Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział wysłanie 800 funkcjonariuszy do miasta Waszyngton i przejęcie kontroli federalnej nad tamtejszą policją.
Trump argumentuje swój ruch potrzebą walki z „falą bezprawia”. Jak podaje agencja Reutera, wbrew jego wypowiedziom statystyki brutalnych przestępstw w Waszyngtonie utrzymują się na najniższym od 30 lat poziomie. Niezależnie od tego prezydent Stanów Zjednoczonych planuje zdecydowane działania.
„Wysyłam Gwardię Narodową, aby pomogła przywrócić prawo, porządek i bezpieczeństwo publiczne w Waszyngtonie” – stwierdził Trump podczas briefingu w Białym Domu – „Nasza stolica została opanowana przez brutalne gangi i krwiożerczych przestępców”.
W taki sposób Trump wchodzi w kompetencje przypadające w amerykańskim systemie władzom miejskim czy stanowym. Gwardia Narodowa jest służbą zwykle używaną w wyjątkowych sytuacjach kryzysowych, gdy inne jednostki zapewniające bezpieczeństwo i porządek nie radzą sobie z obowiązkami – na przykład w czasie klęsk żywiołowych. Mimo to Trump użył już oddziałów Gwardii Narodowej w Los Angeles, gdzie mieszkańcy protestowali przeciwko polityce migracyjnej prezydenta i decyzjom o deportacjach. Największe miasto Kalifornii, podobnie jak Waszyngton, jest rządzone przez Demokratów. Według amerykańskich komentatorów Trump wykorzystując swoje uprawnienia, celowo obiera za cel miasta, gdzie władzę ma przeciwna mu opcja polityczna.
Prokurator Generalny Dystryktu Kolumbii (D.C., obszar niebędący Stanem, podlegający Kongresowi, ale z prawem do wyboru burmistrza i radnych), do którego administracyjnie należy Waszyngton wskazał, że poziom przestępczości w mieście spadł w porównaniu z poprzednim rokiem o aż 26 proc. Jak dodał, administracja Dysktryktu rozważa, w jaki sposób mimo dekretu prezydenta zapewnić bezpieczeństwo na terenie Waszyngtonu.
Na ulicach Waszyngtonu zaczęły zbierać się demonstracje pod hasłem „Uwolnić D.C.” i „Łapy precz od ”D.C." Prezydent twierdzi, że nie cofnie swojego postanowienia. Co więcej, może zastosować podobne rozwiązania w przypadku innych miast, w tym Chicago i Nowego Jorku. Oba te miasta uchodzą za wyborcze twierdze Demokratów.
Przeczytaj także: