Zmiana reżimu

To nie pierwszy raz, gdy Trump mówi o nowm reżimie w Iranie. W pierwszym dniu wojny Trump mówił do Irańczyków: „kiedy skończymy, przejmijcie rządy. To zadanie należy do was. To może być jedyna szansa na kolejne pokolenia”. Kolejnego dnia mówił, że wypełnił swoją obietnicę pomocy protestującym w styczniu Irańczykom. Jasno pokazywał w ten sposób, że jednym z celów wojny jest zmiana władzy w Teheranie.

Miesiąc później system władzy Republiki Islamskiej jest daleki od upadku. Dlatego Trump próbuje przekonywać, że skoro zabito kluczowe postaci władzy i zastąpiono je innymi, doszło do zmiany reżimu. Rewolta, o której mówił Trump, nie zmaterializowała się, choć z wielu doniesień medialnych wiemy, że na nią liczył. Irańskie władze zdołały utrzymać kontrolę nad sytuacją wewnętrzną. To, co się stało, nie mieści się jednak w żadnej rozsądnej definicji „zmiany reżimu”, doszło jedynie do wymuszonych zmian wewnątrz tego samego reżimu politycznego.

Rozmowy

Trump twierdzi jednak, że nie tylko doszło do zmiany reżimu, ale że z nowym reżimem bardzo dobrze się rozmawia. To kolejne zaskakujące twierdzenie bez poparcia w żadnych źródłach. Amerykański prezydent mówi rozmowach od ponad tygodnia. W tym czasie nie stało się nic, poza wymianą stanowisk przez pośredników.

Amerykanie wyrażają gotowość do spotkania w stolicy Pakistanu, Islamabadzie, ale na dziś nie ma sygnałów, że do takiego spotkania może w najbliższym czasie dojść. Irańczycy dalej kategorycznie zaprzeczają, by były prowadzone jakiekolwiek bezpośrednie rozmowy. Jedyne stanowiska do ewentualnych rozmów z obu stron, o jakich dotychczas słyszeliśmy, są nie do pogodzenia i wymagałyby daleko idących ustępstw i od USA, i od Iranu. Z żadnej ze stron nie widać skłonności do takiego kompromisu.

Groźby

Trump próbuje przekazać, że rozmowy idą świetnie i z pewnością uda się je niedługo zakończyć. To oczywisty blef. Można go interpretować jako szykowanie gruntu pod zrzucenie na Iran winy za dalszą eskalację. Jeśli bowiem rozmowy się nie powiodą – pisze Trump – wówczas Amerykanie mają doprowadzić do kolejnej eskalacji. Identyczną podwójną ścieżkę Trumpa obserwowaliśmy już w lutym – z jednej strony prowadzono faktyczne rozmowy z Iranem, z drugiej koncentrowano amerykańskie wojska w regionie, by straszyć Iran.

Wiemy dziś doskonale, czym to poskutkowało.

Trump stosuje dziś tą samą metodę, licząc, że przyniesie inne skutki. A gdy połączymy to z nasza wiedzą na temat tego, jak faktycznie idą rozmowy, o których mówi Trump, staje się jasne, że mamy do czynienia z bardzo niebezpieczną sytuacją. Ryzyko dalszej poważnej eskalacji jest więc dziś wysokie.

Dodatkowo Trump właściwie wprost grozi popełnieniem zbrodni wojennych. Mówi bowiem o intencji ataku na stacje odsalania wody (podobnie należy traktować groźby dotyczące ataków na elektrownie). A to krytyczna infrastruktura cywilna, szczególnie ważna w niektórych regionach na południu Iranu. W 2022 roku Irańczycy mówili, że w skali całego kraju jedynie 3 proc. wody pitnej pochodziło ze stacji odsalania. Dla 90-milionowego kraju to jednak nawet ponad 2 mln osób. A w niektórych prowincjach na południu kraju to kluczowe źródło wody.

Warto uzupełnić, że eskalacja, o jakiej mówi Trump, z całą pewnością przyniesie ostrą odpowiedź Iranu. Może to np. wzmóc ataki na cele związane z produkcją energii w Zatoce Perskiej. A to dalej podniesie ceny paliw na świecie.

Przeczytaj także:

11:22 30-03-2026

Prawa autorskie: 22.08.2025 Warszawa , ulica Ksiazeca 22 , minister energii Milosz Motyka podczas briefingu prasowego poswieconego skutkom prezydenckiego weta dotyczacego ustawy obnizajacej ceny energii . Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl22.08.2025 Warszawa ...

Minister energii określił maksymalne ceny paliw. Benzyna nie więcej niż 6,16 zł za litr, diesel – 7,60 zł

Jak podaje PAP, minister energii określił maksymalne ceny paliw; od wtorku benzyna 95 ma kosztować nie więcej niż 6,16 zł za litr, benzyna 98 – 6,76 zł, a olej napędowy – 7,60 zł.

Co się wydarzyło

„Ceny paliw na stacjach muszą być najniższe z możliwych” – czytamy we wpisie opublikowanym przez Polskie Stronnictwo Ludowe – partię, do której należy minister energii Miłosz Motyka.

Po przyjęciu ustawy paliwowej obniżona została akcyza oraz VAT na paliwa. „Państwo nie tylko obniża koszty, ale egzekwuje efekt. Niższa cena jest gwarantowana, a rynek działa według jasnych, transparentnych zasad” – tłumaczy Motyka.

Zgodnie z obwieszeniem ministra energii:

  • cena maksymalna dla benzyny silnikowej bezołowiowej 95 (CN 2710 12 45) wynosi 5,42 zł za 1 l, a powiększona o podatek od towarów i usług — 6,16 zł za 1 l.
  • Dla benzyny silnikowej bezołowiowej 98 (CN 2710 12 49) cena maksymalna to 5,98 zł za 1 l (powiększona o podatek od towarów i usług wynosi 6,76 zł za 1 l),
  • cena dla oleju napędowego wynosi 6,76 zł za 1 l, a powiększona o podatek od towarów i usług wynosi 7,60 zł za 1 l.

Ceny maksymalne mają obowiązywać od wtorku 31 marca. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej będzie zagrożona karą nawet do 1 mln zł, a kontrole prowadzić będzie Krajowa Administracja Skarbowa. Cena maksymalna jest ustalana według określonej formuły, obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT.

Nad ranem poinformowano, że Orlen obniżył hurtowe ceny paliw, w tym benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 o 290 zł za metr sześc., a oleju napędowego Ekodiesel o 280 zł za metr sześc. Ostatni raz zmiana cen hurtowych paliw miała tam miejsce w sobotę i była to podwyżka.

W poniedziałek weszło w życie rozporządzenie, które obniżyło akcyzę na benzynę i na oleje napędowe. Zgodnie z nim do 15 kwietnia obniżona akcyza w przypadku benzyn wynosi 1239 zł za 1000 litrów; w przypadku olejów napędowych – 880 zł za 1000 litrów; w przypadku biokomponentów stanowiących samoistne paliwa – 880 zł za 1000 litrów.

Jaki jest kontekst

Ustawy obniżające ceny paliwa przeszły w mijającym tygodniu przyspieszoną ścieżkę legislacyjną. W czwartek premier Donald Tusk ogłosił, że rząd podjął decyzję o interwencji, a program nazwał CPN – „Ceny Paliwa Niżej”. Tego samego dnia podczas posiedzenia rządu ustalono szczegóły, a w piątek Sejm przyjął dwa projekty ustaw, które prezydent podpisał jeszcze tego samego dnia. W sobotę opublikowano je w Dzienniku Ustaw, a przepisy weszły w życie w niedzielę 29 marca.

Regulowanie cen to pomysł rządu na to, by obniżki stawek na paliwa nie były okazją dla sprzedawców na dodatkowy zarobek kosztem utraty przez państwo wpływów do budżetu.

„Żeby nie nabiło kieszeni tym, którzy zajmują się obrotem paliw, tylko żeby rzeczywiście przymusić tymi działaniami do realnych obniżek. Dlatego na okres stosowania obniżonych stawek podatkowych wprowadzimy maksymalną cenę detaliczną na paliwa” – mówił Donald Tusk.

Czytaj więcej tekstów OKO.press

Przeczytaj także:

09:24 30-03-2026

Prawa autorskie: AP Photo/Alex BrandonAP Photo/Alex Brando...

Trump grozi przejęciem irańskiej ropy. „Mamy wiele opcji”

Prezydent USA Donald Trump zagroził przejęciem irańskiej ropy. Jego zdaniem wojska amerykańskie mogłyby z łatwością zająć centrum eksportowe na wyspie Chark — kluczowe dla 90 proc. eksportu ropy z Iranu.

Co się wydarzyło

O swoich planach Trump powiedział w niedzielnym wywiadzie dla dziennika „Financial Times”. Stwierdził, że chciałby „przejąć ropę z Iranu” i może przejąć centrum eksportowe na wyspie Chark. Jego zdaniem obrona wyspy ze strony Iranu jest na tyle słaba, że nie byłoby to trudne zadanie dla armii USA.

„Może zajmiemy wyspę Chark, a może nie. Mamy wiele opcji” – powiedział Trump dziennikowi. „To oznaczałoby również, że musielibyśmy tam [na wyspie Chark] pozostać przez jakiś czas”. Dodał, że przejęcie wyspy byłoby łatwe dla Amerykanów.

Rozmawiając z dziennikarzami w niedzielę na pokładzie Air Force One, w drodze powrotnej z Florydy do Waszyngtonu, prezydent zarzekał się z kolei, że jeśli Iran będzie wymuszał opłaty od armatorów statków za tranzyt przez cieśninę, „zrobi cokolwiek musi zrobić”. „Możemy ją zamknąć w dwie minuty. Możemy to zamknąć tak szybko, że w głowach się wam zakręci” – oświadczył.

USA zwiększają amerykańską obecność wojskową w regionie. Pentagon wydał rozkaz rozmieszczenia 10 tys. żołnierzy wyszkolonych do zajmowania i utrzymywania terytorium. W piątek na miejscu było już około 3,5 tys. wojskowych, w tym blisko 2,2 tys. piechoty morskiej. Kolejne 2,2 tys. piechoty morskiej jest w drodze, a tysiące żołnierzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej również otrzymało rozkaz przerzutu.

Mimo gróźb dotyczących przejęcia irańskiej produkcji ropy, Donald Trump podkreśla, że pośrednie rozmowy między USA a Iranem, prowadzone przez pakistańskich emisariuszy, przebiegają pomyślnie. Wyznaczył Teheranowi termin do 6 kwietnia na zaakceptowanie porozumienia kończącego konflikt, grożąc w przeciwnym razie uderzeniem w irański sektor energetyczny.

Trup unikał odpowiedzi o możliwość szybkiego zawarcia porozumienia ws. zawieszenia broni, które pozwoliłoby ponownie otworzyć Cieśninę Ormuz. Podkreślał jednak skalę działań militarnych, wskazując na tysiące celów objętych atakami po obu stronach, i przekonywał, że porozumienie może zostać osiągnięte stosunkowo szybko.

Jego zdaniem Iran miał w ostatnich dniach dopuścić do przepłynięcia przez cieśninę tankowców pod banderą Pakistanu. Liczba jednostek miała wzrosnąć z 10 do 20, choć nie udało się jednoznacznie tych doniesień potwierdzić. Trump sugerował, że decyzję w tej sprawie zatwierdził przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf, a sam ruch ma świadczyć o postępach w negocjacjach.

Prezydent USA twierdził również, że sytuacja polityczna w Iranie uległa zasadniczej zmianie po śmierci najwyższego przywódcy Ali Khamenei i części elity władzy w pierwszej fazie konfliktu. Jak mówił, obecnie rozmowy prowadzone są z „zupełnie inną grupą ludzi”.

Dodał także, że los Mojtaby Chameneiego, syna najwyższego przywódcy i jednego z kluczowych polityków, pozostaje niejasny. Według Trumpa może on być martwy lub ciężko ranny, jednak brak na to potwierdzonych informacji.

Jaki jest kontekst

Wojna Izraela oraz USA z Iranem pogłębia kryzys na Bliskim Wschodzie i winduje ceny ropy. W ciągu miesiąca surowiec zdrożał o ponad 50 proc. W poniedziałek rano w Azji notowania ropy Brent przekroczyły 116 dolarów za baryłkę, zbliżając się do najwyższego poziomu od początku konfliktu.

W ostatnich dniach konflikt wyraźnie się zaostrzył. W piątek w ataku na bazę lotniczą w Arabii Saudyjskiej rannych zostało 12 amerykańskich żołnierzy. Został uszkodzony samolot rozpoznawczy E-3 Sentry o wartości 270 mln dolarów. Rebelianci Huti w Jemenie wystrzelili także pocisk balistyczny w kierunku Izraela, sygnalizując ryzyko wejścia konfliktu w nową fazę. Analitycy ostrzegają, że mogłoby to dodatkowo pogłębić globalny kryzys energetyczny.

Andreas Krieg, wykładowca w Szkole Studiów nad Bezpieczeństwem w King’s College London, mówił France 24, że wyspa Chark to jedno z niewielu miejsc, w którym atak mógłby mieć natychmiastowe konsekwencje strategiczne i ekonomiczne.

Wyspa Chark została zagospodarowana jako główny irański terminal eksportu ropy w latach 60. XX wieku, jeszcze za rządów szacha – podaje France 24. Projekt realizowała amerykańsko-irańska spółka joint venture Khark Chemical Company. W kolejnych dekadach infrastruktura była rozbudowywana, także w czasie ponad czterdziestoletnich rządów ajatollaha Alego Chameneiego. Dziś niemal całą wyspę pokrywają terminale, rurociągi i ogromne zbiorniki magazynowe.

Iran skoncentrował eksport ropy właśnie w tym miejscu głównie ze względu na położenie.

Ze względu na płytkie wody Zatoki Perskiej bardzo duże tankowce nie mogą cumować przy wybrzeżu. Muszą załadować ropę w głębokim porcie, a jedyny naprawdę odpowiedni znajduje się właśnie na wyspie Chark.

Czytaj więcej tekstów OKO.press

Przeczytaj także:

17:17 29-03-2026

Prawa autorskie: Photo by Atta KENARE / AFPPhoto by Atta KENARE...

Iran grozi USA odwetem w razie operacji lądowej

W sobotę Centralne Dowództwo USA poinformowało na Twitterze (X), że USS Tripoli, amerykański okręt desantowy, na pokładzie którego znajduje się 3500 marynarzy i żołnierzy piechoty morskiej, przybył na Bliski Wschód. Wciąż nie jest pewne, czy Donald Trump zdecyduje się na zatwierdzenie operacji lądowej.

Co się wydarzyło?

Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Baqer Qalibaf oskarżył w niedzielę Stany Zjednoczone o przygotowywanie operacji lądowej, pomimo wysyłania sygnału o możliwych negocjacjach. Zaznaczył, że Iran jest gotowy do reakcji:

„Dopóki Amerykanie będą dążyć do kapitulacji Iranu, naszą odpowiedzią jest to, że nigdy nie zaakceptujemy upokorzenia” – cytuje polityka agencja Reuters.

W niedzielę izraelska armia kontynuowała ataki powietrzne na Iran. Przekazano, że celem były magazyny i zakłady produkcyjne broni w Teheranie. Izrael zaatakował także cele w Libanie w ramach swojej kampanii przeciwko Hezbollahowi. Ostrzelany został pojazd mediów. Libańska prasa poinformowała, że w ataku zginęło trzech libańskich dziennikarzy. Strona izraelska twierdzi, że jeden z nich należał do jednostki wywiadowczej Hezbollahu.

Jaki jest kontekst?

We wtorek CNN, powołując się na swoje źródła, podało, że w najbliższych dniach na Bliski Wschód ma zostać wysłanych ponad 1000 żołnierzy. Rozkazy rozmieszczenia wojsk miały być zatwierdzone tego dnia wieczorną porą. W czwartek irańska armia zaczęła wydawać komunikaty ostrzegające, że działania wojsk na lądzie będą dla Stanów Zjednoczonych „niebezpieczne, kosztowne i nieodwracalne”.

Jeszcze w piątek sekretarz stanu USA Marco Rubio stwierdził publicznie, że USA są w stanie osiągnąć swoje cele w wojnie z Iranem bez użycia wojsk lądowych. Rzeczniczka Białego Domu Karolinę Leavitt przypomniała także zapewnienia samego Donalda Trumpa, że prezydent nie planuje wysyłać wojsk na miejsce. W sobotę Centralne Dowództwo USA poinformowało na Twitterze (X), że USS Tripoli, amerykański okręt desantowy, na pokładzie którego znajduje się 3500 marynarzy i żołnierzy piechoty morskiej, przybył na Bliski Wschód.

Amerykańskie media podają, że wciąż nie jest pewne, czy Donald Trump zdecyduje się na zatwierdzenie operacji lądowej.

Według Czerwonego Półksiężyca w atakach powietrznych zginęło do tej pory prawie 2000 Irańczyków. Wojna doprowadziła także do zakłóceń w dostawach surowców energetycznych o niespotykanej skali. Odpowiada za to m.in. irańska blokada Cieśniny Ormuz, która do tej pory odpowiadała za jedną piątą światowych dostaw ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego.

Przeczytaj teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także:

15:56 29-03-2026

Prawa autorskie: (Photo by Ammar Awad / POOL / AFP)(Photo by Ammar Awad...

Izraelska policja nie wpuściła kard. Pizzaballi do Bazyliki Grobu Świętego

„Po raz pierwszy od wieków, Głowy Kościoła nie mogły odprawić Mszy Świętej w Niedzielę Palmową w Bazylice Grobu Pańskiego" – piszą we wspólnym komunikacie Patriarchat Łaciński Jerozolimy oraz Kustodia Ziemi Świętej.

Co się wydarzyło?

Izraelska policja uniemożliwiła dziś kardynałowi Pierbattiście Pizzaballi, zwierzchnikowi Kościoła katolickiego w Ziemi Świętej oraz kustoszowi Ziemi Świętej o. Francesco Ielpo, wejście do Bazyliki Grobu Świętego w Jerozolimie. Duchowni zmierzali na mszę w Niedzielę Palmową. W sprawie wspólny komunikat prasowy wydał Patriarchat Łaciński Jerozolimy oraz Kustodia Ziemi Świętej. Według relacji zostali zatrzymani w drodze, „gdy szli prywatnie i bez żadnych cech procesji czy aktu ceremonialnego”. Zostali zmuszeni do zawrócenia.

„Po raz pierwszy od wieków, Głowy Kościoła nie mogły odprawić Mszy Świętej w Niedzielę Palmową w Bazylice Grobu Pańskiego.

Ten incydent stanowi poważny precedens i lekceważy wrażliwość miliardów ludzi na całym świecie, którzy w tym tygodniu spoglądają ku Jerozolimie” – czytamy w komunikacie. Patriarchat i Kustodia zapewniają, że przywódcy duchowni przestrzegali wszystkich ograniczeń wynikających z wojny – odwołano publiczne zgromadzenia i przygotowywano się do ogólnoświatowej transmisji mszy.

„Uniemożliwienie wstępu Kardynałowi i Kustoszowi, którzy ponoszą najwyższą odpowiedzialność kościelną za Kościół katolicki i Miejsca Święte, stanowi środek ewidentnie nierozsądny i rażąco nieproporcjonalny.

Ta pochopna i zasadniczo błędna decyzja, skażona niewłaściwymi względami, stanowi skrajne odejście od podstawowych zasad rozsądku, wolności kultu i poszanowania status quo.

Łaciński Patriarchat Jerozolimy i Kustodia Ziemi Świętej wyrażają głęboki smutek wiernym chrześcijańskim w Ziemi Świętej i na całym świecie, że modlitwa w jednym z najświętszych dni w kalendarzu chrześcijańskim została uniemożliwiona” – czytamy w komunikacie.

Jak podaje serwis Vatican News, również ze względu na trwający konflikt zbrojny odwołana została tradycyjna procesja Niedzieli Palmowej z Góry Oliwnej do Jerozolimy. Kardynał Pizzaballa poprowadzil po południu modlitwę o pokój z sanktuarium Dominus Flevit na Górze Oliwnej w Jerozolimie. Na zakończenie udzielił też błogosławieństwa miastu.

Przeczytaj teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także: