Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Donald Trump domaga się od prezydenta Wenezueli dobrowolnego oddania władzy. Jeśli Maduro nie zrezygnuje, Trump „rozważy inne opcje”
„Wall Street Journal” ujawnił szczegóły rozmowy, do jakiej doszło w ubiegłym tygodniu między prezydentami USA i Wenezueli.
Donald Trump miał zagrozić Nicolasowi Maduro, że „rozważy inne opcje, w tym użycie siły ”, jeśli wenezuelski przywódca dobrowolnie nie zrzeknie się władzy. Prezydenci mieli rozmawiać o szczegółach rezygnacji Maduro, w tym o amnestii niego, jego współpracowników i członków ich rodzin. Wielu z nich grożą ze strony USA sankcje finansowe i zarzuty karne.
W sobotę 29 listopada Donald Trump polecił liniom lotniczym i pilotom samolotów, aby uznali przestrzeń powietrzną nad Wenezuelą za zamkniętą.
Podczas rozmowy z żołnierzami z okazji Święta Dziękczynienia Trump zasugerował, że interwencja w Wenezueli może rozpocząć się już wkrótce.
„W ostatnich tygodniach pracowaliście, by odstraszyć wenezuelskich handlarzy narkotykami, których jest wielu. (...) Pewnie zauważyliście, że ludzie nie chcą dostarczać morzem (narkotyków – red.) i już wkrótce zaczniemy zatrzymywać ich też na lądzie” – mówił Trump, odnosząc się do ataków na łodzie u wybrzeży Wenezueli i Kolumbii, które amerykańska armia podejrzewa o przewóz narkotyków.
Administracja Donalda Trumpa oskarża rząd Nicolasa Maduro o wspieranie nielegalnego przemytu narkotyków do Stanów Zjednoczonych. Zdaniem prezydenta USA prezydent Nicolas Maduro jest „szefem narkotykowo-terrorystycznego kartelu, który zalewa USA śmiercionośnymi narkotykami”.
W ostatnich tygodniach amerykańskie wojska zwiększyły swoją obecność u północnych wybrzeży Ameryki Południowej. Większa liczba żołnierzy i jednostek w basenie Morza Karaibskiego wiąże się nie tylko z samozwańczą wojną amerykańskiej armii z przemytnikami narkotyków, ale także z możliwym atakiem na Wenezuelę.
Donald Trump ściągnął z Europy na Karaiby lotniskowiec USS Gerald Ford z napędem atomowym. W Trynidadzie i Tobago amerykańska armia instaluje system radarowy. W ostatnich dniach Republika Dominikany ogłosiła, że upoważnia Stany Zjednoczone do tankowania samolotów oraz transportu sprzętu i personelu do stref zamkniętych w kraju.
W odpowiedzi Wenezuela zainstalowała w nadmorskim mieście La Guaira na północ od Caracas rosyjski system obrony przeciwlotniczej Buk-M2E, zdolny do zwalczać między innymi myśliwców, dronów, bomb kierowanych i pocisków manewrujących
Przeczytaj także: