0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

minutę temu

Prawa autorskie: Fot. Marcin Stepien / Agencja Wyborcza.plFot. Marcin Stepien ...

2 na 5 osób żyje poniżej minimum socjalnego. Nowy raport Poverty Watch

2 mln osób codziennego walczy o przetrwanie, z czego 435 tys. to dzieci. 15 mln stać tylko na zapewnienie podstawowych potrzeb. A rząd nadal nie waloryzuje świadczeń rodzinnych

Co się wydarzyło

17 października to Międzynarodowy Dzień Walki z Ubóstwem. Z tej okazji sieć EPAN Polska, opublikowała doroczny raport podsumowujący warunki życia w kraju.

Mimo że gospodarka rośnie, skrajne ubóstwo nie zmalało. W 2025 roku wyniosło 5,3 proc., rok wcześniej – 5,2 proc. To oznacza, że poniżej granicy minimum egzystencji żyje ok. 2 mln osób. W przypadku jednoosobowego gospodarstwa domowego mowa o 1037 zł miesięcznie (w IV kwartale 2025). Dla gospodarstwa z dwojgiem dorosłych i dwojgiem dzieci do 14 lat ta granica według GUS wynosiła 2 800 zł miesięcznie.

Problem widać wyraźńiej w szczegółowych danych demograficznych. W ciągu roku skrajne ubóstwo dzieci wzrosło z 5,4 proc. w 2024 rok, do 6,6 proc. w 2026. Jak obliczył EAPN, w 2025 w skrajnie trudnych warunkach bytowych żyło 435 tys. dzieci, o 71 tys. więcej niż rok wcześniej. W gospodarstwach z co najmniej trojgiem dzieci w wieku 0–17 lat ubóstwo skrajne dotyczyło 8,9 proc. wszystkich mieszkających w nich osób. Dla porównania, w gospodarstwach bez dzieci było to 3,8 proc.

Raport Banków Żywności „Ukryty głód dzieci” z 2026 r. zwraca też uwagę na niedożywienie jakościowe: sama ilość jedzenia nie gwarantuje dostarczenia potrzebnych składników odżywczych. W badaniu 954 uczniów klas IV–VIII z 10 szkół 15,3 proc. deklarowało, że często lub zawsze odczuwa głód w domu, w drodze lub w szkole, a 23,2 proc. nie miało ze sobą w szkole nic na drugie śniadanie.

Skrajne ubóstwo częściej dotyka też mieszkańców wsi. Odsetek wynosi tam 9,5 proc., w miastach – 2,5 proc. Najgorsza sytuacja jest we wsiach, które nie są częścią dużych aglomeracji miejskich. Poniżej granicy minimum egzystencji żyje tam co 10 osoba (dokładnie 11,3 proc).

Poniżej minimum socjalnego, czyli w sferze niedostatku, w której, choć zapewniamy sobie podstawowe potrzeby biologiczne, to nie stać nas na edukację, rekreację, czy uczestnictwo w kulturze, żyje 40,3 proc. społeczeństwa. Mowa w przybliżeniu o 15 mln osób.

Jak podaje EPAN, Polska osiągnęła już 75 proc. unijnego celu, zakładającego redukcję ubóstwa o 1,5 mln osób do 2030 roku. Największym problemem pozostają jednak dzieci – cel unijny zakłada zmniejszenie ich ubóstwa o 300 tys., Polska zrealizowała go w 20 proc.

Jaki jest kontekst

Podstawowym mechanizmem wyciągającym ze skrajnego ubóstwa jest waloryzacja zasiłków. A kwoty zasiłków rodzinnych pozostają bez zmian od dekady. Od 2016 roku wynoszą one od 95 do maksymalnie 135 zł miesięcznie.

Jak zauważał w rozmowie z OKO.press prof. Ryszard Szarfenberg z EAPN, spadek skrajnego ubóstwa dzieci w 2024 roku był ogromny, bo rząd podniósł zasiłek wychowawczy z 500 do 800 zł. Inflacja, choć dziś jest niższa niż w poprzednich latach, to nadal zjada te środki.

„Nie waloryzując świadczenia wychowawczego, rząd ponosi porażkę. Jeśli politycy mówią, że nie mogą stale podnosić świadczeń, bo są w procedurze nadmiernego deficytu, bo potrzebują milionów na armię, to dlaczego nie podnoszą zasiłku rodzinnego? To byłoby 100 razy tańsze i skorzystałyby na tym tylko najbiedniejsze rodziny” – mówił ekspert.

„Politykom brakuje wyobraźni. Proporcjonalny uniwersalizm w świadczeniach polega na tym, że mamy filar powszechny, z którego mogą korzystać wszyscy oraz selektywny, skierowany do najuboższych. Oba świadczenia muszą się ze sobą łączyć” – dodawał prof. Szarfenberg.

Przeczytaj także: