0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

21:35 20-01-2026

Prawa autorskie: Fot. ANDREW CABALLERO-REYNOLDS / AFPFot. ANDREW CABALLER...

Trump o Grenlandii: Wypracujemy coś, co będzie satysfakcjonujące dla NATO

W sprawie Grenlandii „myślę, że wypracujemy coś, co będzie bardzo satysfakcjonujące dla NATO i dla nas, ale potrzebujemy tego ze względów bezpieczeństwa. Potrzebujemy tego dla bezpieczeństwa narodowego, a nawet dla bezpieczeństwa światowego. To bardzo ważne” – ogłosił Donald Trump

Co się stało?

Trump miał 20 stycznia konferencję prasową podsumowującą pierwszy rok prezydentury. Chwalił się osiągnięciami gospodarczymi i w polityce migracyjne. Narzekał, że nie są one doceniane. Pytany o sposób przejęcia Grenlandii – którą, jak wcześniej wielokrotnie mówił- zamierza przyłączyć do USA, gdyż jest to „konieczne dla ich bezpieczeństwa”, powiedział tylko: „Dowiecie się”. Dodał także, że „mamy zaplanowanych wiele spotkań na temat Grenlandii i myślę, że wszystko pójdzie całkiem dobrze”.

„Myślę, że wydarzy się coś, co będzie bardzo dobre dla wszystkich” – powiedział. Nie podał żadnych szczególów.

Po raz kolejny wyraził żal do władz Norwegii, że nie przyznały mu pokojowego Nobla (Trump konsekwentnie ignoruje fakt, że nagrodę przyznaje niezależny od władz Komitet Noblowski). „Straciłem wiele szacunku do Norwegii” – mówi Trump. Twierdził, że ma dobre stosunki z premierem Wielkiej Brytanii i prezydentem Francji. Po raz kolejny powtórzył, że „nikt nie zrobił dla NATO tyle” co on, a sojusz ten stał się „znacznie silniejszy”, odkąd objął urząd w Białym Domu (bo zmusił członków sojuszu do podniesienia wydatków na obronę).

„NATO będzie szczęśliwe i my też będziemy szczęśliwi”. „Potrzebujemy tego dla bezpieczeństwa świata”. „Moją największą obawą związaną z NATO jest to, że wydajemy na nie ogromne pieniądze i wiem, że przyjdziemy im z pomocą, ale mam wątpliwości, czy oni przyjdą z pomocą nam”.

Jaki jest kontekst?

Po serii późnonocnych wpisów na portalu Truth Social, które zdenerwowały sojuszników Ameryki, Donald Trump przyjął dziś w sali prasowej Białego Domu bardziej wyważoną postawę – pisze BBC.

Działania Trumpa są już interpretowane jako próba osłabienia Europy i rozbicia NATO – by z wybranymi z dawnego sojuszu partnerami robić interesy. Pisze o tym w OKO.press Witold Głowacki:

Przeczytaj także:

Z taką interpretacją działań Trumpa wystąpił też dziś szef MSZ Rosji Ławrow. Nie ukrywał, że Rosja Putina bardzo by na tym skorzystała:

Przeczytaj także:

Tymczasem jednak Trump napotkał na wyraźny opór dotychczasowych sojuszników. Czas na schlebianie Donaldowi Trumpowi dobiegł końca, a Europa powinna stanowczo odpowiedzieć gospodarczo, jeśli USA nałoży cła na sojuszników z NATO , którzy wysłali wojska na Grenlandię – powiedział były szef NATO i były premier Danii Anders Fogh Rasmussen.

Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział natomiast, że „Europa nie ulegnie naciskom ani nie da się zastraszyć”. Francja i Europa nie będą „biernie akceptować prawa silniejszego” – powiedział Macron na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos , dodając, że postępowanie w przeciwnym razie doprowadziłoby do ich „wasalizacji”.

„Wolimy szacunek od tyranów. I wolimy rządy prawa od brutalności”.

- mówił Macron w Davos, do którego za dwa dni wybiera się Trump.

Przeczytaj także:

Parlament Europejski wstrzymał proces ratyfikacji umowy handlowej zawartej w ubiegłym roku między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Źródło PAP w Brukseli podało, że głosowanie nad porozumieniem w komisji handlu międzynarodowego PE, planowane pierwotnie na koniec stycznia, nie dojdzie do skutku. W sprawie tej miała zapanować zgodność między najważniejszymi frakcjami.

„Ustępstwa są zawsze oznaką słabości” – napisał polski premier Donald Tusk na X. Nie wspomniał o Trumpie, ale ostry ton kraju, który nie wysłał swoich żołnierzy na pomoc Grenlandii, jest znaczący (według Onetu Tusk chciał wojska na pomoc Danii wysłać, ale odwiódł go od tego konserwatywny wicepremier Kosiniak Kamysz, który liczy na dobre kontakty z konserwatywnymi Amerykanami). – „Europa nie może sobie pozwolić na słabość – ani wobec wrogów, ani wobec sojuszników. Ustępstwa nie przynoszą żadnych rezultatów, a jedynie upokorzenie. Europejska asertywność i pewność siebie stały się potrzebą chwili” – napisał Tusk.

„Nie jest niczym niezwykłym, że Trump bywa chwiejny w kontaktach z zagranicznymi przywódcami, w zależności od okoliczności i swojego nastroju. Dziś rano w Davos sekretarz skarbu Scott Bessent radził europejskim przywódcom, aby zachowali cierpliwość – pisze dziennikarz BBC Anthony Zurcher. – Jednak biorąc pod uwagę opór, z jakim amerykański prezydent spotkał się w ostatnich dniach ze strony swoich zagranicznych odpowiedników, Trumpowi może być trudniej uspokoić nerwy, gdy jutro przybędzie do Szwajcarii”.

Przeczytaj także:

Po roku rządów Trup ma słabe sondaże. Według sondażu Reuters/Ipsos przeprowadzonego w zeszłym tygodniu 58% dorosłych Amerykanów nie pochwala jego pracy. Popiera Trumpa 41% ankietowanych.

18:21 20-01-2026

Prawa autorskie: Photo by Bakr ALkasem / AFPPhoto by Bakr ALkase...

Syria: rząd ogłasza czterodniowe zawieszenie broni z Kurdami

Po błyskawicznym zerwaniu rozmów i błyskawicznym przejęciu dużej części ziem Syryjskich Sił Demokratycznych przez rząd, przyszedł czas na błyskawiczne zawieszenie broni. Broniący się Kurdowie mają dziś w rozmowach z rządem niewiele argumentów

Co się wydarzyło

Syryjski rząd Ahmada asz-Szar'y ogłosił dziś po połduniu zawieszenie broni w konflikcie z Syryjskimi Siłami Demokratycznymi. W ostatnich dniach kruche porozumienie między obiema stronami upadło. Rząd przejął kontrolę nad dużą częścią ziem kontrolwanych przez SSD. Po nieudanych rozmowach między generałem SSD Mazlumem Abdim i prezydentem Szar'ą z 19 stycznia, SSD wzywała do oporu, a armia syryjska dalej parła w stronę Hasaki – największego miasta kontrolowanego przez SSD i stolicy muhafazy (odpowiednika naszego województwa) Hasaka. W wielu miejscach dochodziło do starć, choć nie mieliśmy do czynienia z otwartą konfrontacją dwóch armii.

We wtorek 20 stycznia po południu syryjski rząd ogłosił czterodniowe zawieszenie broni. W ciągu tych czterech dni obie strony mają dojść do porozumienia w temacie integracji muhafazy Hasaka, ostatniej prowincji kontrolowanej przez SSD. Strona kurdyjska początkowo nie komentowała rządowego ogłoszenia, chwilę później potwierdziła przyjęcie zawieszenia broni.

Pomimo tego sytuacja pozostaje napięta. SSD twierdzą np. że już po ogłoszeniu i przyjęciu porozumienia, frakcje stowarzyszone z rządem atakowały miejscowość Zarkan. A dotychczasowe rozmowy i negocjacje pokazują, że nie będą to łatwe cztery dni.

Jednocześnie Kurdowie mają coraz mniej argumentów w negocjacjach.

Specjalny wysłannik USA do Syrii Tom Barrack w oświadczeniu w mediach społecznościowych jasno wskazał, że najlepsza szansa dla Kurdów to uczestnictwo w po-asadowskiej transformacji prowadzonej przez asz-Szar'ę. Amerykanie długo traktowali SSD jako głównych partnerów w Syrii w walce z Państwem Islamskim. W ostatnim roku to jednak się zmieniło, a nowy rząd w Damaszku na razie współpracuje w tej kwestii z USA.

Najbliższy czas to więc trudny test dla Kurdów i różnych frakcji w ich społeczności. Część z nich będzie chciała walczyć o autonomię na własnych zasadach. Ale taka wojna będzie długa, krwawa, a Kurdowie raczej nie znajdą w niej sojuszników.

Jaki jest kontekst

Siły SSD od upadku Asada w grudniu 2024 opierały się reintegracji z nowym państwem, choć do otwartej wojny domowej nie doszło. Kurdyjska autonomia w północno-wschodniej części kraju – Rożawa niemal na pewno skończyła się w dotychczasowej formie. Choć był to projekt z wiodącą rolą kurdów, na terenach regionu autonomicznego mieszka również sporo Arabów. Znacząca ich część miała wątpliwości co do rządów SSD. Stąd, gdy w ostatnich dniach armia syryjska przejmowała kontrolę nad kolejnymi miastami (w tym byłą stolicą Państwa Islamskiego – Rakką), wiele osób witało ją z zadowoleniem.

Pomimo ponad dekady istnienia Rożawy, Kurdowie nie zdołali stworzyć organizacji, w której arabska ludność regionu poczułaby się częścią projektu. To jeden z głównych powodów, dla których spora część terenów kontrolowanych przez SSD szybko przeszła w ręce rządu w Damaszku. Arabskojęzyczna ludność i część bojowników szybko przerzuciła swoją lojalność na rzecz rządu.

Konflikt między SSD i armią rządu w Damaszku eskalował w pierwszej połowie w znajdującym się na zachód od regionu autonomicznego Aleppo, największym mieście kraju. Siły kurdyjskie kontrolowały tam dzielnice Szejch Maksud i Aszrafije. Obie strony oskarżały się wzajemnie o złamanie zasad wcześniej ustalonych zawieszeń broni. W wyniku starć syryjska armia uzyskała jednak kontrolę nad spornymi dzielnicami.

Przeczytaj inne teksty na ten temat w OKO.press

Przeczytaj także:

17:33 20-01-2026

Prawa autorskie: Fot. Konrad Kozłowski / Agencja Wyborcza.plFot. Konrad Kozłowsk...

„Pewnie na wagarach”. Czterech policjantów stanie przed sądem ws. śmierci Natalki z Andrychowa

Kiedy znaleziono Natalię, temperatura jej ciała wynosiła 22 stopnie. Zmarła w szpitalu. Ojciec 14-latki od kilku godzin próbował zgłosić zaginięcie córki, ale policja nawet nie próbowała wszcząć poszukiwań. Twierdziła, że dziewczyna pewnie poszła na wagary. Leżała nieprzytomna 500 metrów od komisariatu.

Co się wydarzyło?

417 dni – tyle czasu ojciec 14-letniej Natalii czekał na zakończenie śledztwa ws. jej śmierci. Prokuratura Okręgowa w Krakowie postawiła zarzuty czterem policjantom, wcześniej ukaranych (symbolicznie) w wewnętrznym postępowaniu dyscyplinarnym.

Komendant policji w Andrychowie oraz dwójka jego podwładnych: oficer dyżurny i policjant przyjmujący zawiadomienie o zaginięciu dziewczyny odpowiedzą za niedopełnienie obowiązków, co poskutkowało nieumyślnym narażeniem 14-latki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Taki sam zarzut krakowska prokuratura postawiła policjantowi z Kęt, który odebrał zgłoszenie z numeru 112 o zaginięciu, ale zbagatelizował je.

Według prokuratury policjanci nie zareagowali właściwie na zgłoszenie ojca Natalii i nie podjęli odpowiednich działań. Jak podaje Oliwia Bożek-Michalec z krakowskiej prokuratury, przesłuchano już dwóch z czwórki podejrzanych. Policjanci nie przyznają się jednak do winy. Prokuratura sprawę badan z urzędu oraz na wskutek zgłoszenia ojca dziewczyny, który zarzucił policjantom niedopełnienie obowiązków służbowych.

Funkcjonariusze już rok temu, w lutym 2024 roku, zostali ukarani w wewnętrznym postępowaniu dyscyplinarnym, które prowadziła policja w Wadowicach, nadrzędna względem komendy w Andrychowie. Jak ujawniła wówczas „Gazeta Wyborcza”:

  • komendantowi postawiono zarzut zaniechania czynności służbowej oraz niedopełnienia obowiązków służbowych, a wcześniej odwołano ze stanowiska. Nie ze względu na sprawę Natalii, ale zbyt długiej nieobecności w służbie spowodowanej jego stanem zdrowia

oficer dyżurny został uznany winnym niedopełnienia obowiązków służbowych i ukarany karą dyscyplinarną. Przez rok otrzymywał niższą pensję, odebrano mu tzw. 13-tkę i zagrożono degradacją w przypadku kolejnego wykroczenia

policjant, który przyjmował zawiadomienie o zaginięciu nastolatki, został przez policjantów uniewinniony. Funkcjonariusze uznali, że mężczyzna nie wykonał swojej pracy w sposób nieprawidłowy

  • karą nagany z wpisem do akt ukarano policjanta z Kęt, który nie zareagował właściwie na informację o zaginięciu nastolatki przekazaną przez dyspozytora numeru 112 i nie podjął natychmiastowych czynności.

Policja w swoim wewnętrznym postępowaniu zakończonym rok temu postawiła również zarzut kontrolerowi z Wadowich, który analizował sprawę z Andrychowa i nie stwierdził żadnych nieprawidłowości w pracy policjantów. Od jego ukarania jednak odstąpiono.

Jaki jest kontekst?

14-letnia Natalia zmarła 29 listopada 2023 roku. Wyszła rano z domu do szkoły. Była uczennicą pierwszej klasy liceum w Kętach, do szkoły dojeżdża busem. W drodze na przystanek zadzwoniła do ojca (który wychowywał córkę samodzielnie) i powiedziała mu, że bardzo źle się czuje, nie wie, gdzie właściwie jest.

Ojciec powiadomił służby. Zadzwonił na numer 112, poszedł na andrychowską komendę, do szkoły i szpitali. Z jego relacji wynika, że reakcja policjantów była opóźniona; dwie i pół godziny czekał na posterunku w Andrychowie, prosząc o pomoc i namierzenie telefonu córki. Komisariat opuścił dopiero przed godz. 13 (czyli pięć godzin po telefonie dziecka). Policjanci kazali mu pójść do domu, by zabezpieczył ubranie córki dla psa tropiącego.

Zanim funkcjonariusze ruszyli zza biurek na poszukiwania dziewczyny, nieprzytomną 14-latkę znalazł przyjaciel ojca. Dziewczynka leżała nieprzytomna w centrum miasta, tuż przy głównej drodze i supermarkecie, 500 metrów od komisariatu. Była skrajnie wychłodzona. Temperatura jej ciała wynosiła zaledwie 22 stopnie. W listopadzie 2023 roku w Małopolsce obficie padał śnieg, było zimno, termometry wskazywały temperaturę poniżej zera. Natalka trzymała w ręku telefon, wciąż włączony i aktywny.

Po śmierci Natalii komendant główny policji powołał zespół, który miał się zająć przygotowaniem i wdrożeniem koncepcji „podniesienia standardów obsługi zdarzeń mogących powodować zagrożenie dla zdrowia lub życia małoletnich".

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także:

16:51 20-01-2026

Prawa autorskie: Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.plFot. Slawomir Kamins...

MSWiA zawiesza szefa Służby Ochrony Państwa. Prawica protestuje

Generał Jaworski od września przebywał na urlopie. W niełaskę popadł po tym, jak pomimo ochrony SOP premierowi Tuskowi skradziono prywatny samochód

Co się wydarzyło

Trwa postępowanie dyscyplinarne wobec komendanta Służby Ochrony Państwa gen. bryg. Radosława Jaworskiego – poinformowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Generał został zawieszony w pełnieniu czynności służbowych. Na razie obowiązki komendanta SOP będzie pełnił jego dotychczasowy zastępca – płk Tomasz Jackowicz.

Według RMF FM powodem postępowania mają być „wątpliwości dotyczące polityki kadrowej i finansowej prowadzonej przez generała”.

„SOP to służba złożona z profesjonalnych funkcjonariuszy. Oddanych Ojczyźnie i swojej pracy. Jest to jednak obszar szczególnie wrażliwy. Moja decyzja o zawieszeniu komendanta SOP podyktowana jest dobrem tej służby. I to jest jedyny komentarz do tej sprawy” – skomentował decyzję minister Kierwiński.

Po decyzji MSWiA szef prezydenckiego gabinetu Paweł Szefernaker przekazał w mediach społecznościowych, że kilka dni temu prezydent Nawrocki spotkał się z szefem MSWiA Marcinem Kierwińskim i przekazał mu, że nie zgadza się na odwołanie generała z pełnionej funkcji. Dodał, że zawieszenie jest jednak w kompetencji MSWiA, stąd za wszelkie problemy w SOP od teraz odpowiadać będzie ministerstwo Marcina Kierwińskiego.

Z kolei szef prezydenckiego biura polityki międzynarodowej Marcin Przydacz powiedział, że prezydent bardzo ceni sobie pracę generała Jaworskiego.

Jaki jest kontekst

Generał Jaworski de facto nie pełni swoich obowiązków od kilku miesięcy. We wrześniu spod domu premiera Tuska skradziono jego prywatny samochód. Niedługo później generał został wysłany na urlop, a później przebywał na zwolnieniu lekarskim. Zawieszenie jest więc właściwie sformalizowaniem dotychczasowego stanu faktycznego. Ale też wyrazem konfliktu między rządem a prezydentem.

W ostatnich tygodniach kadra kierownicza SOP domagała się w liście do MSWiA przywrócenia Jaworskiego do pracy.

Przeczytaj inne teksty na podobny temat w OKO.press

Przeczytaj także:

10:40 20-01-2026

Prawa autorskie: Photo by Bakr ALkasem / AFPPhoto by Bakr ALkase...

Nieudane spotkanie na szczycie w Syrii. Ryzyko wojny domowej między rządem w Damaszku i Kurdami

Obu stronom nie udało się dojść do porozumienia w sprawie integracji. Armia rządu w Damaszku posuwa się do przodu. Siły kurdyjskie nawołują do oporu

Co się wydarzyło

Wczorajsze spotkanie pomiędzy prezydentem Syrii Ahmadem asz-Szar'ą i generałem Syryjskich Sił Demokratycznych Mazlumem Abdim zakończyło się fiaskiem. Dzień wcześniej, 18 stycznia, syryjski rząd opublikował treść 14-punktowego porozumienia między rządem a SSD. Umowa obejmowała m.in. integrację autonomicznych od ponad dekady regionów północno-wschodniej Syrii do administracji zjednoczonego państwa. Wiele ze szczegółów podlegałoby jeszcze dalszym negocjacjom. Pod umową widniały nazwiska prezydenta asz-Szar'y i generała Abdiego.

Spotkanie trwało jednak około pięciu godzin i ostatecznie nie zakończyło się przyjęciem ustalonego wcześniej porozumienia. Po spotkaniu żadna ze stron nie opublikowała żadnego oświadczenia. Niektóre z nieoficjalnych relacji mówią o tym, że kurdyjski generał prosił o kilka dni na konsultacje, na co strona rządowa miała się nie zgodzić. Inne przecieki mówią, że nie udało się ustalić statusu Hasaki – stolicy muhafazy (odpowiednik naszego województwa, w Syrii jest ich 14) Hasaka. Kurdowie utrzymują, że większość mieszkańców miasta stanowią Kurdowie. Nie ma jednak dokładnych i niezależnych danych demograficznych.

Po spotkaniu SDF na Telegramie opublikowało odezwę do Kurdów z innych krajów, by dołączyli do oporu przeciw syryjskiemu rządowi.

W konsekwencji kruche zawieszenie broni zostało de facto zerwane a nad Syrią wisi teraz widmo wojny domowej między rządem w Damaszku a siłami kurdyjskimi. W nocy i we wtorek rano siły rządowe posuwały się do przodu w stronę Hasaki. Do południa znajdowały się już pod miastem. W kilku miejscach odnotowano starcia.

W wyniku chaosu z więzienia asz-Szaddadi w muhafazie Hasaka uciekło ponad 100 więźniów, byłych bojowników Państwa Islamskiego.

SDD opublikowało wczoraj filmy, na których widać cztery osoby w mundurach formacji, z podciętymi gardłami. Według sił kurdyjskich to wynik zbrodni wojennych, jakich dopuszcza się armia syryjska. Na razie brakuje jednak niezależnego potwierdzenia tych doniesień.

Jaki jest kontekst

Cztery miesiące po obaleniu Baszszara al-Asada SSD i rząd asz-Szar'y podpisali pierwsze porozumienie o integracji, znane jako umowa 10 marca. Jej implementacja szła jednak powoli. W ostatnich miesiącach obie strony ścierały się kilkukrotnie w Aleppo, gdzie siły kurdyjskie kontrolowały dwie dzielnice miasta. W pierwszej połowie stycznia armia syryjska odbiła te dzielnice, a konflikt eskalował. W ostatnich kilku dniach rząd bez większych problemów i starć przejął kontrolę nad sporą częścią terytorium, nad jakim do tej pory SSD sprawowały kontrolę.

Stało się tak m.in. dlatego, że poparcie dla SSD wśród ludności arabskiej było niskie, a duża część tego terytorium była zamieszkana przez ludność arabską. Dziś to Kurdowie starają się stawiać opór i bronić wywalczonej w wojnie domowej i w wojnie z Państwem Islamskim autonomii. Warunki międzynarodowe im jednak nie sprzyjają. Stany Zjednoczone przeprowadziły daleko idącą normalizację stosunków z rządem asz-Szar'y. Sąsiednia Turcja od początku sprzeciwia się wszelkim formom kurdyjskiej autonomii ze względu na strach przez rozwojem kurdyjskiego separatyzmu po swojej stronie granicy.

Przed SSD i Kurdami trudne decyzje – jeśli zdecydują się na obronę swojej autonomii za wszelką cenę, może to oznaczać długotrwałą i krwawą wojnę domową. USA i Turcja będą naciskać na dyplomatyczne rozwiązanie problemu. Podobnie będzie z UE – kolejny duży konflikt w tym regionie może oznaczać falę uchodźców w stronę Europy, której unijny politycy będą się starali uniknąć.

Przeczytaj inne teksty na ten temat w OKO.press

Przeczytaj także: